Pilne!
Marta Sterno - zdjęcie główne

Diagnoza nowotoru zmieniła moje życie. Nie chcę, by je odebrała❗️Proszę o pomoc❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, leczenie alternatywne

Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne

Organizator zbiórki:
Marta Sterno, 44 lata
śląskie
Nowotwór złośliwy tarczycy
Rozpoczęcie: 23 lipca 2025
Zakończenie: 24 stycznia 2026
4390 zł
Do końca: 11 dni
WesprzyjWsparło 25 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0827857
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0827857 Marta Izabela
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Marcie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, leczenie alternatywne

Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne

Organizator zbiórki:
Marta Sterno, 44 lata
śląskie
Nowotwór złośliwy tarczycy
Rozpoczęcie: 23 lipca 2025
Zakończenie: 24 stycznia 2026

Opis zbiórki

Jeszcze rok temu moje życie wyglądało zupełnie inaczej. Dużo podróżowałam, łapałam chwile, szukałam spokoju. Na przełomie października i listopada wróciłam z wakacji – zmęczona, ale szczęśliwa. Niestety wkrótce potem zaczęłam się źle czuć… I to był początek tragedii.

Początkowo wyglądało to jak zwykła infekcja – kaszel, chrypka, osłabienie. Leczyłam się jak na grypę i objawy ustępowały, ale nie kaszel i chrypa. One zostały. Na miesiące.

Zaczęłam się martwić. Na początku roku zaczęłam się diagnozować – najpierw laryngolog, potem prywatnie, bo publicznie ciężko było już o skierowania. Zrobiłam USG tarczycy, a wynik był jak cios – trzy guzy. Potem biopsja i diagnoza: złośliwy nowotwór tarczycy.

Świat się zatrzyma, ale zaczęłam działać. Dostałam w końcu skierowanie do poradni chirurgii onkologicznej i wkrótce pojadę na kolejną konsultację. Najprawdopodobniej czeka mnie operacja usunięcia tarczycy, a potem dalsze leczenie.

Marta Izabela Sterno

Dziś całą swoją energię kieruję na wzmacnianie organizmu – żeby przetrwał to wszystko, co przede mną. Ozonoterapia, zabiegi zapobiegające rozprzestrzenianiu się komórek nowotworowych, słyszałam nawet o wlewach witaminowych, ale… na razie koszty są ogromne. Leczenie i wspomaganie organizmu, które nie są refundowane, przekraczają moje możliwości.

Nie pracuję – przez chorobę i ciężką sytuację życiową byłam zmuszona kilkakrotnie zmieniać miejsce zamieszkania. Teraz skupiam się tylko na tym, żeby przeżyć to, co mnie czeka.

Wciąż boli mnie szyja, gardło, pojawiają się dolegliwości, które w miarę możliwość hamuję suplementacją i terapiami. Wiem, że jestem dopiero na początku tej drogi. Ale wiem też, że nie przejdę jej sama. Dlatego proszę o pomoc. Jeśli możesz – wesprzyj mnie. Jeśli nie możesz – udostępnij. Niech ta wiadomość dotrze dalej.

Marta

Wybierz zakładkę
Sortuj według