Mariusz Byś - zdjęcie główne

Nie martwić się o to, co przyniesie jutro! Ratujemy Mariusza!

Cel zbiórki: Półroczna terapia neurologiczna

Organizator zbiórki:
Mariusz Byś, 46 lat
Wińsko, dolnośląskie
Stan po wypadku - liczne obrażenia głowy, krwiak podtwardówkowy, kardiomiopatia przerostowa, przewlekła niewydolność krążeniowa, padaczka
Rozpoczęcie: 25 stycznia 2021
Zakończenie: 25 kwietnia 2022
7066 zł(15,29%)
Wsparło 191 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Półroczna terapia neurologiczna

Organizator zbiórki:
Mariusz Byś, 46 lat
Wińsko, dolnośląskie
Stan po wypadku - liczne obrażenia głowy, krwiak podtwardówkowy, kardiomiopatia przerostowa, przewlekła niewydolność krążeniowa, padaczka
Rozpoczęcie: 25 stycznia 2021
Zakończenie: 25 kwietnia 2022

Opis zbiórki

Gdy wracam myślami do wypadku mojego męża, sama nie dowierzam, że on naprawdę się wydarzył. Z pozoru niegroźny upadek zmienił życie całej naszej rodziny. Kiedy mówię ludziom, że mój mąż spadł ze schodów, nikt nie wie, jaki dramat kryje się za tym wydarzeniem...

Do wypadku doszło w grudniu 2019 roku. Przygotowania do świąt, wszyscy w powietrzu czuli ich magię, krzątali się i zastanawiali, ile jeszcze czasu zostało do wigilijnej kolacji. Dla nas cały czar prysnął w momencie, w którym mój mąż stracił przytomność po upadku.

Mariusz stracił równowagę i spadł ze schodów. Znalazła go nasza sąsiadka, nieprzytomnego… Gdy dostałam telefon z informacją, o całym zdarzeniu, wybiegłam z pracy. Pamiętam tylko męża w kałuży krwi spowodowanej krwotokiem z nosa i oczekiwanie na karetkę…

Mąż niemal natychmiast był operowany. Trzeba było zająć się wylewem krwi do mózgu. Mimo że akcja ratunkowa przebiegła dynamicznie, a jego stan udało się opanować, to konsekwencje tego tragicznego zdarzenia nie odstępują nas na krok. 

Mąż jest prawostronnie sparaliżowany, oddycha dzięki rurce tracheotomijnej. Nie ma z nim żadnego kontaktu, nie mówi, nie uśmiecha się...  Przez pierwsze 9 miesięcy starałam się ze wszystkich sił zapewnić mu jak najlepszą opiekę w domu, jednak w pewnym momencie po prostu się poddałam. Sama jestem schorowana, walczę z konsekwencjami zawału. Podjęłam decyzję, by mąż dalej mógł walczyć o życie w specjalistycznym ośrodku rehabilitacyjnym, gdzie każdego dnia szereg specjalistów opiekuje się nim i wspomaga jego powrót do zdrowia.

Niestety comiesięczny koszt utrzymania Mariusza w takim ośrodku przewyższa możliwości finansowe mojej rodziny. Wiem, że jedyną szansą na poprawę jego stanu zdrowia jest intensywna i żmudna rehabilitacja. Boję się, że nadejdzie moment, kiedy nie będę mogła mu pomóc, dlatego proszę - nie bądź obojętny!

Wioletta - żona

 

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    0,08 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    1 zł
  • Natalia
    Natalia
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł

    Trzymaj się, będzie dobrze

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł