Marek Rudecki - zdjęcie główne

Dziadku, nie pozwolę, żeby nowotwór Cię zabrał…

Cel zbiórki: Zakup nierefundowanego leku

Organizator zbiórki:
Marek Rudecki, 69 lat
Warszawa, mazowieckie
Rak urotelialny naciekający HG pęcherza moczowego
Rozpoczęcie: 12 grudnia 2022
Zakończenie: 4 stycznia 2023
29 578 zł(27,8%)
Wsparły 362 osoby
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Zakup nierefundowanego leku

Organizator zbiórki:
Marek Rudecki, 69 lat
Warszawa, mazowieckie
Rak urotelialny naciekający HG pęcherza moczowego
Rozpoczęcie: 12 grudnia 2022
Zakończenie: 4 stycznia 2023

Opis zbiórki

Niezależnie ile mamy lat, przy rodzicach zawsze będziemy czuć się dziećmi. Nikt i nic nie jest w stanie tego zmienić… Wiadomość o chorobie nowotworowej mojego taty była tą, której nigdy nie chciałam usłyszeć. Niestety życie potrafi nie raz zaskoczyć, a los nie zawsze bywa łaskawy. Jednak świadomość, że masz dla kogo walczyć, a w domu, czeka na ciebie ukochana wnuczka, sprawia, że nagle znajdujesz w sobie ogromne pokłady siły i wiary, że jeszcze będzie dobrze. 

W maju tego roku rak po raz pierwszy dał o sobie znać. Mój tata zaczął się gorzej czuć, uskarżał się także na ból. Zaniepokojony postanowił skonsultować swoje objawy z lekarzem. Szybko jednak udało się ustalić, co było przyczyną wszystkich dolegliwości – to nowotwór urotelialny w dodatku z przerzutami. To był szok! Diagnoza o chorobie ojca, brzmiała dla nas jak wyrok. Od tamtego momentu życie taty stanęło pod znakiem zapytania, a każdy kolejny dzień był jak zły sen.

Marek Rudecki

Już od samego początku wiedzieliśmy, że naszym, że naszym najgorszym wrogiem jest czas. Zaczęliśmy działać niemal od razu. Tata rozpoczął chemioterapię. Niestety, po kilku tygodniach tomografia komputerowa wykazała, że leczenie nie przynosi efektów, a choroba wciąż postępuje. Byliśmy załamani… Wkrótce od lekarzy usłyszeliśmy, że terapia chemią nie może być kontynuowana ze względu na przewidywaną słabą skuteczność. 

Nasz świat po raz kolejny się zatrzymał.

Nie mogliśmy tego tak zostawić. Nie mogliśmy siedzieć bezczynnie, gdy tata powoli gasł w naszych oczach. Choćbyśmy mieli poruszyć niebo i ziemię, wiedzieliśmy, że zrobimy wszystko, by mu pomóc. Dzięki naszej determinacji, wielu konsultacjom lekarskim i badaniom, udało się ustalić dalszy plan leczenia. Okazało się, że jedynym ratunkiem dla taty jest zastosowanie immunoterapii nierefundowanym lekiem. Niestety jedna dawka to koszt rzędu 15 tys. złotych, a mój ojciec potrzebuje ich przynajmniej kilku!

Marek Rudecki

Tata jest niezwykle ciepłą i pogodną osobą. Zawsze mogłam liczyć na jego wsparcie, dobre słowo czy po prostu obecność, gdy los zawodził. Jest wzorem do naśladowania. Kochającym mężem, ojcem i dziadkiem, którego na krok nie odstępuje jego mała wnusia. Nie wyobrażam, a nawet nie chce wyobrażać sobie, jak będzie wyglądało nasze życie, gdy go zabraknie.

Niestety nie mamy potrzebnych środków, by zakupić lek i zapewnić ojcu dalsze leczenie. Dlatego zwracam się do Was – z całego serca proszę o wsparcie! Jesteście naszą ostatnią nadzieją, że jeszcze zdążymy uratować tatę!

córka Agnieszka z rodziną 

Marek Rudecki

 Zobacz wzruszający film z wnuczką ⬇️

Marek Rudecki

Kwota zbiórki jest kwotą szacunkową

 

Wpłaty

Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Syla
    Syla
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł

    Nadzieja umiera ostatnia

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł