Guz to śmiertelne zagrożenie ❗️Operacja to jedyny ratunek dla Martynki

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 8 024 osoby
379 620 zł (101,47%)
Wesprzyj Wesprzyj
Przekaż swój podatku
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0113340 Martyna
Zbiórka na cel
Operacja usunięcia guza pnia mózgu w Hanowerze, pobyt przy szpitalu

Martyna Borkowska, 11 lat

Pyrzyce, zachodniopomorskie

Stan po krwawieniu do mostu pnia mózgu - połowiczny paraliż, afazja

Rozpoczęcie: 3 Lutego 2021
Zakończenie: 15 Marca 2021

24 Lutego 2021, 10:36
Sytuacja się pogarsza❗️Operacja musi się odbyć jak najszybciej

Kochani! Nie wiem jak dziękować Wam za wsparcie i pomoc w zbiórce dla Martynki. Bardzo doceniam każdy gest!

Niestety, nasza sytuacja zaczęła się pogarszać! Martynka skarży się na bóle głowy i zaburzenia widzenia, a to dla nas sygnał alarmowy. Na operację mamy coraz mniej czasu!

Jestem przerażona! W nocy boję się zasnąć… Czuwam przy moim dziecku pełna nadziei, że ratunek przyjdzie na czas. 

Tymczasem z kliniki dostaliśmy informację, że kwota, którą zbieramy może się okazać niewystarczająca w momencie, gdy po operacji wystąpią komplikacje. Musimy być gotowi na wszystko.

W tym momencie potrzebujemy pełnej mobilizacji wszystkich dobrych serc! Proszę Was o wsparcie i udostępnianie naszej zbiórki, by Martynka mogła wyruszyć w drogę po zdrowie.

Dłużej nie możemy czekać - każdy dzień to śmiertelne zagrożenie. Musimy ratować Martynkę - teraz!

PILNE! Od lekarza usłyszałam, że operacja musi zostać przeprowadzona w ciągu najbliższych 2 miesięcy. Później każdy dzień będzie ogromnym zagrożeniem. Dołącz do walki o życie mojego dziecka!

____

Przy jej łóżku czuwałam pełna strachu o to, czy się wybudzi. Nie spodziewałam się, że będzie to dopiero początek trudnej drogi i walki, która zaważy na całej przyszłości.
22 września, moje życie całkowicie się zmieniło. Zwyczajny poranek, domowa krzątanina i nagle czas się zatrzymał. Martynka dostała wylewu krwi do pnia mózgu. Wylew był bardzo rozległy, a jego konsekwencją był częściowy paraliż i afazja. Brano pod uwagę różne czynniki, ale diagnoza dla wszystkich okazała się szokiem - powodem wylewu był guz, znajdujący się  w najgorszym możliwym miejscu, w pniu mózgu. 

Martyna Borkowska

Ta informacja była poważnym ciosem. Strach rósł z każdą nową informacją. Czuliśmy, że znaleźliśmy się w pułapce. Po 6 tygodniach Martynka wyszła ze szpitala. Zupełnie inna, taka bezbronna. A ja w głowie miałam tylko jedną myśl - muszę zrobić wszystko, by znaleźć ratunek dla mojego dziecka. Właśnie wtedy zaczęłam dramatyczne poszukiwania osób, które zmagały się z podobną chorobą. Chciałam poznać ich perspektywę, dowiedzieć się, gdzie szukać pomocy. 

Moja córeczka jest bardzo odważna. Bywa, że to ona dodaje mi otuchy, a przecież to jej choroba najbardziej dała się we znaki. Odebrała dzieciństwo, skazała na izolację, a teraz powoduje, że znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. 

Konsultowaliśmy się ze specjalistami z kraju, ale tu operacja to zbyt duże ryzyko. Musimy zaufać specjalistom z kliniki w Hanoverze, którzy z powodzeniem przeprowadzają podobne operacje. Wstępnie, po analizie dokumentacji, otrzymaliśmy informację, że lekarze podejmą się wykonania skomplikowanego zabiegu. W naszych sercach pojawiła się nadzieja… Niestety, koszty zwalają z nóg. Cena, którą musimy zapłacić za pobyt w klinice i operację to prawie 400 tysięcy złotych! Nie mogę zdobyć takich środków w czasie, który został wyznaczony. Muszę prosić o wsparcie! Twoja pomoc to ratunek dla mojego dziecka!

Martyna Borkowska

Liczy się każdy dzień, bo w klinice powinniśmy się stawić już za około 2 miesiące. Dostaliśmy informację, że guz może zacząć rosnąć, a to może doprowadzić do kolejnego wylewu lub odwołania planowanej operacji. Na żadne z tych rozwiązań nie mogę się zgodzić! Dopóki jest nadzieja, będziemy stawać do walki. Potrzebujemy armii dobrych ludzi. Proszę, pomóż nam wyruszyć w najważniejszą podróż! 

Patrzę na Martynę, na ograniczenia stawiane przez jej własne ciało, na wysiłek wkładany w ćwiczenia wykonywane podczas codziennej rehabilitacji - podziwiam ją, bo upór w tej walce mógłby być przykładem dla innych. Z drugiej strony czuję strach, bo ratunek wydaje mi się niezwykle odległy. Zdobycie takiej kwoty graniczy z cudem, a dla mnie to cena za życie. Za jedno z najważniejszych dla mnie istnień. 

Czas jest dla nas kluczowy, bo choć robimy wszystko, by walczyć ze skutkami wylewu, zagrożenie nie minęło. Teraz przed nami najważniejszy etap leczenia. Wierzymy, że dzięki Wam nasze marzenia o zdrowiu i szczęśliwej przyszłości naszej córeczki, będzie możliwy. 

Rodzice

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 8 024 osoby
379 620 zł (101,47%)
Wesprzyj Wesprzyj
Przekaż swój podatku
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0113340 Martyna