Maria Drzewiecka - zdjęcie główne

Nie pozwolę, by nowotwór odebrał mi mamę❗️Proszę tylko o pomoc❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Maria Drzewiecka, 62 lata
Koczała, pomorskie
Rak gruczołowy żołądka
Rozpoczęcie: 13 marca 2025
Zakończenie: 13 sierpnia 2025
40 957 zł(48,12%)
Wsparło 536 osób

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Maria Drzewiecka, 62 lata
Koczała, pomorskie
Rak gruczołowy żołądka
Rozpoczęcie: 13 marca 2025
Zakończenie: 13 sierpnia 2025

Aktualizacje

  • Wciąż zbieramy na kontynuację leczenia mamy! Pomocy!

    Kochani, chcemy Wam bardzo podziękować za dotychczasowe wsparcie i każde dobre słowo!

    Dzięki Wam i własnym wysiłkom mama otrzymała już dwie dawki leku, który jest dla niej ogromną szansą na dalszą walkę. Jedną z tych dawek udało się sfinansować z własnych środków. W tej chwili czekamy na trzecią dawkę, zaplanowaną na maj — mamy nadzieję, że i ta zostanie zrefundowana.

    Maria Drzewiecka

    Wasza pomoc wciąż jest bardzo potrzebna – zbieramy na kontynuację leczenia, aby mama mogła otrzymać kolejne niezbędne terapie bez przeszkód.

    Każda wpłata i każde udostępnienie mają dla nas ogromne znaczenie. Dziękujemy, że jesteście z nami!

    Bliscy Marii

Opis zbiórki

Moja mama, Marysia, ma już ponad 60 lat i całe swoje życie była pełna energii, zawsze uśmiechnięta, życzliwa i gotowa nieść pomoc innym. Niestety, w kwietniu 2024 roku usłyszeliśmy diagnozę, która wywróciła nasze życie, do góry nogami – rak gruczołowy żołądka.

Od tego momentu rozpoczęła się walka o jej zdrowie i życie. Mama rozpoczęła leczenie w Centrum Onkologii w Bydgoszczy, gdzie w lipcu 2024 roku podjęto chemioterapię, mającą przygotować ją do operacji usunięcia żołądka. Niestety po zakończeniu pierwszej serii chemii tomograf i badanie PET wykazały przerzuty do kości, co zmieniło tok leczenia – rozpoczęła się chemia paliatywna.

Każdy wyjazd na chemię to podróż do Bydgoszczy – aż 260 km w obie strony! Przy każdej wizycie mama przebywała w Bydgoszczy przez trzy dni. Dodatkowo próbowaliśmy konsultować leczenie u różnych onkologów i szukać najlepszej metody leczenia, co znacząco zwiększyło już i tak ogromne wydatki.

Byliśmy już pod ścianą, jedynie patrząc, jak nasze starania idą na marne. To okropna świadomość, że przed walką o ukochaną mamę powstrzymują nas koszty leczenia! Ale pojawiła się nadzieja na życie...

W lutym 2025 roku, po konsultacji w Szczecinie u onkologa klinicznego, pojawiła się nowa szansa – immunoterapia. To dla nas promyk nadziei, ale także ogromne wyzwanie finansowe. Koszt jednej dawki to aż 13 600 zł, a wraz z opieką medyczną na miejscu dochodzi kolejne 3 600 zł – łącznie 17 200 zł za jedną dawkę!

Leczenie przewidziane jest na trzy miesiące, ale jeśli po tych trzech dawkach nic się nie zadzieje, będziemy chcieli kontynuować leczenie, więc koszty będą rosły, a każda podróż do Szczecina to również kolejne wydatki – ponad 520 km w obie strony.

Mimo choroby mama stara się być aktywna. Choć leczenie osłabiło jej nogi, to jednak codziennie mojemu tacie udaje się, zmobilizować ją do wspólnych spacerów. Nie poddaje się, bo ma dla kogo żyć. Chce walczyć i wygrać! Widzę, jak moi rodzice walczą razem o życie mamy. Ja, chociaż nie mieszkam blisko nich, także chcę tę walkę podjąć.

Do tej pory wszystkie koszty pokrywaliśmy z własnych środków, ale nasze oszczędności w końcu się wyczerpią. Dlatego z całego serca prosimy o pomoc. Jako rodzina zawsze byliśmy i jesteśmy skłonni pomagać innym – teraz to my potrzebujemy wsparcia. Dlatego prosimy o każdą pomoc – każda złotówka daje szansę na życie mojej mamy.

Marzena, córka

Wybierz zakładkę
Sortuj według