
Mamo, dlaczego inne dzieci mogą chodzić, a ja nie❓
Cel zbiórki: Leczenie operacyjne, rehabilitacja, zakup ortez
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
4 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczwspiera już miesiąc
- 🥰zaczyna wspierać co miesiąc
- Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
Cel zbiórki: Leczenie operacyjne, rehabilitacja, zakup ortez
Aktualizacje
Operacja odwołana❗️
Drodzy Darczyńcy,
ze względu na brak środków oraz podzielone opinie specjalistów podjęłam niesamowicie trudną dla mnie decyzję - zgodziłam się na zmianę planu leczenia. Sugerowana wcześniej operacja jest bardzo inwazyjna, ryzykowna i rozległa. Poza tym, i tak nie udało nam się uzbierać na nią srodków...
Razem z lekarzem uznaliśmy, że wybierzemy łagodniejszą na ten moment opcję: wkręcanie śrubek do kości udowych, aby zabezpieczyć je przed zwichnięcem. A potem na Marka czeka bardzo intensywna rehabilitacja.

W związku z powyższym zmniejszam kwotę zbiórki. Nowy plan leczenia jest nieco tańszy - choć wciąż mocno przekracza moje możliwości...
Zabieg chirurgiczny jest zaplanowany na koniec marca. Zdaniem lekarzy, musimy się śpieszyć.
Bardzo się martwię, nie wiem, jak synek zniesie operację, ale rozumiem, że jest niezbędna.
Będę ogromnie wdzięczna za każde Wasze wsparcie i każdą pomoc! To, co robicie dla nas, jest nieocenione!
Maria, mama Marka
Prezent na święta? Zdrowe nóżki!
Kochani,
w okresie przedświątecznym jak grom z jasnego nieba spadła na nas wiadomość: Mark potrzebuje bardziej skomplikowanej operacji, niż myślano wcześniej. I to na obu nóżkach.
Mój synek rośnie, problem się pogłębia. Usłyszałam, że jeśli nie zdążymy do 5 roku życia, może być dużo gorzej…
Zdaniem lekarzy, leczenie trzeba przeprowadzić jak najszybciej. W lutym planują już rozpocząć przygotowania do operacji. Do tego czasu musimy uzbierać pełną kwotę. A jeszcze leki, opatrunki, badania dodatkowe…

Nie wiem, jak z tym wszystkim sobie poradzić. W czasie, gdy inne mamy myślą o prezentach i świątecznym stole, mnie martwi tylko jedno – gdzie znaleźć środki na leczenie syna…
Zrobię dosłownie wszystko, by mu pomóc, ale przy tak ogromnej kwocie pozostaje liczyć tylko na świąteczny cud...
Będę ogromnie wdzięczna za każdą wpłatę i każde wsparcie...
Maria, mama
Opis zbiórki
Kiedy byłam w ciąży, zachorowałam na COVIDa. Prawdopodobnie to spowodowało, że synek przyszedł na świat przed terminem. Pamiętam, jak patrzyłam na to małe ciałko, na sine rączki, nóżki… Tak bardzo się o niego bałam!
Ale los był dla nas łaskawy. Synuś przeżył. Pominęły go nawet typowe dla wcześniaków problemy, takie jak retinopatia czy zaburzenia słuchu. Byłam pewna, że moje dziecko jest całkowicie zdrowe. Niestety, pomyliłam się. Mark nie przewracał się, nie siadał i nie rozwijał się zgodnie z wiekiem. Jak skończył 1,5 roku, lekarze ostatecznie potwierdzili diagnozę – dziecięce porażenie mózgowe.
Obecnie Mark nie chodzi samodzielnie. Potrafi stać, tylko trzymając się za meble. Może przejść krótki dystans z balkonikiem, ale panicznie boi się przewrócić — dlatego płacze i ugina nóżki.

Najbardziej żal mi go, jak widzi inne dzieci. Skaczące, biegające, jeżdżące rowerem… Czyli robiące wszystko, czego on nie może. Wtedy patrzy na nie uważnie, chwilę się zastanawia, a potem pyta: „Mamo, a czemu inne dzieci mogą chodzić, a ja nie?”. Nigdy nie umiem dobrze na to odpowiedzieć…
Według lekarzy syn wymaga operacji obu stawów biodrowych. Trzeba ją przeprowadzić jak najszybciej, inaczej w przyszłości nie uda się uniknąć bardziej skomplikowanych wtrąceń chirurgicznych. Po operacji konieczna będzie bardzo intensywna rehabilitacja. To wszystko wiąże się z kosztami. Ale nie mogę zawieść synka. Dlatego proszę Was o pomoc. Każda wpłata jest dla nas na wagę złota!
Maria, mama
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
Wracaj do zdrowia
- Wpłata anonimowaX zł
- Efs5 zł
- Wpłata anonimowa1 zł
- Wpłata anonimowa50 zł