
Udar odebrał mojemu mężowi sprawność... Proszę, wesprzyj Marka w walce o zdrowie!
Cel zbiórki: Roczne leczenie i rehabilitacja
Cel zbiórki: Roczne leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Stan Marka się pogarsza! Prosimy o pilną pomoc!
Mój mąż 26 grudnia złamał kość udową w prawej nodze! Ale jego stan zdrowia nie pozwala na przeprowadzenie operacji... Ma silną anemię, niewydolność serca, demencję, problemy z nerkami, bezdechem sennym.
Marek bardzo cierpi z powodu silnego bólu nogi. Jest na oddziale chirurgii urazowej w szpitalu MSWiA w Łodzi, a po wyjściu czeka go sześciomiesięczna rehabilitacja lub jeszcze dłuższa…

W związku z tym proszę o pomoc finansową, żeby pomóc mu w tej walce o ulgę w cierpieniu. Marek jest w bardzo złym stanie, potrzebuje intensywnej rehabilitacji. Przez narastające koszty nie mogę się skupić, by po prostu być przy nim. Z tyłu głowy natrętnie wymieniam kolejne koszty – łóżko ortopedyczne, zatrudnienie rehabilitanta i fachowej opieki medycznej i pomocy ze strony opiekunki...
Każda pomoc jest dla nas ogromnym wsparciem. Dziękuję wszystkim, którzy chcieliby pomóc Markowi w tej chorobie. Proszę, pomóżcie nam, by to nie brak środków zadecydował o leczeniu Marka.
Żona z dziećmi i wnukami
Opis zbiórki
22 lutego 2018 – ta data na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Tamten dzień drastycznie odmienił życie mojego męża. W jednej chwili musiał rozpocząć trudną i długą walkę o zdrowie, która trwa cały czas…
W tamtym momencie jeszcze nie wiedziałam, co dokładnie dzieje się z Markiem. Mój niepokój wzbudziły jednak niezbyt logiczne odpowiedzi męża. Kiedy dotarło do mnie, że to może być udar, natychmiast zadzwoniłam po karetkę. Moje podejrzenia niestety się potwierdziły!
Marek trafił do szpitala, gdzie spędził kilka dni. Niestety, udar wywołał lawinę problemów zdrowotnych, z którymi teraz mierzy się mój mąż. Ma trudności z poruszaniem się, przez co ciężko mu wychodzić z domu i potrzebuje wsparcia w wielu codziennych czynnościach. Staram się pomagać Markowi najlepiej, jak mogę, jednak sama mam problemy ze zdrowiem…

Mężowi trudno jest pogodzić się z utratą sprawności i dawnego życia. Przez kilkadziesiąt lat pracował jako wykładowca na politechnice, udzielał się społecznie, był pełen życia. Boli mnie, że Marek nie może cieszyć się choćby czytaniem książek tak, jak dawniej…
Mój mąż jest pod stałą kontrolą neurologa, ma też zajęcia z logopedą. Potrzebuje dalszego leczenia i wizyt u specjalistów. Wiem, że czeka go długa i trudna walka o zdrowie, co niestety wiąże się z dużymi kosztami, dlatego zwracam się do Was z prośbą o pomoc. Wierzę, że z Waszym wsparciem Marek ma szansę na lepsze jutro!
Joanna, żona
Wpłaty
- Wpłata anonimowa200 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- JZS20 zł
Kochamy Was, drodzy!
- Wpłata anonimowa200 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa50 zł