Pilne!
Martyna Warzeszka - zdjęcie główne

Mam 22 lata i NOWOTWÓR złośliwy mózgu❗️Błagam, pomóż❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Martyna Warzeszka, 22 lata
Gorzyce
Nowotwór złośliwy mózgu — wieloogniskowy guz pnia mózgu
Rozpoczęcie: 30 stycznia 2026
Zakończenie: 30 kwietnia 2026
58 831 zł
WesprzyjWsparły 722 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0903187
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0903187 Martyna
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Martynie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Martyna Warzeszka, 22 lata
Gorzyce
Nowotwór złośliwy mózgu — wieloogniskowy guz pnia mózgu
Rozpoczęcie: 30 stycznia 2026
Zakończenie: 30 kwietnia 2026

Opis zbiórki

Mam na imię Martyna, ale bliscy mówią na mnie Tyna. W czerwcu 2024 roku zgłosiłam się do lekarza rodzinnego z niepokojącymi objawami – opadającym kącikiem ust i dziwnym skrzywieniem lewej strony twarzy. Po zwykłych badaniach krwi usłyszałam, że to pewnie stres w pracy i niedobór magnezu. Niestety to był dopiero początek...

W październiku trafiłam do neurologa, który zdiagnozował porażenie nerwu twarzowego i zalecił rehabilitację oraz leki. Mimo leczenia mój stan się pogarszał... Zaczęłam tracić słuch i wzrok po lewej stronie. Laryngolog skierował mnie na rezonans magnetyczny. Wynik był druzgocący! Pilnie skierowano mnie na oddział neurologii. W opisie rezonansu pojawiło się podejrzenie guza mózgu!

W styczniu 2025 roku trafiłam do szpitala w Bydgoszczy, gdzie wykonano biopsję, diagnoza: nowotwór złośliwy mózgu – wieloogniskowy guz pnia mózgu. Mój świat się załamał.

W maju i czerwcu 2025 roku byłam w Krakowie, gdzie przeszłam radioterapię protonową. Bardzo wierzyłam, że to pomoże mi wrócić do zdrowia. We wrześniu dowiedziałam się, że leczenie nie przyniosło oczekiwanego efektu. Kolejne rezonanse niestety tylko to potwierdziły. Choroba została, a z wraz z nią: niedosłuch, zaburzenia widzenia i problemy z chodzeniem...

Minął rok mojego życia z chorobą. Ja jednak nie chcę się poddać. Chcę żyć jak dawniej – albo przynajmniej spróbować zrobić wszystko, co możliwe. Dlatego proszę o pomoc w sfinansowaniu dalszego leczenia. Teraz czeka mnie chemioterapia, ale chcę też spróbować innych możliwości za granicą. Jest to bardzo kosztowne, ale chce dać szansę wszystkiemu, co pomoże mi wyzdrowieć. Nie oczekuję wiele. Każde wsparcie to dla mnie krok w stronę sprawności i nadziei!

Tyna

Wybierz zakładkę
Sortuj według