Marianna Wilisowska - zdjęcie główne

Ostatnia nadzieja na życie. Trwa walka z nowotworem!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Marianna Wilisowska, 50 lat
Wrocław, dolnośląskie
Nowotwór złośliwy jajnika z przerzutami
Rozpoczęcie: 5 listopada 2021
Zakończenie: 21 czerwca 2022
29 877 zł
Wsparło 390 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Marianna Wilisowska, 50 lat
Wrocław, dolnośląskie
Nowotwór złośliwy jajnika z przerzutami
Rozpoczęcie: 5 listopada 2021
Zakończenie: 21 czerwca 2022

Opis zbiórki

Marysia otrzymała cios nagle i niespodziewanie. Choroba postawiła życie pod znakiem zapytania, ale wciąż jest nadzieja. Jesteśmy w stanie zrobić wszystko, ale to za mało! Potrzebujemy pomocnej dłoni, by ratować Marysię! 

Takiej informacji nikt się nie spodziewał. Marysia zawsze uśmiechnięta, pomocna, otwarta na ludzi usłyszała przerażającą wiadomość. W jej organizmie rozwija się rak! Diagnoza: nowotwór złośliwy jajników z rozsiewem po jamie brzusznej brzmi jak wyrok. To było jak uderzenie w twarz. Nikt z nas nie mógł w to uwierzyć, ale nie traciliśmy nadziei na to, że Marysia znajdzie w sobie moc do walki o życie! 

Marianna Wilisowska

Diagnoza została postawiona w 2020 roku, w lipcu. Od tego czasu wydarzyło się wiele… Badania, leczenie, chemioterapia, oczekiwanie na efekty, które niestety nie nadchodziły. Mamy wrażenie, że choroba nas wyprzedza co najmniej o krok.. Wykończony organizm zdaje się mieć coraz mniej sił do nierównej walki z chorobą, ale w tym momencie nie pozostaje nam nic innego, jak poszukiwanie alternatywy dla terapii, która została zaproponowana. 

Marysia zawsze zarażała energią, uśmiechem, dla każdego potrafiła znaleźć dobre słowo. Ta kobieta zawsze była przykładem, że walka trwa do samego końca, więc w momencie, gdy słabnie musimy jej podać pomocną dłoń. Po długich poszukiwaniach, trafiliśmy na ośrodek, który pomógł nam odzyskać nadzieję. Niedawno odbyła się konsultacja w niemieckiej klinice, która po dokładnej analizie wyników zaproponowała nierefundowane leczenie, dające ogromne szanse na pokonanie choroby. W tunelu strachu pojawiła się iskierka! Ratunek jest na wyciągnięcie ręki, ale nie możemy po niego sięgnąć, bo jedyna szansa na życie została wyceniona na ogromną cenę! Jedna dawka leku to kilkanaście tysięcy złotych, a roczna terapia to ponad 250 tysięcy złotych. Nie mamy takich środków!

Potrzebujemy pomocy. Nie za kilka tygodni, nie za jakiś czas - natychmiast! 

Musimy połączyć siły, by ratować życie! Pomóż proszę! Walka o życie toczy się teraz. Rak jest bezlitosny, nie możemy liczyć na drugą szansę.

Wybierz zakładkę
Sortuj według