Moje córki mnie potrzebują... Proszę, pomóż mi pokonać raka!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 308 osób
16 731,33 zł (48,42%)
Brakuje jeszcze 17 821,67 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Leczenie alternatywne w klinice w Niemczech

Marta Domagała, 47 lat

Osobnica (wieś), podkarpackie

Nowotwór złośliwy piersi z przerzutami

Rozpoczęcie: 16 Lipca 2019
Zakończenie: 16 Października 2019

Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne

Jestem mamą. Czy jeszcze długo nią będę? Mam raka, nie wiem ile czasu mi jeszcze zostało...

W międzyczasie zachorowała jedna z moich córek, co dodatkowo mnie przybiło. Obecnie przyjmuję kolejną chemioterapię, ale muszę zrobić coś więcej. Wiem, że bez dodatkowego, wspomagającego leczenia nie będę w stanie pokonać raka, dlatego proszę o pomoc. Mam dla kogo żyć i chcę żyć!

Mam na imię Marta. O diagnozie raka złośliwego piersi dowiedziałam się trzy lata temu. Rozpacz to mało powiedziane. Nagle przecież dowiedziałam się, że będę musiała zmierzyć się ze śmiertelną chorobą, zostawić rodzinę i zamieszkać na oddziale onkologii. Od razu wykonano oszczędzające pierś wycięcie guza wraz z węzłami chłonnymi. Zostałam poddana chemio i radioterapii. Tylko moja rodzina trzymała mnie w ryzach, abym się nie poddawała. Wierzyłam, że chemia pomoże i na zawsze wygna raka z mojego życia. Tak też było. Z tym, że tylko na chwilę...

Marta Domagała

Po dwóch latach wizyt u lekarzy, badań diagnostycznych zapadł kolejny wyrok – zmiany przerzutowe na kręgosłupie, wątrobie i w płucach. Ciągły kaszel, bóle kręgosłupa w części lędźwiowej, brak jednoznacznej diagnozy, która zawsze brzmiała podobnie „podejrzenie meta” – tak wyglądały ostatnie miesiące. Chodziłam od przychodni do przychodni, odsyłano mnie od lekarza do lekarza. W międzyczasie nadszedł kolejny cios – moja 21-letnia córka zachorowała na  chłoniaka Hodgkina, czyli ziarnicę złośliwą. Załamałam się jeszcze bardziej, moje wyniki się pogorszyły.

Jak pogodzić się z tym, że nie dość, że samemu jest się śmiertelnie chorym, to jeszcze choruje osoba, którą tak bardzo kochasz? Rak uderzył w całą naszą rodzinę, zniszczył plany i marzenia, zdjął z twarzy uśmiech, zabrał całe dotychczasowe szczęście...

Moja córka jest w trakcie leczenia. Ja przyjmuję kolejną chemię... Dodatkowo stosuję leczenie wspomagające oraz specjalną dietę, aby mój wyczerpany organizm miał jeszcze siłę do walki. Czeka mnie 8-tygodniowa kuracja w Krakowie. Od początku choroby sami dawaliśmy sobie radę, ale wyjazdy do Krakowa i leczenie wspomagające są bardzo drogie. Zrujnowały naszą kieszeń…

Bardzo ciężko jest opowiadać swoją historię i dzielić się tak bolesnymi problemami, ale dojrzałam do tej decyzji i chcę spróbować za wszelką cenę walczyć o zdrowie i życie. Nadszedł moment, kiedy jestem zmuszona i chcę prosić o pomoc przyjaciół, znajomych, rodzinę i ludzi o wielkim sercu. W Niemczech, w Hinterschmidding istnieje klinika dr. Janusa Vorreitera, która stosuje specjalistyczne leczenie wspomagające dla takich osób jak ja...

Piszę tę krótką historię ze łzami w oczach. Wierzę w sens swojej decyzji i wierzę, że są na świecie ludzie, którzy zechcą mi pomóc. Proszę Cię, pomóż mi, abym mogła widzieć, jak dorastają moje córki. Abym dalej mogła być ich mamą...

Ładuję...

14,33 zł

Adquesto

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 308 osób
16 731,33 zł (48,42%)
Brakuje jeszcze 17 821,67 zł
Wesprzyj Wesprzyj