Pilne!
Maria Neudek - zdjęcie główne

Mama dwójki dzieci walczy z nowotworem❗️Potrzebne wsparcie❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Maria Neudek, 46 lat
Fasty
Rak gruczołowy (Adenocarcinoma)
Rozpoczęcie: 9 stycznia 2026
Zakończenie: 9 kwietnia 2026
2328 zł
WesprzyjWsparło 45 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0888529
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0888529 Maria
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Marii poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Maria Neudek, 46 lat
Fasty
Rak gruczołowy (Adenocarcinoma)
Rozpoczęcie: 9 stycznia 2026
Zakończenie: 9 kwietnia 2026

Opis zbiórki

Moja nierówna walka z chorobą zaczęła się w maju 2025 roku. Stwierdzono u mnie nowotwór jelita grubego z przerzutami do węzłów chłonnych. Gdy usłyszałam diagnozę, byłam zszokowana, smutna, zła i zagubiona jednocześnie. Nie wiedziałam, co zrobić, jak zareagować.

Choroba stała się moim koszmarem. Nie rozumiałam, dlaczego to spotkało właśnie mnie. Czasami budzę się rano i oprócz przerażenia, że w każdej chwili mogę odejść, pojawia się jeszcze większy strach o moje nastoletnie dzieci, Natalkę i Kubę…

Nowotwór okazał się na tyle duży, że zastosowano radykalną terapię – radioterapię i chemioterapię jednocześnie. Leczenie pociągnęło za sobą ogromne skutki uboczne w postaci dużego wyniszczenia organizmu, dlatego odstawiono chemię. Została tylko radioterapia.

Po jej zakończeniu ponownie podano chemię i ponownie mój organizm źle to zniósł. Ale dziś jestem po usunięciu guza wraz z węzłami chłonnymi, chociaż nie obyło się bez komplikacji. Dlatego między innymi funkcjonuję ze stomią.

Moja walka o życie trwa jednak nadal. Niestety, leczenie wspomagające jest bardzo kosztowne – leki, środki medyczne do stomii, opatrunkowe, specjalistyczna dieta, rehabilitacja onkologiczna… Ale walczę, bo chcę żyć, przede wszystkim dla swoich dzieci. Tak bardzo bolą mnie łzy i strach w ich oczach, kiedy patrzą na moje cierpienie, że wiem, że się nie poddam.

Każda wpłata, nawet najmniejsza, pozwoli mi skupić się na powrocie do zdrowia, a nie na strachu o to, czy wystarczy mi na leki i czy nadal będę musiała odmawiać swoim dzieciom wielu rzeczy, o które proszą. Dziękuję z całego serca za każdą okazaną pomoc i wsparcie.

Maria

Wybierz zakładkę
Sortuj według