Zbiórka zakończona
Mariusz Wierzbicki - zdjęcie główne

By spojrzenie Mariusza nareszcie zaczęło być świadome...

Cel zbiórki: Intensywna rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Mariusz Wierzbicki, 45 lat
Kielce, świętokrzyskie
Stan po wypadku, uraz czaszkowo-mózgowy, liczne złamania, śpiączka
Rozpoczęcie: 8 czerwca 2021
Zakończenie: 24 lipca 2025
66 881 zł
Wsparło 1109 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0133348 Mariusz

Cel zbiórki: Intensywna rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Mariusz Wierzbicki, 45 lat
Kielce, świętokrzyskie
Stan po wypadku, uraz czaszkowo-mózgowy, liczne złamania, śpiączka
Rozpoczęcie: 8 czerwca 2021
Zakończenie: 24 lipca 2025

Rezultat zbiórki

Dziękujemy za każdy gest dobrego serca, który pozwolił nam walczyć o sprawność i świadomość Mariusza!

Rodzina i bliscy

Opis zbiórki

Każdego dnia Mariusz wracał do domu o tej samej porze. Szczęśliwy Franek biegł w jego stronę, rzucając się mu na szyję. Codziennie cieszył się, że ukochany tata wrócił z pracy. Tego dnia było inaczej. Mijały godziny, a nikt nie otwierał drzwi. Żona czekała, martwiąc się coraz bardziej. W telefonie słyszała tylko głuchą ciszę. Cały stres związany z brakiem kontaktu, zmienił się w ogromną rozpacz.

Mariusz na co dzień pracował w mieszalni farb, jednak najbardziej interesował się motoryzacją. Bardzo się cieszył kiedy wolne dni mógł spędzać w garażu. Lubił pomajsterkować przy samochodach. Chętnie pomagał znajomym i sąsiadom. Naprawiał samochody, a z czasem też motocykle… Bardzo często towarzyszył mu jego starszy syn, który z ogromną chęcią pomagał mu i uczył się tego, co pokazywał mu Mariusz.

Mariusz Wierzbicki

10 maja 2021 roku Renata, żona Mariusza odebrała telefon ze szpitala. Okazało się, że jej mąż miał poważny wypadek komunikacyjny. Auto wymusiło pierwszeństwo. Uderzenie było tak silne, że został przewieziony nieprzytomny do szpitala i wymagał jak najszybszej operacji. Rozpacz, która ogarnęła całą naszą rodzinę, była nieporównywalna do niczego, co wcześniej nas spotkało. Nigdy nikt z nas nie bał się tak bardzo o życie bliskiej osoby. 

Mariusz Wierzbicki

W szpitalu przekazano nam wiele przerażających informacji. Odbite płuca, liczne złamania, obrzęk mózgu… Każda kolejna diagnoza jeszcze bardziej nas niepokoiła. Czekaliśmy, aż operacja dobiegnie końca. Lekarz, który operował brata, powiedział, że wszystko się udało, a jego stan jest stabilny. Dni mijają, a Mariusz cały czas musi być wspomagany oddechowo przez respirator. Niestety, do dziś nie odzyskał świadomości. Otwiera oczy, reaguje na światło… Wydaje nam się, że gdy do niego mówimy, wszystko rozumie. Kilka dni temu lekarze powiedzieli, że pojawiły się także próby przełykania. Mamy ogromną nadzieję, że już niedługo Mariuszowi wróci świadomość, rozpozna nas i powie choćby jedno słowo… 

Mimo że Mariusz przez cały czas jest nieświadomy, wiemy już, że czeka go intensywna rehabilitacja. Bardzo zaangażowaliśmy się w zorganizowanie mu miejsca w ośrodku, jednak by móc rozpocząć rehabilitację, konieczne jest, aby zaczął samodzielne oddychać. Turnusy, zabiegi, terapie - to wszystko jest bardzo kosztowne. Niestety, nie uda nam się tego opłacić bez Twojego wsparcia. Zależy nam na zapewnieniu mu profesjonalnej pomocy, aby jak najszybciej mógł wrócić do sprawności.

Rodzina i bliscy Mariusza

Mariusz Wierzbicki

Mariusza możecie również wspierać poprzez licytację na Facebooku ➡️ Obudźmy Tatusia dla Wiktora i Franusia (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Mariusz Wierzbicki wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj