
GLEJAK - 3. wznowa❗️Pilnie potrzebne leczenie🚨
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja
Aktualizacje
Stan Marka się pogorszył❗️Prosimy o pomoc...
Niestety, nie mam dobrych wiadomości. Na ten moment terapia się nie odbędzie – stan Marka na to nie pozwala. Postanowiliśmy więc zmniejszyć kwotę zbiórki, a zebrane środki przeznaczymy na leki, suplementy i rehabilitację.
Brat obecnie przebywa w specjalistycznej placówce, gdzie ma zapewnioną konieczną opiekę. Cały czas leży, nie jest w stanie wstać, ani nawet usiąść... Wzrok Marka również się pogorszył. Pękają nam serca, gdy widzimy go w takim stanie...
Sytuacja Marka tak szybko uległa zmianie... Ale nie poddajemy się, walczymy dalej. Musimy zrobić wszystko, by nasz ukochany mąż, tata, brat, przyjaciel mógł być z nami jak najdłużej.
Dziękujemy, za każdą wpłatę, za każde wsparcie... I prosimy – bądźcie z nami dalej.
Iza, siostra Marka
Opis zbiórki
Mój brat jest lekarzem. Całe życie pomagał innym, a dziś to on potrzebuje wsparcia! Bezlitosna choroba próbuje odebrać mu życie, a ja zrobię wszystko, by ją przechytrzyć. Pojawiło się światełko w tunelu – leczenie TTF. Jednak bez Waszego wsparcia, nie uzbieramy potrzebnej kwoty!
W grudniu 2022 roku Marek dostał ataku padaczkowego i stracił przytomność. W szpitalu natychmiast wykonano rezonans. Pamiętam jak dziś – wokół panowała świąteczna atmosfera, nikt z nas nie przypuszczał, że za chwilę otrzymamy diagnozę, która w sekundę zmieni nasze życie nie do poznania.
Na początku stycznia odbyła się operacja. Nie było już złudzeń – glejak o IV stopniu złośliwości. Drżeliśmy ze strachu, nie wiedząc, co nas czeka. Marek przeszedł wycieńczającą chemioterapię i radioterapię, a my błagaliśmy, by leczenie przyniosło skutki. Niestety, po pół roku przyszła wznowa i konieczna była ponowna operacja.
Efekty uboczne zaczęły mocno dawać się we znaki. Pojawiła się zatorowość płucna, zakrzepica, cukrzyca posterydowa, osłabienie, problemy z równowagą… W najgorszych snach nie spodziewałam się, że za chwilę czekają nas kolejne tragiczne informacje. Badanie kontrole ujawniło trzecią wznowę… Nie mogliśmy w to uwierzyć!

Pod koniec maja 2024 roku Marek przeszedł trzecią operację. Nigdy nie zapomnę, jak bardzo się baliśmy… Brat był w bardzo ciężkim stanie. Kolejną dobę spędził w śpiączce farmakologicznej, a my drżeliśmy ze strachu, nie wiedząc, co nas czeka. Dziś już wiemy, że jedyną szansą, by guz przestał odrastać jest nierefundowane leczenie przeciwnowotworowe. Koszty zwalają jednak z nóg…
Marek ma 12-letniego syna i żonę, w której jest bezgranicznie zakochany. Jest najlepszym bratem, jakiego mogłam sobie wymarzyć. Od dziecka zawsze staje w mojej obronie. Każdy w naszej rodzinie wie, że w kryzysowych sytuacjach może na niego liczyć. Brak mi słów, by opisać, jak oddaną jest osobą, jak cenioną przez pacjentki i innych lekarzy. I jak bardzo wyróżnia go poczucie humoru – zawsze potrafi nas rozbawić.
Nie wyobrażam sobie życia bez mojego brata. Pęka mi serce, gdy widzę, jak jego życie w jednej chwili się zmieniło. Zawsze korzystał z niego w pełni, cieszył się i doceniał ważne momenty. To nie może się tak zakończyć. To nie czas, by się żegnać. Z całego serca Was proszę – wesprzyjcie nas.
Iza, siostra Marka
Wpłaty
- Małgorzata Budrowska20 zł
- Angelika Gut20 zł
Aukcja 265
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
RAZEM DLA MARKA
- Wpłata anonimowa100 zł
- Razem dla Marka50 zł