Czas ucieka, choroba postępuje. Ratujemy Martę!

PILNE!
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 1 615 osób
56 135,12 zł (15,55%)
Brakuje jeszcze 304 844,88 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Diagnostyka i leczenie w Mayo Clinic w Phoenix w Arizonie

Marta Gaik, 22 lata

Bydgoszcz, kujawsko-pomorskie

Zespół Guillain-Barre, niedowład czterokończynowy wiotki, reumatoidalne zapalenie stawów, choroba Leśniowskiego-Crohna, Autoimmunologiczny proces zapalny OUN

Rozpoczęcie: 11 Czerwca 2019
Zakończenie: 30 Grudnia 2019

Poprzednie zbiórki

243 876 zł (100,03%)
Terapia immunoglobulinami, 6 turnusów rehabilitacyjnych, sprzęt do rehabilitacji

5 969

04.12.2018 - 30.04.2019

Terapia immunoglobulinami, 6 turnusów rehabilitacyjnych, sprzęt do rehabilitacji

5 969

243 876 zł

04.12.2018 - 30.04.2019

19 Listopada 2019, 12:22
❗️PILNE! Tylko kilka tygodni, by zapłacić za leczenie...

"Otrzymałam nowe informacje z kliniki w USA!  Ostateczny termin rozpoczęcia leczenia to styczeń 2020! W lutym miną 2 lata odkąd zachorowałam i z każdym dniem maleją moje szanse na powrót do zdrowia. Nerwy regenerują się do dwóch lat...

Moje życie stało się koszmarem, z którego chciałabym się w końcu obudzić. Mam 22 lata i nie jestem w stanie się ruszać, nie czuję swojego ciała. A przecież jeszcze niedawno żyłam normalnie...

Marta Gaik

W Polsce nie ma już dla mnie ratunku. Mayo Clinic to najlepsza klinika na świecie, która diagnozuje i leczy choroby takie jak moja. Do końca roku muszę zebrać ogromną sumę, by zapłacić za leczenie. Inaczej stracę swoją ostatnią szansę... 

Mam przed sobą trzech potężnych przeciwników – chorobę, upływający czas i pieniądze. Błagam Cię, pomóż mi zdążyć...".

Marta

Czas jest teraz naszym największym wrogiem! Choroba Marty postępuje, a lekarze w kraju rozkładają już bezradnie ręce. Trudno zliczyć, ile potu i łez wylała już moja córka, walcząc o powrót do zdrowia. Tak naprawdę z dnia na dzień zmieniło się całe jej życie, przestała chodzić, poruszać rękami i nogami.

Niestety – mimo leczenia, jej stan nie poprawia się! Neurolog  zasugerował, by szukać pomocy zagranicą. Mayo Clinic ze Stanów Zjednoczonych chce zająć się leczeniem Marty. Niestety – by do tego doszło, potrzeba ogromnych pieniędzy.

Marta Gaik

Największe tragedie dzieją się zwykle bez zapowiedzi, zupełnie znienacka. Tak, jak nasza. Ta, która nadeszła w lutym 2018 roku. Ta, która zburzyła wszystkie plany i marzenia mojego dziecka.

Od kilku lat Marta zmaga się z dwoma ciężkimi chorobami – chorobą Leśniowskiego-Crohna oraz reumatoidalnym zapaleniem stawów. W lutym jej stan zaczął się dramatycznie pogarszać – bolała ją głowa, miała mroczki przed oczami i coraz słabsze mięśnie, skarżyła się na sztywność stawów. Objawy się nasilały. Któregoś dnia trafiła do szpitala. Po kilku dniach nastąpił lewostronny brak czucia w obu kończynach oraz niedowład nóg. Marta była przerażona, nagle przestała czuć swoje ciało, a ja, matka, nic nie mogłam zrobić. Lekarze zlecili MRI kręgosłupa. Kolejny cios – doszło do tężyczki, która spowodowała mrowienie nóg i twarzy, powykręcała palce i doprowadziła do zaburzeń oddychania. Marta nie potrafiła samodzielnie unieść głowy,  obrócić się na bok, nie mówiąc już o tak przyziemnych sprawach, jak jedzenie i picie…

Marta Gaik

Marta miała iść na studia – na weterynarię. Nie poszła, bo sama nie jest w stanie utrzymać książki. Nagle spadła na nas lawina nieszczęść. W innym szpitalu stwierdzono poważne uszkodzenie układu nerwowego. Diagnoza: Zespół Guillain-Barre  oraz porażenie wiotkie kończyn górnych i dolnych. Zastosowano leczenie, które niewiele dało. Później kolejne – immunoglobuliny, po których poprawa jest niewielka.

W Polsce wszystkie metody się wyczerpały. Lekarze nie są w stanie pomóc, rozłożyli ręce i wypisali nas do domu. Marta się załamała…  Czuwam przy niej dzień i noc. W nocy pomagam jej przewracać się z boku na bok. W dzień – karmię ją, ubieram, myję. Moje serce krwawi – zwłaszcza wtedy, kiedy przychodzą momenty załamania, kiedy widzę, że Marta traci siły do walki. A ona ma przecież dopiero 22 lata. Całe życie przed sobą…

Marta Gaik

Im dłuższy czas mija od zachorowania, tym mniejsze są szanse na powrót do zdrowia. Klinika w Stanach Zjednoczonych to nasza ostatnia szansa. Pierwszy termin wyznaczono na 18 czerwca. Nie zdążymy zebrać tak olbrzymich pieniędzy do tego czasu, dlatego trzeba było go przesunąć. Kolejny wyznaczono już na lipiec! Tym razem musimy zdążyć…

Boimy się tak, jak jeszcze nigdy wcześniej. Mamy przed sobą trzech bardzo ciężkich przeciwników – chorobę Marty, upływający czas i pieniądze, które musimy zebrać, by polecieć na leczenie. Prosimy Cię o pomoc, bo tylko z Tobą to leczenie będzie mogło się odbyć...

–Marta i Justyna (mama)

Ładuję...

100 zł

DEVSOLUTIONS

62,34 zł

Adquesto

25 zł

DoktorOczko

1 zł

Telarm

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 1 615 osób
56 135,12 zł (15,55%)
Brakuje jeszcze 304 844,88 zł
Wesprzyj Wesprzyj