Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Rak wydał na mnie wyrok ❗️ Nierefundowany lek może uratować mi życie!

Martyna Maruda

Rak wydał na mnie wyrok ❗️ Nierefundowany lek może uratować mi życie!

17 528,13 zł
Wsparły 304 osoby

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0135871
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0135871 Martyna
Cel zbiórki:

Nierefundowane leczenie onkologiczne

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Martyna Maruda, 34 lata
Ożarów Mazowiecki, mazowieckie
Inwazyjny rak złośliwy piersi z przerzutami na węzły chłonne
Rozpoczęcie: 18 Czerwca 2021
Zakończenie: 17 Lutego 2022

Opis zbiórki

Podróż, w którą właśnie wyruszyłam jest najtrudniejszą, z jaką muszę się zmierzyć. Właściwie najgorsze jest to, że nie do końca wiem, co czeka mnie na jej końcu i to chyba przeraża najbardziej… Nowotwór to brutalny przeciwnik, który nie pozostawia wyboru. 

Chcę żyć, chcę cieszyć się każdym dniem, każdą chwilą, która jest mi dana. Jak każdy z wielką niecierpliwością czekałam na zakończenie pandemii, na możliwość powrotu do pracy w branży hotelarsko-turystycznej. Do pracy, która była jednocześnie moją wielką pasją. W 2021 roku stanęłam przed pierwszym wyzwaniem związanym ze zdrowiem - zabieg usunięcia przepukliny kręgosłupa przebiegł pomyślnie i miał być dla mnie przepustką do normalnego życia. 

Z powrotu cieszyłam się jak dziecko. Pierwsze wakacyjne plany, coraz większe możliwości - znów czułam, że żyję! Moją wolnością i pewnością cieszyłam się zaledwie krótka chwilę, do momentu zaplanowanego USG piersi, które zrujnowało poczucie bezpieczeństwa i zmieniło świat, który znałam w miejsce zupełnie obce i przerażające.. Ta wizyta sprawiła, że nic już nie wyglądało tak jak przedtem.

Cisza panująca w gabinecie nie zwiastowała nic dobrego. Badanie wykazało guz w prawej piersi o dużych rozmiarach... Pierwszy krok - skierowanie na natychmiastową biopsję, a następnie diagnoza, którą usłyszałam dokładnie 17 maja. Moment, w którym mój świat się zawalił.  Słowa lekarza inwazyjny rak złośliwy piersi z przerzutami na węzły chłonne, trójujemny, hormonooporny początkowo brzmiały jak wyrok. Nie miałam nawet czasu się nad tym zastanowić, nie miałam czasu rozpaczać - chwilę później wszystko potoczyło się w tempie ekspresowym: tomografia, rezonans, scyntygrafia kośćca. To ostatnie badanie było moją ostatnią nadzieją, wiedziałam, że brak przerzutów do kości to najlepsza informacja, jaką mogę otrzymać. Niestety, jedyna iskierka zgasła dosłownie chwilę później - przerzutów nie wykryto, ale dowiedziałam się, że to rak zapalny - najtrudniejszy i najrzadziej wykrywany rak piersi. 

Mam 33 lata, to nie czas, by umierać!

Pocieszam się myślą, że chemioterapia powinna zadziałać, to dopiero początek tej drogi -  przede mną 16 cykli chemioterapii, radykalna mastektomia z usunięciem mięśni klatki piersiowej i radioterapia. Nie wiem, która z tych części przeraża mnie najbardziej… 

Informacja o tym, że ze względu na powikłania po chemioterapii muszę wdrożyć dodatkowe leczenie. Terapię, którą wyceniono na ponad 40 tysięcy złotych. Problem w tym, że nie mam takich pieniędzy! Potrzebuję pomocy! 

Kochani CHCĘ ŻYĆ, realizować swoje plany i marzenia. Jestem młoda i wszystko jeszcze jest przede mną. Bardzo was proszę, pomóżcie mi wygrać walkę o życie!

Martyna

17 528,13 zł
Wsparły 304 osoby

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0135871
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0135871 Martyna

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki