Marcin Zadworny - zdjęcie główne

Gdybym tylko mogła, oddałabym własne serce, by jego mogło być zdrowe! Pomóż w walce o Marcinka!

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, dojazdy

Organizator zbiórki:
Marcin Zadworny, 7 lat
Biłgoraj, lubelskie
Wrodzona wada serca - zwężenie ujścia tętniczego lewego, inne wrodzone wady rozwojowe aorty
Rozpoczęcie: 26 maja 2026
Zakończenie: 26 sierpnia 2026
111 zł(0,1%)
Brakuje 106 272 zł
WesprzyjWsparły 4 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0183343
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0183343 Marcin

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Marcinowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, dojazdy

Organizator zbiórki:
Marcin Zadworny, 7 lat
Biłgoraj, lubelskie
Wrodzona wada serca - zwężenie ujścia tętniczego lewego, inne wrodzone wady rozwojowe aorty
Rozpoczęcie: 26 maja 2026
Zakończenie: 26 sierpnia 2026

Opis zbiórki

Marcinek  urodził się w 41. tygodniu ciąży poprzez cesarskie cięcie i otrzymał 10 punktów w skali Apgar. Byłam taka szczęśliwa! Nie mogłam się doczekać pierwszego spojrzenia, pierwszego dotyku. Marzyłam, by w końcu wziąć go w ramiona i cieszyć się, że jest w końcu z nami. 

Niestety, nasze pierwsze wspólne chwile wyglądały zupełnie inaczej, niż to sobie wyobrażałam.  Zaraz po porodzie u Marcina zaczęły się poważne problemy z oddychaniem. Ze względu na ciężki stan i niewydolność oddechową, natychmiast został przetransportowany do innego szpitala... Nie mogliśmy zobaczyć synka ani wziąć go na ręce, przytulić… Nie wiedzieliśmy, co się dzieje i w jakim stanie jest nasze dziecko. Do oczu cisnęły nam się łzy, czuliśmy strach i bezsilność, mając w głowach najgorsze scenariusze. 

Marcin Zadworny

Niestety na miejscu, podczas szczegółowych badań wykryto u niego wrodzoną wadę serca. Nigdy nie zapomnę tego momentu. Strach zupełnie mnie sparaliżował. Najpierw pojawił się żal, niedowierzanie, ból. Potem pytania: dlaczego on? Jak to możliwe? Zaraz potem: co można zrobić? I najważniejsze: czy przeżyje? Każda minuta niepewności zdawała się wiecznością...

Marcin Zadworny

Cho od tamtych chwil minęły już długie lata, to do dziś nasz rytm dnia wyznaczają regularne wizyty u specjalistów, badania i częste pobyty w szpitalach. Do tego doszła silna alergia pokarmowa, przez którą synek musi być na restrykcyjnej diecie. Tata Marcinka musiał na chwilę obecną zrezygnować z pracy, żeby pomóc w opiece nad synkiem oraz podczas pobytów z Marciem w szpitalu – nad trójką naszych pozostałych pociech. 

Kosztów wyjazdów, opieki specjalistów i zakupu leków są ogromne i ciągle rosną. Doszliśmy do ściany i nie jesteśmy w stanie dłużej nieść ich na barkach sami. Nie mam innego wyjścia i muszę prosić Was o ratunek dla Marcinka. Pragnę jedynie, by jego dzieciństwo było szczęśliwe, a przyszłość bezpieczna. Proszę, pomóż nam!

Anna, mama Marcina

Wybierz zakładkę
Sortuj według