Marek Gołębiowski - zdjęcie główne

Marek Gołębiowski, 68 lat

Marek Gołębiowski, 68 lat
Miłków, świętokrzyskie
Nowotwór złośliwy gruczołu krokowego - wznowa, cukrzyca, miażdżyca, przewlekłe zapalenie trzustki, choroba zwyrodnieniowa stawów, zaburzenia korzeni i splotów nerwowych
Wspieraj jednorazowo lub co miesiąc
Wybierz kwotę wsparcia.
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
1006584
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%1006584 Marek

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Markowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
Marek Gołębiowski, 68 lat
Miłków, świętokrzyskie
Nowotwór złośliwy gruczołu krokowego - wznowa, cukrzyca, miażdżyca, przewlekłe zapalenie trzustki, choroba zwyrodnieniowa stawów, zaburzenia korzeni i splotów nerwowych

Mój mąż ma WZNOWĘ nowotworu! Błagam o pomoc!

Mój mąż Marek przeszedł w życiu bardzo wiele, a jego teczka z dokumentacją medyczną pęka w szwach. Cukrzyca, miażdżyca, przewlekłe zapalenie trzustki, choroba zwyrodnieniowa stawów, zaburzenia korzeni i splotów nerwowych... Gdy myśleliśmy, że jeden człowiek nie dźwignie już więcej, życie postanowiło doświadczyć Marka jeszcze mocniej. W 2023 roku zaatakował go ZŁOŚLIWY NOWOTWÓR!

Jedynym niepokojącym objawem było to, że mąż od jakiegoś czasu częściej musiał oddawać mocz. Na kontrolnym badaniu krwi lekarz wychwycił jednak pewne nieprawidłowości i zlecił biopsję. A potem padła druzgocąca diagnoza: nowotwór złośliwy gruczołu krokowego. Marek trafił na onkologię, ale ze względu na przewlekłe biegunki nie mógł przejść radioterapii i chemioterapii. Zastosowano więc zastrzyki hormonalne, które miały na celu zahamować wzrost prostaty. Po roku od diagnozy Marek przeszedł operację usunięcia całego gruczołu krokowego wraz z pęcherzykami nasiennymi oraz okolicznymi węzłami chłonnymi. Na szczęście dobrze ją zniósł, ale przez długi czas musiał mieć założony cewnik.

Głęboko wierzyliśmy, że walkę z rakiem mamy już za sobą. Chcieliśmy wrócić do zwykłej codzienności, spędzać czas z ukochaną wnuczką i po prostu cieszyć się życiem. Niestety podczas kontrolnego badania krwi, okazało się, że Marek ma WZNOWĘ!

Sytuacja, w której się znaleźliśmy, jest bardzo trudna zarówno finansowo, jak i psychicznie. Koszty leczenia, rehabilitacji i wizyt u specjalistów, są bardzo wysokie. Dlatego z całego serca proszę o pomoc! Każda złotówka ma dla nas ogromne znaczenie!

żona Marka, Aneta

Wybierz zakładkę