Zbiórka zakończona
Marta Młyńska - zdjęcie główne

Przez nowotwór straciłam połowę twarzy – POMÓŻ MI❗️

Cel zbiórki: Nierefundowana operacja rekonstrukcji szczęki i twarzy, rehabilitacja, transport

Organizator zbiórki:
Marta Młyńska, 39 lat
Telford
Nowotwór płaskonabłonkowy prawej zatoki szczękowej
Rozpoczęcie: 15 października 2024
Zakończenie: 29 grudnia 2024
212 885 zł(100,06%)
Wsparło 4499 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0684050 Marta

Cel zbiórki: Nierefundowana operacja rekonstrukcji szczęki i twarzy, rehabilitacja, transport

Organizator zbiórki:
Marta Młyńska, 39 lat
Telford
Nowotwór płaskonabłonkowy prawej zatoki szczękowej
Rozpoczęcie: 15 października 2024
Zakończenie: 29 grudnia 2024

Rezultat zbiórki

Dziękuję za wsparcie!

To dzięki Wam przeszłam operację!

Niestety, doszło do powikłań – w tej chwili nie wiem, co będzie dalej...

Moja walka nie kończy się więc wraz z zakończeniem zbiórki. Dlatego z całego serca proszę o dalszą pomoc i wpłaty na moje subkonto. 

Aktualizacje

  • Ogromny ból i niewyobrażalne cierpienie❗️Pomóż!

    Jestem już po operacji. Niestety, doszło do komplikacji i musiałam być reoperowana. Teraz czekam na 3. zabieg, mając nadzieję, że będzie to ostatni. Z całego serca dziękuję za każde wsparcie i proszę Was o dalszą pomoc.

    Jestem w szpitalu już 22 dni. Ból jest nie do opisania. Psychicznie również ciężko to wszystko znoszę. Planowo miałam być w szpitalu tylko tydzień, a już ponad trzy tygodnie jestem z dala od moich dzieci i męża.

    Zbliżają się święta... Mam nadzieję, że będę mogła spędzić je razem z rodziną. Staram się być dobrej myśli i wierzyć, że to wszystko wkrótce się zakończy.

    Najbardziej przeraża mnie fakt, że to dopiero pierwszy etap leczenia. Wsparcie, które mi okazaliście, daje mi jednak nadzieję, że uda się pokonać kolejne przeszkody. Dziękuję z całego serca.

    Marta

  • OPERACJA JUŻ WE WTOREK❗️ Potrzebna pełna mobilizacja! 🙏🏻

    Zostały ostatnie dni... Tak bardzo się boję, że nie zdążę zebrać pieniędzy... Błagam o pomoc! 

    Straciłam już zbyt wiele, by teraz się poddać. Mam krytycznie mało czasu, żeby zebrać pieniądze na operację rekonstrukcji szczęki i twarzy! To od niej zależy, jak będzie dalej wyglądało moje życie...

    DLATEGO nie mam wyboru, na kolanach BŁAGAM Cię o pomoc! Jestem żoną, mamą dwójki cudownych dzieci, muszę zrobić wszystko, by móc normalnie żyć!

    Proszę, pomóż mi! Sama nie dam rady zebrać takich pieniędzy na czas!

    Marta

Opis zbiórki

MAMY KRYTYCZNIE MAŁO CZASU❗️ Błagam o pomoc, bo operacja już za kilka tygodni! Nowotwór odebrał mi całe dotychczasowe życie… Muszę zrobić wszystko, by je odzyskać! 

Do teraz trudno mi pogodzić się z tym, co mnie spotkało. Pewnego dnia obudziłam się ze spuchniętą szyja i jedną stroną twarzy. Antybiotyk nie pomagał, leczenie stomatologiczne również nie przyniosło poprawy… Droga do diagnozy zajęła wiele długich miesięcy… 

Gdy wykonano tomograf, byłam już pewna, że to coś poważnego… Czekałam na biopsję i błagałam, by najgorszy scenariusz się nie spełnił. Badania wykazały, że nowotwór, który mnie zaatakował był o IV stopniu złośliwości, a guz miał 5,5 cm! Nie byłam gotowa do walki, a musiałam się zmierzyć z tak niebezpiecznym przeciwnikiem… 

Jestem mamą dwójki dzieci, w takiej chwili myśli się tylko o jednym – muszę dla nich żyć. Idąc do szpitala musiałam przygotować dzieci na to, że gdy mama wróci, nie będzie już wyglądać tak samo. Nie miałam wyboru – bez operacji nowotwór by mnie zabił… Lekarze dawali mi już tylko 6 miesięcy życia!

Moja córka w dniu usunięcia nowotworu miała zaledwie 6 lat. Musiałam ją po raz pierwszy opuścić, by udać się na miesięczny pobyt w szpitalu ... Przed operacją podpisałam zgodę na usunięcie oka – guz był od niego oddalony tylko o 0,5 mm!  Guza wycięto w całości razem z mięśniem skroniowym, węzłami chłonnymi, podniebieniem i kilkoma zębami. W ostatniej chwili udało się ocalić oko. 

Niestety, doszło do powikłań… Musiałam przejść radioterapię, która zniszczyła przeszczepioną z barku kość… Lekarze musieli ją usunąć, razem z implantem mięśnia skroniowego oraz implantami pod okiem. Straciłam połowę twarzy… Moje oko się nie zamykało, konieczny był przeszczep skóry z ręki, by podnieść powiekę. 

Obecnie od prawie dwóch lat mam trwały szczękościsk i otwieram buzię tylko na kilka milimetrów. Nie mogę jeść, ciężko mi rozmawiać, nie mogę nawet pójść do dentysty i wyleczyć zęba, który boli mnie od wielu miesięcy. 

Lekarze ostrzegali mnie, że tak już zostanie… Musiałam pogodzić się z wielką stratą, bo choroba odebrała mi całe dotychczasowe życie. A teraz miałam jeszcze zaakceptować fakt, że nigdy nie zjem normalnie posiłku, nie pójdę z rodziną do restauracji, nigdy nie poczuję własnych ust… Nie mogłam tego tak zostawić. Szukałam ratunku wszędzie. I znalazłam…

Są w Polsce lekarze, którzy wyrazili gotowość, by mi pomóc. Operacja szczęki może odbyć się już za niecały miesiąc! Muszę jednak zapłacić, a nie mam takich pieniędzy… A po operacji czeka mnie jeszcze rehabilitacja. Z całego serca proszę Cię o pomoc. Chcę tylko normalnie żyć!

Marta

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Marta Młyńska wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj