Zbiórka zakończona
Marika Murawska - zdjęcie główne

Moje ciało jest naznaczone bliznami po wypadku! Możesz jednak mi pomóc. Zrobisz to?

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, środki opatrunkowe

Organizator zbiórki:
Marika Murawska, 32 lata
Zasutowo, wielkopolskie
Oparzenie termiczne mnogich okolic, przynajmniej jedno III stopnia, oparzenie III stopnia w obrębie lewej kończyny górnej i lewego pośladka, oparzenia II stopnia w obrębie przednich kończyn dolnych i tułowia
Rozpoczęcie: 7 października 2024
Zakończenie: 3 kwietnia 2025
16 435 zł
Wsparły 234 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0672717 Marika

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, środki opatrunkowe

Organizator zbiórki:
Marika Murawska, 32 lata
Zasutowo, wielkopolskie
Oparzenie termiczne mnogich okolic, przynajmniej jedno III stopnia, oparzenie III stopnia w obrębie lewej kończyny górnej i lewego pośladka, oparzenia II stopnia w obrębie przednich kończyn dolnych i tułowia
Rozpoczęcie: 7 października 2024
Zakończenie: 3 kwietnia 2025

Rezultat zbiórki

Dziękuję z całego serca za każdą pomoc! Dzięki Wam udało mi się zebrać kwotę, która bardzo pomoże w procesie leczenia i rehabilitacji!

Marika

Opis zbiórki

Tragiczny wypadek, do którego doszło w ostatnim czasie, przemienił moje życie w koszmar. Moja dotychczasowa rzeczywistość runęła w jednej chwili jak domek z kart. Ciało, symbol fizycznego piękna na zawsze zostało naznaczone okropnymi bliznami...

28 sierpnia 20224 r. wydarzył się dramatyczny wypadek, w wyniku którego moje ciało uległo poparzeniom. Na szczęście mój dom pozostał nietknięty, ale ja mam przed sobą długą drogę do odzyskania sprawności.

Przez trzy tygodnie, pełne bólu i cierpienia, byłam w szpitalu pod opieką wspaniałych lekarzy i pielęgniarek, gdzie przeszłam konieczne przeszczepy skóry. Oparzenia II i III stopnia objęły 28% mojego ciała, dotykając prawej ręki, dłoni, prawego pośladka oraz kończyn dolnych ze stawami skokowymi i stopami. Dziś moje ciało pokryte jest bliznami, które ograniczają moje ruchy i przypominają o tamtym tragicznym dniu. Przykurcze mięśni wywołują ogromny ból, co sprawia, że nie mogę zapomnieć, co się stało.

Aby móc znów funkcjonować normalnie w życiu i być wsparciem dla moich dzieci, konieczna jest rehabilitacja. Muszę pogodzić się z tym, że moje ciało nigdy już nie wróci do stanu sprzed wypadku. Do skutecznego leczenia niezbędny będzie czas oraz znaczne środki finansowe, aby zminimalizować blizny. Potrzebuję zabiegów laserowych, specjalnych maści, szytych na miarę ubranek uciskowych, zabiegów plastycznych, a także pomocy fizjoterapeutycznej oraz psychologicznej. Niestety, wiele z tych terapii nie jest refundowanych.

Długo zastanawiałam się nad tym, czy prosić o pomoc. Wiem jednak, że bez wsparcia innych ludzi nie podołam tej trudnej sytuacji. Serdecznie proszę o każdą, nawet najmniejszą wpłatę, która zbliży mnie do powrotu do zdrowia. Wasza dobroć może odmienić moje życie. Dziękuję z całego serca za każdą pomoc!

Marika

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Marika Murawska wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj