

Guz mózgu odebrał mi sprawność... Proszę, pomóż mi w walce o zdrowie!
Cel zbiórki: Roczny turnus rehabilitacyjny w trybie ambulatoryjnym
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Roczny turnus rehabilitacyjny w trybie ambulatoryjnym
Opis zbiórki
Z całego serca dziękuję Wam za całe okazane mi dotychczas dobro. Dzięki Waszej pomocy mogłam walczyć o zdrowie na turnusie rehabilitacyjnym. Niestety, moja walka trwa nadal, a droga do odzyskania sprawności jest długa i kręta...
Moja historia:
Jestem Marysia i od kilkunastu lat walczę z największym wrogiem życia — guzem mózgu. Przez kilka lat guz był uśpiony, ale pewnego dnia wszystko się zmieniło… Przeszłam ciężką operację, radioterapię i chemioterapię. Mój świat wywrócił się do góry nogami, ale nigdy nie zwątpiłam, że mogę być zdrowa. Mam dla kogo żyć. Niestety choroba i leczenie odebrały mi sprawność. Dziś marzę, by po prostu zagrać z synkiem w piłkę! Proszę, pomóż mi wrócić do dawnego życia!
Pierwsza diagnoza została postawiona już w 2004 roku. Podczas badań lekarze zauważyli zmianę w mózgu. Była jednak mała i niegroźna. Do czasu… W 2012 roku guz znacznie się powiększył. Konieczna była operacja jego wycięcia. Wszystko na szczęście przebiegło pomyślnie.
Przez kolejne lata było spokojnie. Urodziłam synka, chodziłam do pracy. Żyłam jak każdy. Krótko przed pandemią w 2019 roku lekarze stwierdzili, że ognisko w mózgu bardzo się zwiększyło. Spędziłam 5 tygodni w szpitalu i przeszłam radioterapię. Straciłam wszystkie włosy i byłam bardzo osłabiona… Postanowiłam jednak wrócić do pracy i się nie poddawać.

Zaledwie 5 miesięcy po radioterapii wszystko się zmieniło… Jak każdego poranka pojechałam do pracy. Kiedy do niej dotarłam, miałam problemy z zebraniem myśli i mówieniem. Pamiętam, że tego dnia czułam, że dzieje się coś niedobrego! Nie wiedziałam jednak, co… Szybko zadzwoniłam do taty, aby po mnie przyjechał. Pojechaliśmy do szpitala. Okazało się, że mam w mózgu obrzęk! Usłyszałam, że tym razem konieczna będzie chemioterapia. Chemię skończyłam przyjmować w październiku zeszłego roku.
Niestety, leczenie odebrało mi sprawność. Mam prawostronny niedowład. Codzienne czynności, jak chociażby krojenie warzyw, stały się dla mnie wyzwaniem… Moja prawa ręka i noga są osłabione i tylko regularna rehabilitacja może mi pomóc wrócić do dawnej sprawności. Nie zamierzam się jednak poddawać! Jestem bardzo pozytywną osobą, która ma marzenia i zamierza je spełnić. Staram się żyć pełnią życia, na tyle, ile mogę.
Jestem pod stałą kontrolą lekarzy. Jeżdżę regularnie na badania. Przez rok walczyłam o sprawność na turnusie rehabilitacyjnym. Przez ten czas udało mi się wypracować wiele rzeczy, jednak nadal konieczne jest kontynuowanie terapii.
Niestety, koszty rehabilitacji są bardzo wysokie, a ja nie dam rady udźwignąć ich samodzielnie. Wierzę jednak, że wspólnymi siłami możemy przywrócić mi sprawność.
Każda wpłata to dla mnie krok w stronę zdrowia! Wierzę, że jeszcze zagram z synem w piłkę i wrócę do pracy i dawnego życia... Zaszłam już tak daleko w walce o sprawność. Proszę, nie opuszczajcie mnie...
Maria
- Wpłata anonimowa15 000 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa1000 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa200 zł