

Od lat pomagam pacjentom, a teraz sama potrzebuję pomocy❗️Walczę z NOWOTWOREM ZŁOŚLIWYM❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Leczenie dalej trwa, a koszty PRZERAŻAJĄ!
Minął rok, który dla nas okazał się bardzo intensywnym...
W lipcu nastąpiła wznowa choroby – wzrósł bardzo wynik markerów Ca 125, powiększyły się węzły chłonne w jamie brzusznej. Od sierpnia do września przyjęłam 3 kolejne cykle chemioterapii, w sumie w przeciągu roku 9 takich cykli.

Po podaniu chemii wyniki nie były zadowalające... Spowodowała ostre zapalenie nerek, ale na szczęście w międzyczasie pojawiła się możliwość podania SOT! Dzięki waszemu wsparciu mogłam już 6 grudnia 2024 roku otrzymać pierwszą dawkę, ale koszt jednej terapii wzrósł dwukrotnie do 50 tys. złotych!
Obecnie istnieje już możliwość podania SOT w klinice w Niemczech. Ze względu na ponowny wzrost markerów nowotworowych konieczne będzie wykonanie badania i podanie drugiej dawki, a całe leczenie wymaga także ciągłego podawania leków, wlewów, innych terapii i rehabilitacji.
Dlatego jeszcze raz zwracam się z prośbą o wsparcie. Wiemy, jak będzie wyglądać leczenie, ale wiemy też, że koszty będą ogromne. Każdy gest ma w tej chwili znaczenie.
Opis zbiórki
Będę walczyć do końca! Obiecałam to sobie i rodzinie...
Mam na imię Mariola i mam 54 lata. Potrzebuję waszej pomocy w starciu z bardzo trudnym przeciwnikiem – nowotworem złośliwym. Od wielu lat jestem pielęgniarką oddziałową w WSS w Jastrzębiu-Zdroju. Pomagałam tysiącom pacjentów i chcę moją misję spełniać dalej. Nie będzie to jednak możliwe, jeśli teraz tej pomocy nie otrzymam sama...
Do tej pory w życiu wyznaczałam sobie przeróżne cele, jednak dziś najważniejszy jest tylko jeden – pokonać raka, wyzdrowieć i przeżyć… Dla mojej rodziny, dla moich kochanych dzieci, dla siebie.
O chorobie dowiedziałam się wiosną zeszłego roku. Przez dłuższy czas doskwierał mi ucisk w okolicach wątroby. Przeszłam podstawowe badania, również ginekologiczne, ale wszystko było w normie. Nie dawało mi to jednak spokoju… Na własną rękę umówiłam się na wizytę do hepatologa. Niestety, moje przeczucia zostały potwierdzone…
Markery nowotworowe, których norma plasuje się w granicy 35 jednostek, u mnie wynosiły aż 300! Były znacząco podwyższone... To oznaczało jedno – coś bardzo niedobrego dzieje się w moim organizmie.
Podczas badania laparoskopowego lekarze pobrali wycinek z mojego jajnika do badania histopatologicznego. Po miesiącu przeszłam operację usunięcia jajników i macicy. Krótko po przyszły wyniki – nowotwór złośliwy jajnika…
To był dla mnie ogromny szok. Zawsze badałam się regularnie, podczas badań USG nie uwidoczniły się żadne zmiany… Gdyby nie moja czujność, mogłabym się dowiedzieć o nim dużo później.

Od tamtego momentu przeszłam w sumie 6 cykli chemioterapii. Bywało różnie… Chemia, którą przyjmowałam była bardzo silna. Zmagam się z powikłaniami, ale dzięki leczeniu wspomagającemu, które podjęłam równocześnie, mam dziś siłę, by walczyć dalej.
Obecnie wyniki kontrolnego tomografu są w porządku. Niestety poziom markerów nowotworowych wzrasta, co oznacza, że w moim organizmie wciąż namnażają się nowe komórki nowotworowe…
Wiedząc o tym, nie mogę czekać z założonymi rękoma, aż “coś” pojawi się na badaniach kontrolnych. Wierzę, że im szybciej będziemy działać, tym mam większą szansę, by całkowicie wyzdrowieć. W tej sytuacji planuję rozpocząć specjalną terapię SOT.
“Jest to leczenie wspomagające tworzone na podstawie kodu genetycznego uzyskiwanego z komórek nowotworowych. Fragmenty najbardziej aktywnych genów komórki nowotworowej wpuszczane z powrotem do organizmu, kierują się bezpośrednio do upośledzonej komórki, przyklejając się do jej bratnich fragmentów. Poprzez to zdublowanie – odczyt zapisu genu zostaje zaburzony. Rozwój wrogich komórek zostaje więc przyblokowany”.
Niestety, przez rok walki z nowotworem wydałam wszystkie oszczędności. Leczenie jest nierefundowane, dlatego muszę zapłacić za nie z własnej kieszeni. Jedno podanie leku kosztuje około 15 tys. złotych...
Moje życie cenię ponad wszystko. Moim jedynym marzeniem jest być zdrową i żyć dla mojej rodziny, dla naszych dzieci i wnuków. Proszę, pomóżcie mi spełnić to pragnienie! Każda wpłata i udostępnienie przybliży mnie do tego pięknego marzenia.
Mariola
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- 20 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Magda50 zł