
Strażak kolejny raz potrzebuje wsparcia! Pomóż!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Kochani! Już trzy razy dzięki Waszemu wsparciu udało mi się wyjechać na miesięczny turnus rehabilitacyjny do specjalistycznego ośrodka. Każdy taki turnus pozwala mi zwiększyć samodzielność, mam możliwość ćwiczenia z większymi obciążeniami i z większą częstotliwością niż w ciągu roku (4 - 6h dziennie). Stoję przed nową szansą, jaką są specjalistyczne zabiegi neurorehabilitacji, dla pacjentów z uszkodzonym rdzeniem – tak jak ja. Ośmielam się prosić raz jeszcze, licząc, że ponownie dacie mi szansę na ten wyjazd. Oto moja historia:

Kiedyś jako strażak pomagałem ludziom. Od 7 lat, z powodu nieszczęśliwego wypadku, sam potrzebuję wsparcia. Niewiele pamiętam z tamtego zdarzenia. Wchodziłem na ściankę treningową przed zawodami drużyn Ochotniczych Straży Pożarnych. Mógłbym to robić niemal z zamkniętymi oczami, bo znałem tę ściankę doskonale. Tym razem jednak coś poszło nie tak… Ścianka się zachwiała, straciłem równowagę i dosłownie poleciałem na łeb, na szyję. Efekt - uszkodzenie kręgosłupa i wózek inwalidzki. Jedyną szansą na powrót do zdrowia jest kosztowna rehabilitacja...
W pamięci każdego strażaka zapisane jest mnóstwo dramatycznych obrazów, które chciałoby się wymazać. Ofiary wypadków, pożarów. Twarze konających osób, tląca się nadzieja, że uda się ich uratować… Koledzy obecni przy moim wypadku pamiętają trzask pękającego kręgosłupa u zdrowego, pełnego życia chłopaka, który jeszcze kilka godzin wcześniej jechał z nimi na akcję. Pamiętają nienaturalną sylwetkę spadającego, w sumie z niewielkiej wysokości (1,5 m), ciała. Pamiętają pierwsze próby udzielania pomocy, wzywanie karetki. Niepewność oczekiwania na diagnozę...

W tym jednym momencie moje życie zostało wywrócone do góry nogami. Plany na przyszłość rozsypały się jak domek z kart. Straciłem fajną pracę. Straciłem samodzielność i możliwość decydowania o sobie. Teraz karty rozdaje moje uszkodzone ciało, z którym przy pomocy intensywnej rehabilitacji próbuję dojść do ładu. Moje nogi są, ale jakby ich nie było. Do tego dochodzi częściowe porażenie górnych kończyn. Widzę efekty ćwiczeń, ale postęp idzie, a właściwie człapie, bardzo powoli… Potrzebuję wsparcia przy najprostszych czynnościach. Ubranie, toaleta, jedzenie. Mam już ponad 30 lat na złamanym karku, a we wszystkim tym musi mi pomagać mama...

Mundur strażaka mogę założyć już tylko do okolicznościowej sesji zdjęciowej. Serce chce wyskoczyć z klatki piersiowej, kiedy słyszę charakterystyczny dźwięk syreny strażackiej, wzywającej do akcji. Widzę przez okno, jak chłopaki biegną na pełnej petardzie, żeby załapać się na miejsce w wozie i móc zażegnać niebezpieczeństwo. Wyciągnąć węże, ugasić pożar. Siedzę wtedy bezradnie na moim osobistym wozie inwalidzkim i dobija mnie myśl, że teraz mogę co najwyżej pojechać do ogrodu podlewać trawę. W jakimś sensie już się do tego przyzwyczaiłem, ale wciąż cholernie trudno się z tym pogodzić.

Co mi pozostaje? Intensywna rehabilitacja. To w tej chwili jedyna droga do uzyskania choćby odrobinę większej sprawności. Podczas ćwiczeń rozciągających likwidujemy przykurcze, czy zastane stawy. Na co dzień również staram się ćwiczyć, jednak nie są to ćwiczenia tak efektowne jak ćwiczenia z rehabilitantem. Jako strażak zawsze starałem się dbać o swoją formę i doskonale rozumiem, dlaczego dzisiaj to jest takie ważne. Zostałem raz jeszcze zakwalifikowany na turnus rehabilitacyjny (2.08 - 3.09), gdzie takich ćwiczeń będę miał zapewnionych od 4 do 6 godzin dziennie. Niestety, koszt tego turnusu, podobnie jak w poprzednich latach, w znacznym stopniu przekracza możliwości finansowe mojej rodziny. Dlatego raz jeszcze ośmielam się prosić o pomoc.
Za każdym razem życzymy sobie, żeby było tyle samo wyjazdów, co powrotów. Mi pozostał już tylko powrót… Powrót do zdrowia, do większej samodzielności. Żaden strażak nie jedzie sam na akcję. Zawsze musi mieć wsparcie. Proszę i ja o wsparcie. Wierzę, że z Waszą pomocą odzyskam choć część utraconego zdrowia... To dla mnie bardzo ważne. Mam nadzieję, że będzie takie i dla Was!
Mariusz
- Wpłata anonimowaX zł
- Polski Związek Tensiowy5870 zł
- Marlena50 zł
- Jerzy S5000 zł
Wytrwałości i dużo zdrowia !
- Anonimowa Pomagaczka50 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Pomoc dla strażaka
- Anonimowa Pomagaczka20 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Pomoc dla strażaka