Walka na śmierć i życie z białaczką❗️Zbieramy na lek ostatniej szansy dla Mariczki!

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 2 113 osób
88 468,84 zł (127,55%)
Zbiórka na cel
ratowanie życia: 3-miesięczne leczenie nierefundowanym lekiem

Marika Zielińska, 8 lat

Drzycim, kujawsko-pomorskie

Ostra białaczka limfoblastyczna

Rozpoczęcie: 14 Stycznia 2021
Zakończenie: 22 Stycznia 2021

Kod ATC leku J05AX18

22 Stycznia 2021, 14:22
100% kwoty - dziękujemy!!!

Dzięki Waszej pomocy pasek zbiórki dla Mariczki zazielenił się nadzieją, że ta mała dziewczynka będzie żyć! Pospolite ruszenie Waszych dobrych serc przeszło nasze oczekiwania – kwotę na 3-miesięczne leczenie Mariki udało się zebrać w 26 godzin

Mariczka kończy dzisiaj osiem lat… Połowę swojego krótkiego życia spędziła w szpitalu, walcząc z białaczką. Daliście jej nadzieję, że chorobę uda się pokonać, że przed nią jeszcze wiele szczęśliwych urodzin…

Sto lat, Mariczko! A Wam wszystkim, z całej mocy naszych serca – dziękujemy za pomoc!

Z racji tego, że wciąż Wielu z Was chce pomóc Mariczce, walka o życie jest koszmarnie droga i wciąż nie wiadomo, jakie leczenie czeka dziewczynkę po zakończeniu 3-miesięcznego podania leku, zostawiamy zbiórkę otwartą. Cała nadwyżka zostanie przeznaczona na dalsze leczenie Mariki.

Pilne! Mała dziewczynka walczy z białaczką – potrzebna pilna pomoc!

Zbliżają się ósme urodziny Mariczki, naszej córeczki. Najpiękniejszym prezentem będzie dla niej szansa na życie. By to nie były jej ostatnie urodziny… Blisko połowę swojego krótkiego czasu na ziemi nasza córeczka walczy z białaczką. Onkologia, chemia, ból i strach – tak wygląda życie naszego ukochanego dziecka.

Marika Zielińska

Nie pamiętamy już zwyczajnego życia… Skończyło się bezpowrotnie 4 lata temu. Nasz koszmar zaczął się tuż przed Mikołajkami. W grudniu 2016 roku zdiagnozowano u naszej 3-letniej córeczki ostrą białaczkę limfoblastyczną. Przeżyliśmy wtedy ogromny szok. Świadomość, że dziecko jest śmiertelnie chore, to ból, któremu nie życzymy żadnemu człowiekowi. Nie było jednak czasu na zastanawianie się, co będzie dalej, nie było miejsca na rozpacz. Natychmiast rozpoczęło się leczenie, które trwało blisko 16 miesięcy.

Było ciężko, chwilami nawet bardzo, ale przyświecała nam myśl, że to wszystko – szpital, który stał się domem, strach, tęsknota, ten dramatyczny czas walki o życie – to tylko pewien etap, który musimy przejść, żeby Marika była zdrowa. Po jego zakończeniu myśleliśmy, że najgorsze już za nami. Niestety nie długo dane nam było cieszyć się normalnością, a naszej córeczce beztroskim dzieciństwem. Doszło do tego, czego baliśmy się najbardziej - nawrotu choroby...

Poprzedni rok zapisał się w dziejach historii jako wyjątkowo trudny, dla nas był on najtrudniejszy. 04 czerwca 2020 roku trafiliśmy ponownie na oddział onkologii.

Marika Zielińska

Pierwsza walka o życie była ciężka. Druga jest jeszcze gorsza… Białaczka jest silniejsza, a Marika słabsza, choć jest prawdziwą wojowniczką… Wznowa choroby to ogromny ból. Przez te pół roku przeszła piekło, którego nie powinno znać żadne dziecko. Trzykrotnie walczyła z sepsą… Mariczka miała punkcję płuc, grzybicę, liczne infekcje… Z pogodnej, pełnej energii dziewczynki stała się znowu bohaterką z oddziału dziecięcej onkologii.  Serca pękają, gdy patrzymy na jej łysą główką, pokłute rączki. Jej ciała to mapa blizn, cierpienia i walki z chorobą.

Pandemia komplikuje walkę o życie… Infekcje, które męczą nasze maleństwo, dodatkowo opóźniają leczenie. Nadzieją na ratunek dla Mariki stał się przeszczep szpiku. Niestety, opóźnia się ze względu na złe wyniki. Aby stał się możliwy, nasza córeczka musi regularnie przyjmować nierefundowany lek. Zwykłe refundowane niestety nie działają…

Marika Zielińska

Bez leku Marika nie dożyje przeszczepu… To jej jedyna szansa. Koszt 3-miesięcznego leczenia to ponad 80 tysięcy złotych… Wiemy, że cały świat walczy z kryzysem i pandemią, że jest ciężko, ale musimy błagać o pomoc… W cieniu tej walki odbywa się nasza – na śmierć i życie z białaczką, która chce zabrać nam nasze ukochane dziecko.

Mariczka ma urodziny 22 stycznia… Tak pragniemy, by wyzdrowiała, by żyła. By wróciła do ukochanej siostrzyczki i pieska. By spełniło się jej marzenie o króliczku i wyjeździe w góry. By to nie były jej ostatnie urodziny… Na pytanie, czego pragnie, nasza córeczka ma jedną odpowiedź – chcę być zdrowa. Wiele razy pokazała swoją moc i wierzymy, że mimo zmęczenia wygra tę wojnę. Ledwo żyjemy z bezradności, ale wciąż wierzymy w cud... Błagamy o życie dla niej.

Rodzice – Ania i Marek Zielińscy

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 2 113 osób
88 468,84 zł (127,55%)