Zbiórka zakończona
Martin Kołacz - zdjęcie główne

Marzenie warte każdej złotówki - Martin walczy o pierwszy krok!

Cel zbiórki: Zabieg fibrotomii, konsultacja przed zabiegiem

Organizator zbiórki:
Martin Kołacz, 15 lat
Zawiercie, śląskie
Dziecięce porażenie mózgowe, porażenna zwichnięcie bioder, przykurcz bioder i kolan
Rozpoczęcie: 17 marca 2021
Zakończenie: 11 stycznia 2022
14 313 zł(100,77%)
Wsparły 283 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0122184 Martin

Cel zbiórki: Zabieg fibrotomii, konsultacja przed zabiegiem

Organizator zbiórki:
Martin Kołacz, 15 lat
Zawiercie, śląskie
Dziecięce porażenie mózgowe, porażenna zwichnięcie bioder, przykurcz bioder i kolan
Rozpoczęcie: 17 marca 2021
Zakończenie: 11 stycznia 2022

Rezultat zbiórki

Twoja pomoc pozwoliła nam wierzyć w to, że już niedługo marzenie Martina się spełni!

Bardzo dziękujemy za pomoc!

Rodzice

Opis zbiórki

Martin nie zna innego życia, nie zna innej rzeczywistości niż ta, w której wszystko zdominowała choroba. Moje dziecko boleśnie doświadcza wszystkiego, co związane z ograniczeniami własnego ciała… A ja każdego dnia staję do walki o lepszą przyszłość w nadziei, że uda mi się dać mu to, co najważniejsze: sprawność i możliwość funkcjonowania bez bólu. 

Kiedy przyszedł na świat, czekałam na pierwszy krzyk. Kiedy zaczął rosnąć, z niecierpliwością wyczekiwałam kolejnych postępów i umiejętności. Te w pewnym momencie przestały być widoczne, a ja z czasem zaczęłam dopuszczać do siebie myśl, że coś jest nie tak. Kolejne konsultacje z lekarzami, badania, diagnostyka, a wreszcie informacja, która już na zawsze zmieniła naszą rzeczywistość. Mój synek cierpi na mózgowe porażenie dziecięce. Chorobę, na którą nie istnieje skuteczne lekarstwo. Chorobę, która stawia przed dzieckiem niekończące się wyzwania i powoduje ogromne ograniczenia. 

Martin Kołacz

Mój synek ma 10 lat, wciąż jednak nie chodzi. To bardzo utrudnia naukę w szkole, nawiązywanie kontaktów z rówieśnikami i codzienne funkcjonowanie. Dzieciństwo mojego synka jest dalekie od tego, jakiego dla niego chciałam. Teraz muszę stanąć przed kolejnym wyzwaniem… bo mój syn w związku z chorobą skazany jest na potworne cierpienie. Jego nogi są zablokowane przez spastykę, a to wpływa na jego wydajność i skuteczność prowadzonej rehabilitacji. Musimy ją zwalczyć i dać mojemu synowi szansę na życie bez cierpienia… 

W tym momencie otrzymaliśmy kwalifikację do zabiegu fibrotomii, która może przynieść mojemu synowi ulgę w codziennych zmaganiach z chorobą. Niestety, sam zabieg jest nierefundowany, a ja nie mam takich środków, by skorzystać z pomocy specjalistów. Jestem przerażona, bo mimo ogromnego zaangażowania i ciężkiej pracy włożonej w walkę z przeciwnościami, jesteśmy na straconej pozycji. 

Muszę prosić o pomoc, by osiągnąć to, co w tym momencie wydaje się nieosiągalne. Proszę o wsparcie dla mojego dziecka!

Świat wali mi się na głowę, bo cierpienie Martina jest jednocześnie moim bólem. Wiem, że mój syn jest dzielny, ale na tej drodze potrzebujemy pomocnej dłoni. Proszę, daj nam tę szansę na nowy początek! 

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Martin Kołacz dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj