
Jedna chwila zniszczyła wszystko... Pomóż Mariuszowi odzyskać sprawność!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Nowe informacje o Mariuszu!
Kochani Darczyńcy!
Dzięki Waszej pomocy od stycznia 2022 roku mój mąż rozpoczął intensywną rehabilitację w prywatnym ośrodku pod Warszawą.
Codzienne kilkugodzinne ćwiczenia powodują widoczne postępy i dają nadzieję na to, że Mariusz będzie poruszał się samodzielnie na wózku jeszcze w tym roku. Dzięki wytężonej pracy i olbrzymiej woli walki, mój kochany mąż nabiera sił i zdobywa nowe umiejętności.

Wszystko to nie byłoby możliwe bez zebranych środków, za które z całego serca dziękujemy. Obecnie zebrana kwota pozwoli na czteromiesięczny pobyt w ośrodku.
Aby osiągnąć oczekiwane efekty, potrzebna jest minimum kilkunastomiesięczna rehabilitacja. Niestety kwota ta jest nieosiągalna dla naszej rodziny, dlatego jedyną nadzieją jest Wasza pomoc!
Bardzo dziękujemy za to, co dla nas robicie!
Żona Kasia z dziećmi
Opis zbiórki
17 lipca 2021 roku – data, która na zawsze zapadnie w naszej pamięci. W jednej chwili wszystko zmieniło się nie do poznania. Mój mąż uległ poważnemu wypadkowi nad wodą, w wyniku którego złamał kręgosłup w odcinku szyjnym. Teraz cała nasza rodzina walczy o to, by wrócił do sprawności. Czekam na niego ja i trójka naszych dzieci...

Nie tak miał wyglądać ten dzień, nie takie miało być jego zakończenie. Nasz dramat wydarzył się w miejscu, w którym bardzo często wspólnie spędzaliśmy wolne chwile. To była jedna chwila, jedno niepotrzebne zdarzenie, które zmieniło wszystko. Po tragedii Mariusz w trybie pilnym został przetransportowany śmigłowcem do szpitala. Niestety, jego rdzeń kręgowy został uszkodzony, przez co stracił czucie od pasa w dół. Dodatkowo niedowład górnych kończyn i problemy z oddychaniem dają o sobie znać w każdej sekundzie. Mąż jest całkowicie przytomny i świadomy tego co się stało, przez co cierpi jeszcze bardziej.
Ciężko nam funkcjonować bez ukochanego męża i ojca… Tak bardzo za nim tęsknimy! Świadkiem wypadku był nasz najmłodszy syn. Jest to dla niego trauma, z którą będzie musiał mierzyć się do końca życia.
Mój mąż jest osobą bardzo pozytywną i energiczną, zawsze dawał wsparcie tym, którzy pomocy potrzebowali bardziej. Zarażał optymizmem wszystkich dookoła. Los sprawił, że teraz to on potrzebuje pomocy w powrocie do zdrowia.

W związku z poważnym urazem Mariusz będzie potrzebował intensywnej, wielomiesięcznej rehabilitacji w specjalistycznym ośrodku, który da mu szansę na powrót do samodzielności. Niestety ze względu na olbrzymie koszty, jakie się z tym wiążą, bez Twojej pomocy nie będziemy w stanie zapewnić mu właściwej rehabilitacji.
Cały czas ciężko nam uwierzyć w to, co się stało. Marzę, by choć w najmniejszym stopniu Mariusz wrócił do sprawności. Wierzymy, że Twoja pomoc dam nam, choć cień nadziei, w tym okrutnie trudnym dla nas czasie.
Żona Kasia z Weroniką, Bartkiem i Wiktorem
Wpłaty
- Wpłata anonimowa5,65 zł
- Wpłata anonimowa1 zł
- Nie poddajemy się!20 zł
- Nie poddajemy się!20 zł
- Nie poddajemy się!30 zł
- Nie poddajemy się!20 zł