
Dwa NOWOTWORY❗️Życie Marcina jest krytycznie zagrożone❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, leczenie CBD
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, leczenie CBD
Aktualizacje
PILNE❗️Guz w miednicy ma 11x9 cm! Nowotwór rozsiał się po kościach Marcina! Pomóż❗️
Kochani,
piszę do Was, bo jesteście ostatnią deską ratunku dla mojego syna. Ból przekracza skalę – powyżej 10. Mój syn, dorosły mężczyzna, jest całkowicie przez niego zdominowany.
Nowotwór rozsiał się po kościach, a guz w kręgosłupie ma aż 11×9 cm! Zajął całą miednicę i uciska na główne nerwy oraz naczynia krwionośne. Dlatego tak strasznie boli. Za dnia Marcin stara się jakoś funkcjonować, ale w przetrwanie nocy to koszmar.

Żadne leki przeciwbólowe nie działają. Skutki leczenia są druzgocące – doszło do paraliżu od pasa w dół. Pęcherz i jelita przestały pracować. Jestem przy Marcinie prawie cały czas. Mieszkamy osobno, ale często muszę do niego biec, bo nie jest w stanie wytrzymać bólu. To jest mój syn… Nie potrafię patrzeć na jego cierpienie.
Marcin prawie nie śpi. Nie może siedzieć ani leżeć. Jedyne, co daje minimalną ulgę, to stanie o kulach. Bywają noce, kiedy stoi tak godzinami, a ja go podtrzymuję, żeby nie upadł. Na brzuchu potrafi wytrzymać tylko chwilę. Nie da się funkcjonować bez snu, nie da się żyć w takim bólu... Próbujemy wszystkiego, także przepisanego CBD, które ma choć trochę uśmierzyć cierpienie.
Syn ma za sobą badanie PET. Lekarze założyli mu cewnik, bo narządy nie pracują prawidłowo. 4 maja czeka go operacja ślinianki, choć dziś to najmniejszy problem. Błagam, jako matka, która kocha do granic bólu, pomóżcie mi uratować mojego syna!
Halina, mama Marcina
Opis zbiórki
Na niedawnej wizycie usłyszałam przerażające słowa: „Przykro mi, synowi zostały 3 miesiące życia". Odebrało mi mowę... Wciąż nie jestem w stanie w to uwierzyć! Zrobię wszystko, by uratować życie Marcina. Matka walczy do końca, nawet gdy inni nie dają już nadziei!
W dzieciństwie u Marcina zdiagnozowano łuszczycę. 10 lat później syn trafił do szpitala z powodu bólu stawów i obrzęków. Okazało się, że zachorował na łuszczycowe zapalenie stawów. Później doszło jeszcze łuszczycowe zapalenie jelit. Wydawałoby się, że istnieje limit złych diagnoz, ale nie...
Pod koniec 2025 roku Marcin wyczuł guza na szyi. Szybko okazało się, że to objaw nowotworu jamy ustnej i narządów trawiennych! W tym czasie znacznie nasiliły się też bóle stawów oraz kręgosłupa. Syn nie był w stanie samodzielnie usiąść, musiał cały czas stać lub leżeć, aby choć trochę zminimalizować ból. Wiedzieliśmy, że dzieje się coś poważnego, ale diagnoza po raz kolejny nas przeraziła...
U Marcina wykryto złośliwy nowotwór kości! Kolejny nowotwór w ciągu kilku miesięcy... Wciąż jesteśmy w trakcie diagnostyki, czekamy na kolejne badania i konsultacje. Sytuacja jest krytyczna, bo stan syna stale się pogarsza! Marcin nie może pracować, porusza się o kulach, od kilku miesięcy praktycznie nie wychodzi z domu i wymaga mojej 24-godzinnej opieki.
Robię wszystko, co w mojej mocy, aby nie tracić nadziei i zawalczyć o życie Marcina... Ale wiem, że sama nie dam rady! Koszty leczenia, diagnostyki, leków, rehabilitacji oraz bieżącej opieki znacząco przekraczają nasze możliwości finansowe. Muszę więc zwrócić się do Was – ludzi o dobrych sercach – z błagalną prośbą o pomoc! Proszę... Pomóżcie mi uratować Marcina!
Halina, mama
- Wpłata anonimowa100 zł
Trzymam kciuki!
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- 100 zł