

Maria Kolińska, 58 lat
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
W 2016 roku usłyszałam diagnozę, która zmieniła moje życie na zawsze. Nowotwór złośliwy lewej piersi… Na początku nie chciałam wierzyć w słowa lekarzy, to wszystko brzmiało tak nieprawdopodobnie. Jednak szybko postanowiłam wziąć się w garść i walczyć! Walczyć o szczęśliwą i długą przyszłość.
Przeszłam inwazyjne leczenie, chemioterapię, mastektomię, radioterapię. Po intensywnej rehabilitacji wróciłam do pracy! Pomimo skutków ubocznych, bólu kości, stawów kolan oraz ciągłego zmęczenia, próbowałam normalnie żyć i funkcjonować. Rehabilitacja stała się moją codziennością. Starałam się godzić częste wyjazdy na wizyty lekarskie i rehabilitację z życiem rodzinnym, pracą zawodową.
W 2019 roku przebyłam operację redukcji piersi, aby zmniejszyć ból kręgosłupa, który znacząco się nasilił po mastektomii. W 2022 roku, ze względu na ciężki przebieg rwy kulszowej oraz przepuklinę, konieczne było wykonanie operacji kręgosłupa. Ze względu na problemy z poruszaniem się, obecnie chodzę w ortezie ortopedycznej. A to nie koniec…
W czerwcu 2023 ponownie usłyszałam okrutne wieści. Zdiagnozowano przerzuty do wątroby i kości. Leczenie jest bardzo obciążające. Jestem poddana chemioterapii. Kilka razy w miesiącu jeżdżę do placówek medycznych na wlewy, konsultacje, leczenie. Jednocześnie jestem cały czas diagnozowana. Co gorsza, większość leków, które przyjmuję, nie podlega refundacji. Zamieszkuję na wsi, dojazd do szpitala w Poznaniu to blisko 100 km. Leczenie wiąże się z dużym nakładem finansowym…
Maria
- Ewa100 zł
Trzymaj się!