Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

W pożarze straciłem dach nad głową. Potrzebuję pomocy!

Marek Filipowicz
Zbiórka zakończona

W pożarze straciłem dach nad głową. Potrzebuję pomocy!

6 622,00 zł ( 31,5% )
Wsparło 161 osób
Cel zbiórki:

Odbudowa domu po pożarze

Organizator zbiórki: Fundacja Bajka Dzieciom
Marek Filipowicz, 66 lat
Częstochowa, śląskie
Utrata dobytku
Rozpoczęcie: 28 Października 2019
Zakończenie: 28 Kwietnia 2020

Aktualizacje

Nowe wieści od Pana Marka!

Kochani,

dzięki Waszej dotychczasowej pomocy możliwy był kolejny etap budowy domu dla Pana Marka!  Udało się już zamontować okna i drzwi, a budowa wreszcie zaczyna przypominać dom.

Zobaczcie sami:

Marek Filipowicz

Wierzymy, że już niedługo nieszczęście, które się wydarzyło, pozostanie tylko przykrym wspomnieniem!

Opis zbiórki

Wszystko, co miałem poszło z dymem. Domek na ogródkach działkowych, w którym mieszkałem 30 lat, we wrześniu spłonął. To była chwila, płomienie szybko się rozprzestrzeniały. Próbowałem ratować co się da, ale niestety w zderzeniu z żywiołem byłem bezradny. 

Marek Filipowicz

Straciłem dach nad głową, mam poparzoną rękę i twarz. Nie mam gdzie mieszkać, a robi się coraz zimniej. Boję się zimy i tego, co dalej ze mną będzie, dlatego zdecydowałem się poprosić o pomoc. 

Na zdjęciu widzisz zgliszcza – tyle zostało z mojego domu. Nie ocalała żadna ściana, żaden mebel... Wszystko pożarł ogień. Straciłem dom, w którym mieszkałem 30 lat. Nie miałem innego, bo renta inwalidzka, z której żyłem, nie dawała takiej możliwości. 

Tamtej nocy obudziło mnie intensywne światło. Kiedy zorientowałem się, że łuna, którą widzę, to nie światło księżyca, a ogień trawiący mój dom, było już za późno… Ogień zajął najpierw dach. Kilka chwil później płonął już cały mój dom. Kiedy strażacy ugasili ogień, zobaczyłem już tylko osmolone mury. Nic więcej… 

Dzięki pomocy sąsiadów znalazłem schronienie w innej altance. To jednak chwilowe rozwiązanie, bo noce są coraz zimniejsze. Potrzebuję dachu nad głową. Bardzo chciałbym odbudować mój stary domek, ale nie stać mnie na to...

Marek Filipowicz

Idzie zima. Bez dachu nad głową boję się, że nie doczekam do wiosny. Materiały budowlane są bardzo drogie. Potrzebuję niewiele - wystarczą mi cztery ściany, gdzie znajdzie się miejsce na łóżko, kuchnię i umywalkę. 

Proszę, pomóż mi...

Marek

6 622,00 zł ( 31,5% )
Wsparło 161 osób

Obserwuj ważne zbiórki