Zbiórka zakończona
Mariusz Szrek - zdjęcie główne

Wakacje, które zmieniły się w horror - ratujemy życie Mariusza!

Cel zbiórki: Pobyt w chorwackim szpitalu, opłata za komorę hiperbaryczną, transport

Organizator zbiórki:
Mariusz Szrek, 44 lata
Manchester
Choroba dekompresyjna
Rozpoczęcie: 27 sierpnia 2020
Zakończenie: 24 czerwca 2025
99 965 zł
Wsparło 560 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0082941 Mariusz

Cel zbiórki: Pobyt w chorwackim szpitalu, opłata za komorę hiperbaryczną, transport

Organizator zbiórki:
Mariusz Szrek, 44 lata
Manchester
Choroba dekompresyjna
Rozpoczęcie: 27 sierpnia 2020
Zakończenie: 24 czerwca 2025

Rezultat zbiórki

Drodzy Darczyńcy, 

z całego serca dziękuję za ogromną pomoc, jaką okazaliście Mariuszowi!

Dzięki Wam mój syn mógł zawalczyć o powrót do dawnej sprawności, a ta trudna droga była choć trochę łatwiejsza! Jestem Wam za to bardzo wdzięczna!

Mam nadzieję, że okazane dobro wróci do Was z podwójną mocą!

Teresa, mama Mariusza

Aktualizacje

  • Nowe informacje!

    Z całego serca dziękujemy wszystkim Darczyńcom, którzy są z nami w tych trudnych chwilach.

    Środki ze zbiórki pomogły nam dotychczas w opłaceniu specjalistycznego transportu lotniczego do domu, gdzie trwa dalsza walka o zdrowie Mariusza. 

    Obecnie zbieramy fundusze na opłacenie terapii w komorze hiperbarycznej raz na intensywną rehabilitację. Prosimy, bądźcie z nami.

    Teresa Szrek, mama Mariusza

Opis zbiórki

Rodzinne wakacje zmieniły się w horror!  Mariusz w Chorwacji walczy o życie! Jest sam w szpitalu! Ubezpieczyciel odmówił opłacenia leczenia. Rachunek rośnie z każdym dniem… Błagamy o pomoc! Nie wiemy, jak duże to będą koszty, jednak sam transport medyczny do domu przekroczy 100 tysięcy… Jesteśmy zrozpaczeni. Jako matka z całego serca proszę o pomoc dla Mariusza - najlepszego syna na świecie. Nie możemy się poddać!

Mój ukochany syn Mariusz już 15 lat mieszka w Wielkiej Brytanii. Wyjechał tam do pracy w nadziei na lepszą przyszłość i tam już został. Każda chwila, kiedy jesteśmy razem, jest dla mnie bezcenna, bo nie mogę widzieć go na co dzień. W tym roku Mariusz zaskoczył mnie jeszcze bardziej, zabierając na rodzinne wakacje do Chorwacji. Tak bardzo cieszyłam się na ten wyjazd - w końcu mieliśmy czas dla siebie, czas na odpoczynek i beztroskę. 

Mariusz Szrek

Tymczasem wypoczynek naszych marzeń zakończył się tragedią...

Mariusz uwielbia nurkować. Niejeden raz zanurzał się w głębinach, aby podziewać podmorskie rafy. Zawsze uważał i nigdy nic złego się nie stało. Do teraz. 

Syn uległ wypadkowi podczas nurkowania. Doznał choroby dekompresyjnej. Jej skutkiem jest paraliż czterokończynowy. Musiał zostać zabrany do szpitala w Splicie. Tam został umieszczony w komorze hiperbarycznej, która uratowała mu życie. Przebywa tam do dzisiaj, walcząc o każdy dzień.

Sprawa komplikuje się, ponieważ ubezpieczyciel odmówił nam wypłaty, chociaż Mariusz miał wykupioną polisę również na wypadek podczas nurkowania! Powiedzieli nam jednak, że ubezpieczenie obejmowało nurkowanie do 30 metrów, a Mariusz ponoć nurkował do 40 metrów... Dla nas to absurd, ale sprawy z ubezpieczycielem mogą ciągnąć się w nieskończoność. Tymczasem dla nas każdy dzień jest na wagę życia!

Mariusz Szrek

Niestety, koszty pobytu w szpitalu i komory musi pokryć z własnej kieszeni. Na tę chwilę dług wynosi już kilka tysięcy euro i z każdą godziną się powiększa... Proszę o pomoc! Musimy zebrać środki na opłatę za szpital i transport do Wielkiej Brytanii. Boję się, że lekarze przerwą leczenie, jeśli za nie zapłacimy, a wtedy Mariusz zostanie pozbawiony powrotu do zdrowia!

W Splicie syn jest teraz zupełnie sam. Ja musiałam wrócić do domu ze względu na stan zdrowia. Rodzina i przyjaciele robią wszystko, by zebrać jak najwięcej środków, by sprowadzić Mariusza do domu! Bez Was jednak się nie uda…

Mój syn to człowiek bardzo aktywny, przyjacielski, empatyczny, pomocny i  wieczny optymista. Od lat wspiera mnie i moją córkę finansowo i duchowo, to najlepszy syn, brat, wujek na świecie… Dziś to my musimy zrobić wszystko, by mu pomóc. By dobro, które od lat wysyłał w świat, miało szansę do niego wrócić. Taka tragedia może spotkać każdego z nas. Wtedy bez pomocy innych, często obcych osób, jesteśmy bezradni… Bardzo proszę, pomóżcie nam...

Teresa, mama Mariusza

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Mariusz Szrek wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj