

Każdy dzień wypełnia ból❗️Uratuj mamę dwójki dzieci z objęć NOWOTWORU!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
2 Stałych Pomagaczy
Dołącz- Anonimowy Pomagaczwspiera już miesiąc
- Angelikawspiera już miesiąc
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
O diagnozie dowiedziałam się we wrześniu 2025 roku. Nikt nie jest w stanie przygotować się na takie informacje. Słowa lekarza wbiły mnie w ziemię. Czas się zatrzymał, a ja rozpaczliwie próbowałam wybudzić się z tego koszmaru.
Zły sen okazał się jednak rzeczywistością, z którą do dziś nie potrafię się pogodzić. Każdy dzień wypełniony jest bólem, a każda godzina – strachem. Czy uda mi się pokonać wroga, który jest dla mnie śmiertelnym zagrożeniem?
Przez rok leczono mnie na rwę kulszową. Ból jednak nie ustępował, a ja stawałam się coraz słabsza. W końcu na jednej z wizyt lekarskich dowiedziałam się o diagnozie, na którą nikt nie jest w stanie się przygotować.
W moim organizmie, oprócz zmian zwyrodnieniowych kręgosłupa, wykryto nowotwór dolnego odcinka przewodu pokarmowego. Pojawiły się także przerzuty do wątroby. Zostałam poddana chemioterapii i radioterapii. Przede mną jeszcze minimum 10 wlewów chemii. Guz najpierw musi się zmniejszyć, dopiero później będzie możliwa operacja polegająca na jego wycięciu.
Moją głowę wypełniają czarne myśli. Nie wiem, co będzie później. Możliwe, że konieczne będzie założenie stomii, wykonanie dodatkowych zabiegów. Jednak czy odnajdę w sobie siły, by temu wszystkiemu sprostać?
Codzienność staje się coraz bardziej wymagająca. Brakuje mi sił, mam trudności z wykonywaniem podstawowych czynności. Często potrzebuję wsparcia męża przy wstawaniu czy chodzeniu. Nie mogę już na dłużej zostać sama.
Mam cudowną rodzinę. Kochającego, pomocnego męża i dwójkę dzieci – małego, ośmioletniego synka i starszą córkę. Wiem, że muszę być silna dla nich. Mam dla kogo żyć i to myśl, której kurczowo się trzymam.
Na przeszkodzie, oprócz okrutnego losu, stoją również pieniądze. Koszty związane z leczeniem, rehabilitacją i wizytami u specjalistów są ogromne, a mi coraz trudniej sprostać tym wydatkom. Dlatego dziś zwracam się do Ciebie z prośbą o pomoc. Twój drobny gest jest dla mnie szansą na życie, na jeszcze jeden uścisk moich dzieci i uśmiech męża. Pomożesz?
Marlena
- Wpłata w ramach Stałej PomocyWpłata anonimowa50 zł
- Wpłata w ramach Stałej PomocyAngelika100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł