
Stwardnienie rozsiane to choroba, która odbiera dotychczasowe życie kawałek po kawałku! Pomóż Markowi!
Cel zbiórki: Łózko rehabilitacyjne, rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Łózko rehabilitacyjne, rehabilitacja
Opis zbiórki
Choroba, która zaatakowała mój organizm, jest cicha i bardzo podstępna. Każdego dnia kawałek po kawałku odbiera ona dotychczasowe życie. Nie byłem na to gotowy. Nikt by nie był... Dlatego dziś chciałbym poprosić o Wasze wsparcie!
Stwardnienie rozsiane – gdy po raz pierwszy usłyszałem diagnozę, byłem w szoku. W jednej chwili w mojej głowie pojawiło się tysiąc myśli, a czas dla mnie na moment się zatrzymał. Odbyłem liczne wizyty u specjalistów, przyjmowałem drogie leki i kontynuowałem terapie. Wszystko na nic. W końcu przyszło to, co było nieuniknione – przestałem chodzić!

Choroba w moim przypadku ma bardzo brutalny przebieg. Moje życie zmieniło się o 180 stopni. Już w żadnym aspekcie nie przypomina tego, które prowadziłem przed diagnozą. Dawniej pracowałem jako kierowca wózka widłowego. Starałem się pomagać innym i cieszyć się życiem. W moim sercu tliła się nadzieja, że konsekwencje choroby nie dościgną mnie aż tak szybko....
Niestety stwardnienie rozsiane odebrało mi sprawność. Dziś jestem uzależniony od wsparcia innych osób, bez którego mogę tak naprawdę tylko leżeć. Potrzebuję pomocy w wykonywaniu wielu czynności, które przedtem przychodziły mi z łatwością. Niestety wraz z upływem czasu jest mi coraz trudniej. Choroba z dnia nadzień postępuje, a moje nogi w ogóle już nie funkcjonują.

Aby zachować choć resztki samodzielności, bardzo potrzebuję intensywnej i ciągłej rehabilitacji. Bez tego nie mam żadnych szans... Do tego pragnę zakupić łóżko rehabilitacyjne, które będzie nieocenionym wsparciem w tej trudnej codzienności. Niestety koszt tych potrzeb jest ogromny i przekracza moje możliwości finansowe.
Jestem wdzięczny, za życzliwość, jaką okazaliście mi do tej pory. Niestety choroba nie odpuszcza, a ja wciąż potrzebuję Waszej pomocy! Dlatego raz jeszcze zwracam się do Was z wielką prośbą. Każda, nawet najmniejsza wpłata, dobre słowo i udostępnienie tej zbiórki daje mi nadzieję. Proszę, nie zostawiajcie mnie samego w tej walce!
Marek
- Wpłata anonimowa5 zł
- Anonimowy PomagaczX zł
- Aldona100 zł
- Wpłata anonimowa30 zł
- Krzysztof100 zł
- Anonimowy Pomagacz3 zł