Zbiórka zakończona
Marta Fiołek - zdjęcie główne

PILNE❗️Mam tylko kilka tygodni, aby uzbierać na nierefundowany lek dla mojej żony❗️

Cel zbiórki: Zakup nierefundowanego leku

Organizator zbiórki:
Marta Fiołek, 45 lat
Zacharzyce, dolnośląskie
Nowotwór piersi
Rozpoczęcie: 25 marca 2024
Zakończenie: 31 maja 2024
67 137 zł(140,24%)
Wsparło 826 osób

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0529529 Marta

Cel zbiórki: Zakup nierefundowanego leku

Organizator zbiórki:
Marta Fiołek, 45 lat
Zacharzyce, dolnośląskie
Nowotwór piersi
Rozpoczęcie: 25 marca 2024
Zakończenie: 31 maja 2024

Opis zbiórki

Gdybym mógł, sięgnąłbym po gwiazdkę z nieba dla mojej ukochanej żony. Jednak dziś nie ucieszyłaby ona jej tak bardzo, jak gwarancja, że pokona okrutną chorobę. Nigdy w życiu się tak nie bałem. NOWOTWÓR stał się nieodłączną częścią naszej rzeczywistości i nic nie wskazuje na to, że szybko nas opuści…

W styczniu 2024 roku Marta wyczuła niewielkiego guzka w swojej piersi. Żona niezwłocznie udała się na konsultację do ginekologa. Ten podczas badania USG potwierdził, że coś niedobrego dzieje się w jej organizmie i skierował na biopsję. 

Byliśmy przerażeni i nie mogliśmy dłużej czekać, dlatego kolejne badania wykonywaliśmy już prywatnie. Kiedy przyszły wyniki, nasz świat rozpadł się na miliony kawałeczków… To był szok! U Marty wykryto złośliwy nowotwór piersi!

Marta Fiołek

Marzyłem, aby ktoś mnie uszczypnął i powiedział, że to wyłącznie zły sen. Niestety tak się nie stało… Początkowo nawet nie byliśmy w stanie powiedzieć o diagnozie naszym synom. Wiem jednak, że nasze grobowe nastroje zdradzały powagę sytuacji. Dziś oni też bardzo cierpią i boją się o swoją ukochaną mamę. 

Marta przeszła pierwszą chemioterapię w połowie marca 2024 roku. To dopiero początek leczenia, a już jej organizm odmawia posłuszeństwa. Żona podnosi się na chwilę z łóżka, ale nawet po przejściu kilku kroków zaczyna łapać zadyszkę. Aż nie chce się wierzyć, że jeszcze niedawno nic jej nie było! Kilka dni temu zauważyliśmy jak garściami wypadają jej włosy. W moich oczach jest nadal tak samo piękna, ale rozumiem, że pęka jej serce…

Nowotwór, z którym walczy Marta jest bardzo groźny. Przed nią kolejne podania chemii czerwonej, a następnie dalsza terapia chemią białą i operacja usunięcia guza. Lekarze zalecają nam jednak wprowadzenie leku, który mógłby zatrzymać namnażanie się komórek rakowych i rozsiewanie na pozostałe organy. Niestety terapia podania specjalistycznego leku jest niesamowicie droga, a w naszym przypadku dodatkowo nie jest refundowana…

Marta Fiołek

Rozrywa mi to serce, bo nie dam rady sam uratować mojej żony! Zamierzam zawsze jej strzec, walczyć o jej życie i zdrowie, dopełniać złożonych obietnic na ślubnym kobiercu, ale niestety nie jestem w stanie w tak krótkim czasie pozyskać tak ogromnych środków! W przypadku zastosowania tego leku konieczne jest przyjęcie (na chwilę obecną) pięciu dawek specyfiku, których łączna wartość została oszacowana na kwotę około 45 000 złotych! A na zgromadzenie środków mam zaledwie kilka tygodni...

Kosztów z każdym dniem przybywa, a to przecież dopiero początek. Wszyscy wiemy, z czym wiąże się nowotwór, jest to choroba, której praktycznie każdy się obawia. Nie mogę dopuścić, aby moja żona przegrała tę nierówną walkę, a chłopcy stracili swoją mamę… Dlatego błagam, wesprzyj nas, chociaż najmniejszą kwotą! Nie mogę zagwarantować Ci niczego w zamian, ale wierzę, że dobro do Ciebie wróci! 

Michał, mąż Marty

Wpłaty

Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    500 zł
  • Anonim
    Anonim
    Udostępnij
    20 zł

    Będzie dobrze 💪

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł

    Szybkiego powrotu do zdrowia. Trzymamy kciuki

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł
  • Gośka
    Gośka
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł

    Trzymamy kciuki.

Ta zbiórka jest zakończona, ale Marta Fiołek wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj