
Wypadek zabrał sprawność, ale nie nadzieję na jej odzyskanie... Pomóż Marcinowi!
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, zakup sprzętu medycznego, transport medyczny
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, zakup sprzętu medycznego, transport medyczny
Aktualizacje
Twoje wsparcie ma znaczenie! Pomóż Marcinowi w walce o bycie samodzielnym
Zwracamy się z prośbą o ponowne wsparcie dla Marcina. Zebrana dotychczas kwota na leczenie i rehabilitację, za którą bardzo jesteśmy wdzięczni, została w całości wyczerpana.
Od ostatniej aktualizacji tj. od plastyki głowy minęło 8 miesięcy. W tym czasie Marcin nieprzerwanie kontynuował rehabilitację zarówno w ośrodkach, jak i indywidualną. Po tych kilku miesiącach od operacji widzimy, jak bardzo rehabilitacja jest potrzebna. U Marcina widoczny jest znaczny postęp pod kątem psychicznym i psychologicznym.

Jeżeli chodzi o postęp fizyczny, jest troszeczkę mniej intensywnie. Niedowład lewej strony ciała nadal powoduje duże napięcia w kończynach, co znacznie utrudnia chodzenie. Ręka lewa z niedowładem poprawiła się, jednak na ten moment jest mało pomocna i jej rehabilitacja zajmie jeszcze wiele miesięcy, a może i nawet lat.
Jeżeli uzbieramy wystarczająco dużo środków, może uda się zakupić również specjalistyczny wózek inwalidzki, by Marcin mógł wreszcie wyjść z mieszkania.
Marcin stracił zdrowie, pracę, której poświęcił ostatnie 20 lat swojego życia. Nie dajmy Marcinowi się poddać!
Gosia, żona Marcina
Z ostatniej chwili!
Kochani,
Marcin jest po zabiegu kranioplastyki. Ubytek kości czaszki był bardzo duży. Teraz możemy planować kolejny etap rehabilitacji, tak by w jak największym stopniu zminimalizować niedowłady lewej ręki i nogi. Nie tracimy nadziei, że to się kiedyś uda.

Dziękujemy za Wasze nieocenione wsparcie, które pomaga w powrocie do normalności!
"Bez Waszej pomocy, to nie byłoby możliwe!"
Kochani,
obecnie po 10 miesiącach od wypadku, po kilkumiesięcznej rehabilitacji Marcin próbuje stawiać pierwsze, acz niepewne jeszcze kroki. Ma problemy ze wzrokiem oraz kręgosłupem.
Największym utrudnieniem jest niedowład lewej ręki i nogi, które wymagają ciągłej rehabilitacji. Nieszczęsny upadek w marcu pogorszył jego stan i wstrzymały efekty.
Mimo wszystko on się nie poddaje i wciąż intensywnie ćwiczy. Bardzo proszę o pomoc, ponieważ cała dotychczasowa kwota została już wydana na dotychczasowe wsparcie i terapię.
W kwietniu Marcin ma zaplanowaną operację - plastykę głowy co oznacza kolejny już pobyt w szpitalu. Po przebytej trepanacji czaszki jest to konieczny zabieg który ma ochronić jego mózg przed urazami. Trzymajcie za nas kciuki. Zaraz po zabiegu będzie musiał podjąć kolejny etap rehabilitacji.
Prosimy o pomoc w uzbieraniu środków na kontynuację rehabilitacji. Dziękujemy wszystkim za dotychczasowe wsparcie i pomoc, ponieważ bez was leczenie Marcina nie byłoby możliwe!
Z ogromną wdzięcznością i nadzieją
żona Marcina
Opis zbiórki
Nikt nie jest gotowy na takie informacje. Zawsze myślimy, że to dotyczy innych ludzi i dzieje się gdzieś daleko od nas. Aż w końcu się wydarza i wszystko się wali... 5 czerwiec 2021 r., ten dzień zmienił nasze spokojne i poukładane życie na zawsze.
Ze szpitala we Włoszech, gdzie przebywał mój mąż, otrzymałam wiadomość, że uległ on wypadkowi komunikacyjnemu i jego stan jest ciężki. Marcin doznał rozległego urazu głowy, w wyniku którego powstał olbrzymi krwiak. Konieczna była natychmiastowa operacja ratująca życie Marcina, po której został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej i długo nie mógł się z niej obudzić. Mijały kolejne tygodnie, a ja wciąż nie mogłam w to uwierzyć i liczyłam po cichu, że to tylko zły sen, który lada moment się skończy.

Z końcem czerwca udało mi się zorganizować medyczny transport lotniczy i sprowadzić męża do kraju. Prosto z samolotu Marcin trafił do szpitala, w którym lekarze podjęli heroiczną walkę o jego zdrowie. Z końcem lipca mąż opuścił oddział intensywnej terapii, ale wciąż przebywa w szpitalu. Na szczęście odzyskał przytomność i jest z nim kontakt słowny.
Marcin wciąż jest leżący i ma niedowład lewostronny nogi i ręki. Musimy nauczyć się żyć na nowo i spróbować jakoś poskładać to wszystko, co w drobny pył roztrzaskał zły los...

Jedyną, skuteczną metodą leczenia będzie długotrwała i intensywna rehabilitacja, bez której mąż nie ma szans na powrót do zdrowia. Jesteśmy dopiero na początku tej trudnej drogi, ale nie mogę zawieść Marcina. Czekamy na jego powrót z niecierpliwością - ja i nasze dzieci. One potrzebują ojca, który tej pory dbał o naszą rodzinę i troszczył się o nasze bezpieczeństwo. Teraz ja muszę zadbać o jego zdrowie, o to, by jak najszybciej wrócił do nas. Proszę, pomóż mi w tej walce!
Małgorzata, żona
- Wpłata anonimowaX zł
- Pepe100 zł
Trzymaj się Marcinku....
- Wpłata anonimowa200 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- KBR20 zł