Pilne!
Marcin Świeczkiewicz - zdjęcie główne

Dwa NOWOTWORY❗️Życie Marcina jest krytycznie zagrożone❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, leczenie CBD

Organizator zbiórki:
Marcin Świeczkiewicz, 36 lat
Krotoszyn
Nowotwór o niepewnym lub nieznanym charakterze jamy ustnej i narządów trawiennych - warga, jama ustna, gardło, nowotwór złośliwy kości i chrząstki stawowej, łuszczycowe zapalenie stawów
Rozpoczęcie: 24 lutego 2026
Zakończenie: 24 maja 2026
30 688 zł
Do końca: 12 dni
WesprzyjWsparło 821 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0931378
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0931378 Marcin

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Marcinowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, leczenie CBD

Organizator zbiórki:
Marcin Świeczkiewicz, 36 lat
Krotoszyn
Nowotwór o niepewnym lub nieznanym charakterze jamy ustnej i narządów trawiennych - warga, jama ustna, gardło, nowotwór złośliwy kości i chrząstki stawowej, łuszczycowe zapalenie stawów
Rozpoczęcie: 24 lutego 2026
Zakończenie: 24 maja 2026

Aktualizacje

  • PILNE❗️Guz w miednicy ma 11x9 cm! Nowotwór rozsiał się po kościach Marcina! Pomóż❗️

    Kochani,

    piszę do Was, bo jesteście ostatnią deską ratunku dla mojego syna. Ból przekracza skalę – powyżej 10. Mój syn, dorosły mężczyzna, jest całkowicie przez niego zdominowany.

    Nowotwór rozsiał się po kościach, a guz w kręgosłupie ma aż 11×9 cm! Zajął całą miednicę i uciska na główne nerwy oraz naczynia krwionośne. Dlatego tak strasznie boli. Za dnia Marcin  stara się jakoś funkcjonować, ale w przetrwanie nocy to koszmar.

    Marcin Świeczkiewicz

    Żadne leki przeciwbólowe nie działają. Skutki leczenia są druzgocące – doszło do paraliżu od pasa w dół. Pęcherz i jelita przestały pracować. Jestem przy Marcinie prawie cały czas. Mieszkamy osobno, ale często muszę do niego biec, bo nie jest w stanie wytrzymać bólu. To jest mój syn… Nie potrafię patrzeć na jego cierpienie.

    Marcin prawie nie śpi. Nie może siedzieć ani leżeć. Jedyne, co daje minimalną ulgę, to stanie o kulach. Bywają noce, kiedy stoi tak godzinami, a ja go podtrzymuję, żeby nie upadł. Na brzuchu potrafi wytrzymać tylko chwilę. Nie da się funkcjonować bez snu, nie da się żyć w takim bólu... Próbujemy wszystkiego, także przepisanego CBD, które ma choć trochę uśmierzyć cierpienie.

    Syn ma za sobą badanie PET. Lekarze założyli mu cewnik, bo narządy nie pracują prawidłowo. 4 maja czeka go operacja ślinianki, choć dziś to najmniejszy problem. Błagam, jako matka, która kocha do granic bólu, pomóżcie mi uratować mojego syna!

    Halina, mama Marcina

Opis zbiórki

Na niedawnej wizycie usłyszałam przerażające słowa: „Przykro mi, synowi zostały 3 miesiące życia". Odebrało mi mowę... Wciąż nie jestem w stanie w to uwierzyć! Zrobię wszystko, by uratować życie Marcina. Matka walczy do końca, nawet gdy inni nie dają już nadziei!

W dzieciństwie u Marcina zdiagnozowano łuszczycę. 10 lat później syn trafił do szpitala z powodu bólu stawów i obrzęków. Okazało się, że zachorował na łuszczycowe zapalenie stawów. Później doszło jeszcze łuszczycowe zapalenie jelit. Wydawałoby się, że istnieje limit złych diagnoz, ale nie...

Pod koniec 2025 roku Marcin wyczuł guza na szyi. Szybko okazało się, że to objaw nowotworu jamy ustnej i narządów trawiennych! W tym czasie znacznie nasiliły się też bóle stawów oraz kręgosłupa. Syn nie był w stanie samodzielnie usiąść, musiał cały czas stać lub leżeć, aby choć trochę zminimalizować ból. Wiedzieliśmy, że dzieje się coś poważnego, ale diagnoza po raz kolejny nas przeraziła...

U Marcina wykryto złośliwy nowotwór kości! Kolejny nowotwór w ciągu kilku miesięcy... Wciąż jesteśmy w trakcie diagnostyki, czekamy na kolejne badania i konsultacje. Sytuacja jest krytyczna, bo stan syna stale się pogarsza! Marcin nie może pracować, porusza się o kulach, od kilku miesięcy praktycznie nie wychodzi z domu i wymaga mojej 24-godzinnej opieki.

Robię wszystko, co w mojej mocy, aby nie tracić nadziei i zawalczyć o życie Marcina... Ale wiem, że sama nie dam rady! Koszty leczenia, diagnostyki, leków, rehabilitacji oraz bieżącej opieki znacząco przekraczają nasze możliwości finansowe. Muszę więc zwrócić się do Was – ludzi o dobrych sercach – z błagalną prośbą o pomoc! Proszę... Pomóżcie mi uratować Marcina!

Halina, mama

Wybierz zakładkę
Sortuj według