
Rak nie może wygrać! Ratujemy życie Mariusza!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Nigdy nie myślałam, że będę musiała zwrócić się o pomoc, taką pomoc, ale niestety życie pisze różne scenariusze...
Potrzebujemy pomocy, pomocy w walce z rakiem! Tato na początku nie był chętny, aby go tu zgłaszać, ale czułam, czuję, że to ostatnia szansa, by mu pomóc, że tak trzeba, że tego potrzebuję! Zwłaszcza że chce żyć, że ma chęć do życia, plany i marzenia.
Gdy dowiedzieliśmy się o diagnozie - rak jelita grubego, był to duży szok. Tato prawie nigdy nie chorował, nic nie zapowiadało problemów, czuł się dobrze. Tato ma przerzuty do wątroby z mutacją braf, która pogarsza jego rokowania. Walczymy już kilka miesięcy, bywało różnie i, mimo że lekarze nie dawali szans na to, by nawet zacząć leczenie, tato zaskoczył samych lekarzy! Jego chęć walki i nastawienie są godne podziwu! Tato walczy nie poddaje się!
Obecnie tato przyjmuję chemię w cyklach co dwa tygodnie, dziś dowiedzieliśmy się, że leczenie przynosi rezultat, obecne zmiany znacznie się zmniejszyły, ale niestety pojawiły się też nowe przerzuty na płucach. Mutacja, o której wspomniałam, jest to w przypadku zmutowanego genu nieprawidłowe białko, którego funkcja jest zaburzona. Zmienione białko przekazuje sygnał do podziału komórki w sposób niekontrolowany i niepohamowany. Skutkiem jest rozwój nowotworu, a w konsekwencji powstanie przerzutów odległych.
Dziś lekarz, który prowadzi tatę, poinformowałam nas o możliwości leczenie, które niestety nie jest w naszym kraju refundowane. Tato potrzebuje teraz leku, którego koszt nas dobił - miesięczne leczenie to ok. 36 000 zł. Lekarze mówią, że ta terapia naprawdę może mu pomóc- niestety półroczny koszt leczenia to aż 216 000 zł.
Nie stać nas na taki wydatek, pomimo tego, że wszyscy pracujemy, sam tato pomimo jego choroby, choć nikt od niego tego nie wymaga, w miarę swoich sił i możliwości stara się wciąż na siebie i swoje leczenie zarobić. Tato jest mechanikiem samochodowym, to nie tylko jego praca, ale i pasja!
Tato przez całe życie wspierał różne zbiórki, dlatego pomyślałam, że może teraz los pomógłby jemu. Podobno dobro wraca, a z czystym sercem mogę powiedzieć, że tato to dobry człowiek i zawsze tyle ile mógł, to pomógł drugiej osobie. Chcemy, by został z nami! Dlatego będziemy wierzyć i walczyć do końca! Tato ma nadzieję wyzdrowieć i on naprawdę walczy, podziwiam go, bo sama nie mam w sobie tyle siły co on !
Bardzo proszę Was o wsparcie naszej zbiórki, nawet symboliczne, złotówka do złotówki i osiągniemy nasz cel! Tato będzie mógł kontynuować leczenie, nie zostaniemy sami…
Klaudia, córka Mariusza
Wpłaty
- Michał S.200 zł
- Agata50 zł
- Basia20 zł
:)
- Wpłata anonimowa20 zł
- M i G200 zł
- Wpłata anonimowa200 zł