Pilne!
Mariola Machura - zdjęcie główne

W głowie mojej mamy tyka bomba, a cena za jej życie paraliżuje❗️Glejak zabija moją mamę – BŁAGAM o pomoc❗️

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie glejaka urządzeniem TTF (Optune)

Organizator zbiórki:
Mariola Machura, 53 lata
Zawiercie
Guz lewego płata ciemieniowego - glejak wysokiego stopnia złośliwości
Rozpoczęcie: 17 lipca 2026
Zakończenie: 18 stycznia 2027
36 715 zł
WesprzyjWsparło 415 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
1001049
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%1001049 Mariola

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie glejaka urządzeniem TTF (Optune)

Organizator zbiórki:
Mariola Machura, 53 lata
Zawiercie
Guz lewego płata ciemieniowego - glejak wysokiego stopnia złośliwości
Rozpoczęcie: 17 lipca 2026
Zakończenie: 18 stycznia 2027

Aktualizacje

  • Mama wciąż walczy o życie! Proszę, pomóżcie jej❗️

    Kochani,

    chciałabym podzielić się z Wami kilkoma słowami o tym, co obecnie u nas słychać i jak wygląda nasza codzienna rzeczywistość. Mama czuje się różnie, wszystko zależy od konkretnego dnia. Bywają chwile lepsze, ale są też dni zdecydowanie gorsze. Niestety doskwiera jej również brak apetytu, co dodatkowo osłabia organizm.

    Bardzo kocham moją mamę i jest nam niezwykle ciężko w obecnej sytuacji życiowej. Zrobiłabym dla niej absolutnie wszystko i najchętniej wzięłabym tę chorobę na siebie. Trudno nawet opisać, jakie to uczucie żyć ze świadomością, że walka o życie bliskiej osoby wynosi ponad milion złotych. Emocje, które nam towarzyszą, są bardzo różne, ale mamy tylko siebie. Najważniejsze jest to, że mama z całego serca chce walczyć. Od samego początku robimy wszystko, co w naszej mocy.

    W lipcu, kiedy zakładałyśmy zbiórkę, mama spędziła sześć tygodni w Narodowym Instytucie Onkologii w Gliwicach, gdzie przeszła całą, pełną chemioterapię i radioterapię. Ten etap leczenia został już zakończony, jednak nasza walka trwa nadal. Co miesiąc jeździmy do instytutu na wizyty kontrolne oraz po kolejne dawki leku.

    Oprócz tego leczenia mama przechodzi rehabilitację oraz tlenoterapię wodorową, a także pozostaje pod stałą opieką specjalistów. 7 października byłyśmy na kontroli w poradni u neurochirurga, 19 października mieliśmy wizytę u neurologa, a niedługo potem, 30 października, mamę czeka kontrolny rezonans magnetyczny po leczeniu onkologicznym.

    Z całego serca dziękujemy Wam za dotychczasową obecność, każde wsparcie i każde dobre słowo. Prosimy Was o dalsze udostępnianie zbiórki i bycie z nami w tej trudnej drodze.

    Wiktoria, córka Marioli

Opis zbiórki

Moja mama, Mariola, to najważniejsza osoba w moim życiu. Mama jest dla mnie jak anioł. To najcieplejsza, najbardziej bezinteresowna osoba, jaką znam. Dziś tak bardzo potrzebuje ratunku, a ja jestem bezsilna...

Wszystko zaczęło się tak nagle, w kwietniu. Mamę zaczęła często boleć głowa. Potem doszło dziwne zachowanie – zaczęła mylić dni tygodnia, zapominać cyfry. Serce podpowiadało mi, że dzieje się coś strasznego.

Pewnego dnia mama trafiła na SOR, skąd nie wróciła już do domu. Prześwietlenie głowy pokazało zmianę. Mama natychmiast trafiła na oddział neurologii, gdzie spędziła tydzień, czekając na wyrok i termin operacji.

6 maja przeszła skomplikowaną operację, ale najgorsze miało dopiero nadejść. Wynik histopatologii zwalił nas z nóg – to glejak wysokiego stopnia złośliwości, czyli najbardziej agresywny nowotwór. Tykająca bomba, która z dnia na dzień może odebrać mi mamę.

Mama po operacji potrzebowała czasu, by wrócić do siebie – pojawiły się chwilowe powikłania, afazja. Choć na szczęście wszystko wróciło do normy, ten moment uświadomił mi, w jak krytycznej sytuacji jesteśmy i jak niewiele czasu nam zostało. Obecnie mama przebywa w szpitalu w Gliwicach, gdzie od tygodnia przechodzi wycieńczającą chemioterapię i radioterapię. 

Mariola Machura

Wiemy, że standardowe leczenie proponowane przez NFZ nie wystarczy – glejak to bardzo podstępny i agresywny nowotwór. Miałyśmy nadzieję, że uda się nam zakwalifikować mamę do darmowego programu TT Optune w Gliwicach. Niestety, dzień po naszym zgłoszeniu zamknięto listę. Szansa przepadła.

TT Optune to innowacyjna metoda, która polega na noszeniu na głowie specjalnych elektrod generujących pola elektryczne (TTFields). Te pola działają bezpośrednio wewnątrz mózgu, niszcząc komórki nowotworowe i fizycznie blokując ich dalsze dzielenie się oraz rozrastanie. To dla nas jedyna nadzieja, by zatrzymać postęp choroby.

Z uwagi na to, że mama nie zakwalifikowała się do darmowego programu, chcemy sfinansować leczenie prywatnie. Nie możemy tak po prostu się poddać... Skoro medycyna daje mojej mamie szansę na dalszą walkę o życie, nie możemy czekać bezczynnie. Musimy działać tu i teraz!

Koszt terapii to około 130 tysięcy złotych miesięcznie, co oznacza, że całe leczenie może wynieść nawet milion złotych. Milion złotych za to, by moja mama mogła nadal ze mną być...

Jesteśmy tylko we dwie, nie mamy dużej rodziny. Nie mamy skąd wziąć takich pieniędzy. Mama ma tylko mnie, a ja tylko ją. Nie wyobrażam sobie powrotu do pustego domu. Moja mama tak bardzo chce żyć, dlatego błagam Was o pomoc, by jej to życie podarować. Każda złotówka to dla nas szansa na kolejny wspólny dzień. Pokażcie nam, proszę, że nie jesteśmy w tej walce same.

Wiktoria, córka Marioli

Wybierz zakładkę
Sortuj według