Mariola Kafel - zdjęcie główne

Od lat pomagam pacjentom, a teraz sama potrzebuję pomocy❗️Walczę z NOWOTWOREM ZŁOŚLIWYM❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Mariola Kafel, 56 lat
Jastrzębie Zdrój, śląskie
Nowotwór złośliwy jajnika
Rozpoczęcie: 1 marca 2024
Zakończenie: 8 marca 2026
96 080 zł
WesprzyjWsparło 288 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0500249
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0500249 Mariola
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Mariola Kafel, 56 lat
Jastrzębie Zdrój, śląskie
Nowotwór złośliwy jajnika
Rozpoczęcie: 1 marca 2024
Zakończenie: 8 marca 2026

Aktualizacje

  • Leczenie dalej trwa, a koszty PRZERAŻAJĄ!

    Minął rok, który dla nas okazał się bardzo intensywnym... 

    W lipcu nastąpiła wznowa choroby – wzrósł bardzo wynik markerów Ca 125, powiększyły się węzły chłonne w jamie brzusznej. Od sierpnia do września przyjęłam 3 kolejne cykle chemioterapii, w sumie w przeciągu roku 9 takich cykli.

    Mariola Kafel

    Po podaniu chemii wyniki nie były zadowalające... Spowodowała ostre zapalenie nerek, ale na szczęście w międzyczasie pojawiła się możliwość podania SOT! Dzięki waszemu wsparciu mogłam już 6 grudnia 2024 roku otrzymać pierwszą dawkę, ale koszt jednej terapii wzrósł dwukrotnie do 50 tys. złotych!

    Obecnie istnieje już możliwość podania SOT w klinice w Niemczech. Ze względu na ponowny wzrost markerów nowotworowych konieczne będzie wykonanie badania i podanie drugiej dawki, a całe leczenie wymaga także ciągłego podawania leków, wlewów, innych terapii i rehabilitacji.

    Dlatego jeszcze raz zwracam się z prośbą o wsparcie. Wiemy, jak będzie wyglądać leczenie, ale wiemy też, że koszty będą ogromne. Każdy gest ma w tej chwili znaczenie.

Opis zbiórki

Będę walczyć do końca! Obiecałam to sobie i rodzinie...

Mam na imię Mariola i mam 54 lata. Potrzebuję waszej pomocy w starciu z bardzo trudnym przeciwnikiem – nowotworem złośliwym. Od wielu lat jestem pielęgniarką oddziałową w WSS w Jastrzębiu-Zdroju. Pomagałam tysiącom pacjentów i chcę moją misję spełniać dalej. Nie będzie to jednak możliwe, jeśli teraz tej pomocy nie otrzymam sama...

Do tej pory w życiu wyznaczałam sobie przeróżne cele, jednak dziś najważniejszy jest tylko jeden – pokonać raka, wyzdrowieć i przeżyć… Dla mojej rodziny, dla moich kochanych dzieci, dla siebie.

O chorobie dowiedziałam się wiosną zeszłego roku. Przez dłuższy czas doskwierał mi ucisk w okolicach wątroby. Przeszłam podstawowe badania, również ginekologiczne, ale wszystko było w normie. Nie dawało mi to jednak spokoju… Na własną rękę umówiłam się na wizytę do hepatologa. Niestety, moje przeczucia zostały potwierdzone… 

Markery nowotworowe, których norma plasuje się w granicy 35 jednostek, u mnie wynosiły aż 300! Były znacząco podwyższone... To oznaczało jedno – coś bardzo niedobrego dzieje się w moim organizmie.

Podczas badania laparoskopowego lekarze pobrali wycinek z mojego jajnika do badania histopatologicznego. Po miesiącu przeszłam operację usunięcia jajników i macicy. Krótko po przyszły wyniki – nowotwór złośliwy jajnika…

To był dla mnie ogromny szok. Zawsze badałam się regularnie, podczas badań USG nie uwidoczniły się żadne zmiany… Gdyby nie moja czujność, mogłabym się dowiedzieć o nim dużo później.

Mariola Kafel

Od tamtego momentu przeszłam w sumie 6 cykli chemioterapii. Bywało różnie… Chemia, którą przyjmowałam była bardzo silna. Zmagam się z powikłaniami, ale dzięki leczeniu wspomagającemu, które podjęłam równocześnie, mam dziś siłę, by walczyć dalej.

Obecnie wyniki kontrolnego tomografu są w porządku. Niestety poziom markerów nowotworowych wzrasta, co oznacza, że w moim organizmie wciąż namnażają się nowe komórki nowotworowe… 

Wiedząc o tym, nie mogę czekać z założonymi rękoma, aż “coś” pojawi się na badaniach kontrolnych. Wierzę, że im szybciej będziemy działać, tym mam większą szansę, by całkowicie wyzdrowieć. W tej sytuacji planuję rozpocząć specjalną terapię SOT. 

“Jest to leczenie wspomagające tworzone na podstawie kodu genetycznego uzyskiwanego z komórek nowotworowych. Fragmenty najbardziej aktywnych genów komórki nowotworowej wpuszczane z powrotem do organizmu, kierują się bezpośrednio do upośledzonej komórki, przyklejając się do jej bratnich fragmentów. Poprzez to zdublowanie – odczyt zapisu genu zostaje zaburzony. Rozwój wrogich komórek zostaje więc przyblokowany”.

Niestety, przez rok walki z nowotworem wydałam wszystkie oszczędności. Leczenie jest nierefundowane, dlatego muszę zapłacić za nie z własnej kieszeni. Jedno podanie leku kosztuje około 15 tys. złotych...

Moje życie cenię ponad wszystko. Moim jedynym marzeniem jest być zdrową i żyć dla mojej rodziny, dla naszych dzieci i wnuków. Proszę, pomóżcie mi spełnić to pragnienie! Każda wpłata i udostępnienie przybliży mnie do tego pięknego marzenia. 

Mariola

Wybierz zakładkę
Sortuj według