W 5. miesiącu ciąży dowiedziała się, że ma nowotwór❗️Pomóż Marcie wygrać walkę o życie!

Marta Cieślak

W 5. miesiącu ciąży dowiedziała się, że ma nowotwór❗️Pomóż Marcie wygrać walkę o życie!

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0440727
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Leczenie, rehabilitacja, dojazdy, badania genetyczne

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Marta Cieślak, 32 lata
Śrem, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy piersi
Rozpoczęcie: 10 Stycznia 2024
Zakończenie: 30 Kwietnia 2024

Opis zbiórki

Marta – moja siostra – przeżywa właśnie najstraszniejsze chwile swojego życia… Gdy po 2 latach starań w końcu udało jej się zajść w ciążę, wszyscy sądziliśmy, że przed nią najpiękniejszy, wymarzony czas. Niespodziewanie dowiedziała się jednak, że ma złośliwy nowotwór Stanęła przed dramatycznym wyborem. A teraz walczy o życie…

Problemy ginekologiczne towarzyszyły jej już wcześniej – to właśnie prawdopodobnie przez zespół policystycznych jajników tak trudno było Marcie zajść w wymarzoną ciążę. Po leczeniu hormonalnym na szczęście się udało! Jaka była wtedy szczęśliwa…

Kolejne badania wychodziły dobrze, dzieciuś rósł i rozwijał się zdrowo. Z Martą jednak zaczęło się źle dziać. Bardzo bolała ją jedna pierś. Coraz bardziej – ból stał się nie do wytrzymania. Nie mogła brać leków przeciwbólowych, nie pomagały żadne domowe sposoby. Kolejni lekarze sugerowali problemy ciążowe z piersiami – zatrzymanie pokarmu, zapalenie. 

Dla spokoju sumienia Marta zdecydowała się zrobić badania onkologiczne. Oczywiście nikt nie przewidywał najgorszej diagnozy – to miało być właściwie tak profilaktycznie. Ale diagnoza okazała się druzgocąca…

Złośliwy nowotwór sutka. Szok. To był początek listopada, 5. miesiąc ciąży. Marta dostała wybór – rozwiązać ciążę i od razu rozpocząć leczenie, bardzo ryzykując życie nienarodzonego synka, albo poczekać. Z lekarzem zdecydowała zaczekać do 35 tygodnia ciąży. Wtedy synek dostał znacznie więcej szans na przeżycie… Ale Marty szanse spadały,

To był bardzo trudny okres. Z jednej strony świadomość, że niczym niepowstrzymywany nowotwór szaleje. Z drugiej czekanie, aż dziecko będzie bezpieczne poza ciałem mamy. Koszmar, jaki nawet trudno sobie wyobrazić… 

Tak samo ból. Coraz większy, pod koniec już nie do wytrzymania… Ale Marta dała radę. 12 grudnia cesarskim cięciem na świat przyszedł zdrowy Kubuś. Promień radości. Moja siostra jednak nawet nie zdążyła dojść do siebie, bo już musiała zacząć walczyć o swoje życie…

Niestety, na początku stycznia minęły już 2 miesiące od diagnozy, a chemia wciąż nie mogła się rozpocząć przez bardzo słabe wyniki krwi… Marta jest w szpitalu, lekarze robią, co mogą, by poprawić jej stan i walczyć z nowotworem i przerzutami, które już zdążył dać… W tym czasie całą rodziną na zmianę opiekujemy się Kubusiem. Jego tata musiał wrócić do pracy, z Martą też ktoś musi być. Radzimy sobie, jak możemy… 

To właściwie dopiero początek drogi, trudnej walki o życie Marty. To, jak będzie wyglądało leczenie, okaże się w trakcie. To, ile będzie kosztowało – także… Na ten moment szacujemy wszystkie dodatkowe koszta na 15 tysięcy złotych miesięcznie… Ogromna suma, dlatego postanowiliśmy poprosić o pomoc dla Marty. Do tego dochodzą niezwykle kosztowne badania genetyczne, które musimy zrobić we własnym zakresie. Nie wiemy, co przed nami. Musimy się przygotować na wszystko…

Bardzo prosimy, byście dołączyli do naszej walki o zdrowie i życie Marty. Jej sił dodaje Kubuś, za którym bardzo tęskni… Tyle na niego czekała, a teraz nie może się nim nacieszyć…

Dziękujemy za każde wsparcie. 


Magda, siostra Marty z rodziną

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0440727
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Obserwuj ważne zbiórki