Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Marian Pudełko - zdjęcie główne

Choroba ograniczyła mój świat i przykuła mnie do łóżka. Chcę wrócić do życia. Pomóż mi!

Cel zbiórki: Rehabilitacja, sprzęt rehabilitacyjny i medyczny, zajęcia i sprzęt rozwojowy

Zgłaszający zbiórkę:
Marian Pudełko, 67 lat
Biłgoraj, lubelskie
Plegia kończyn dolnych, niedowład spastyczny kończyn górnych, niewydolność serca, kamica nerki lewej
Rozpoczęcie: 5 maja 2026
Zakończenie: 5 sierpnia 2026
650 zł(3,05%)
Brakuje 20 627 zł
WesprzyjWsparły 3 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0964627
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Cel zbiórki: Rehabilitacja, sprzęt rehabilitacyjny i medyczny, zajęcia i sprzęt rozwojowy

Zgłaszający zbiórkę:
Marian Pudełko, 67 lat
Biłgoraj, lubelskie
Plegia kończyn dolnych, niedowład spastyczny kończyn górnych, niewydolność serca, kamica nerki lewej
Rozpoczęcie: 5 maja 2026
Zakończenie: 5 sierpnia 2026

Opis zbiórki

Początki moich problemów zdrowotnych sięgają już tak naprawdę dzieciństwa. Nigdy nie poruszałem się w pełni sprawnie, tak jak moi zdrowi rówieśnicy. Z czasem wszystko tylko się pogłębiało, aż w końcu zostałem przykuty do łóżka.

Cierpię na plegię kończyn dolnych i niedowład spastyczny kończyn górnych. Nie wstaję i nie siadam samodzielnie. Mój świat ogranicza się do kilku metrów łóżka. Do tego dochodzą problemy ze wzrokiem, niewydolność serca, kamica nerki lewej i odleżyny.

We wrześniu 2022 r. mój stan gwałtownie się pogorszył. Wcześniej mogłem jeszcze chodzić o kulach lub poruszać się na wózku. Teraz jestem osobą całkowicie leżącą. Mój rehabilitant twierdzi jednak, że nie wszystko stracone. Wierzy, że przy odpowiednim zaangażowaniu i regularności rehabilitacja pomoże mi odzyskać to, co utraciłem – choć częściową sprawność i poczucie niezależności.

To dla mnie niezwykle ważne. Jestem tłumaczem. Podróżowałem za granicę i pomagałem, jak mogłem. Pojawiła się też przede mną możliwość wyjazdu do Azji, nauki nowych języków i rozwoju. Choroba pokrzyżowała te plany. Sprawiła, że musiałem odpuścić i skupić się na odzyskaniu zdrowia.

Nie poddaję się. Wierzę, że wciąż mam misję, że wciąż jestem potrzebny. Będę niezmiernie wdzięczny, jeśli postanowicie mnie wesprzeć. Z góry dziękuję za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde dobre słowo, które pomoże mi uwierzyć, że mogę spełnić moje marzenie.

Marian

Wybierz zakładkę
Sortuj według