Zbiórka zakończona
Martyna Zembrzuska - zdjęcie główne

Endometrioza postępuje i WYNISZCZA mnie od środka. RATUNKU!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Martyna Zembrzuska, 37 lat
Działdowo, warmińsko-mazurskie
Endometrioza
Rozpoczęcie: 16 czerwca 2023
Zakończenie: 28 października 2024
14 596 zł(33,46%)
Wsparło 275 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0205419 Martyna

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Martyna Zembrzuska, 37 lat
Działdowo, warmińsko-mazurskie
Endometrioza
Rozpoczęcie: 16 czerwca 2023
Zakończenie: 28 października 2024

Rezultat zbiórki

Kochani, 

dziękuję, że byliście ze mną w tych najtrudniejszych chwilach mojego życia. 

Jestem niezmiernie wdzięczna za wsparcie, jakie okazaliście mi w walce z chorobą. Mam nadzieję, że to ogromne dobro do Was wróci!

Martyna

Aktualizacje

  • Poznałam termin operacji! Pozostało mało czasu... POMOCY!

    Kochani Darczyńcy,

    Otrzymałam termin operacji! Planowo odbędzie się ona już 2 lipca 2024. Jest ogromna szansa, że w końcu będę mogła funkcjonować bez tego okropnego bólu!

    Niestety, bez Waszego wsparcia operacja nie dojdzie do skutku... Dlatego jeszcze raz z całego serca proszę o pomoc! Operacja została wyceniona na kwotę ponad 40 tysięcy złotych!

    Powinnam się cieszyć, że już w końcu uwolnię się od bólu, jednak jestem PRZERAŻONA. Bo zostało już bardzo mało czasu i wiem, że sama nie pozyskam takich środków... 

    Błagam, nie zostawiajcie mnie w najważniejszym momencie! Tylko dzięki Wam mi się uda!

    Martyna

  • Czasami nie mam już siły, ale walczę dalej ...

    Dziękuję kochani za wasze serca! Niestety, dalej potrzebuję pomocy, bo operacja odbędzie się już na przełomie maja/czerwca.

    W lutym mój lekarz zaproponował, żeby obejrzał mnie jeszcze chirurg plastyczny, ponieważ jest to za duży obszar na siatkę. Moje mięśnia są doszczętnie porośnięte, trzeba je usunąć i zrobić rekonstrukcje, a potem wstawić implanty mięśni.

    Jest to naprawdę wszystko bardziej skomplikowane, niż wszyscy przypuszczaliśmy. Tak bardzo chcę w końcu zacząć żyć bez bólu. Dlatego bardzo was proszę, pomóżcie mi. Zostało bardzo mało czasu i brakuje 25 tysięcy, a po operacji czeka mnie jeszcze długa i kosztowna rehabilitacja!

    Bardzo bym chciała, żeby ten koszmar był już za mną...

    Martyna

  • Nowe informacje! Potrzebna dalsza pomoc!

    Kochani!

    Niestety moja operacja nie odbędzie się w tym roku.

    Termin został przełożony ze względu na ogromną kwotę. Nie mam takich pieniędzy, więc proszę, pomóżcie mi. Endometrioza każdego dnia uniemożliwia mi funkcjonowanie w życiu codziennym. Postępuje i wyniszcza od środka... 

    Czas gra dla mnie kluczową rolę! Bez operacji będę skazana na cierpienie do końca życia! Niestety, zbiórka zbyt wolno posuwa się do przodu... Boję się, że nie zdążę... 

    Dlatego błagam Was o pomoc! 

    Wiem, że bez pomocy wielu dobrych serc nie uda mi się... Dziękuję za dotychczasowe wsparcie i z całego serca proszę – bądź ze mną w tej niesłychanie trudnej walce!

    Proszę, pomóż... 

    Martyna

Opis zbiórki

Kochani, nie sposób opisać moją wdzięczność za Wasze wsparcie w mojej poprzedniej zbiórce. Dzięki Wam, 17 lutego odbyła się bardzo skomplikowana operacja usunięcia macicy, oczyszczenia jajników i uwolnienia wszystkich narządów ze zrostów. 

Niestety to nie koniec mojej walki z endometriozą… Potrzebuję dalszego wsparcia!

Poznaj moją historię:

Mam na imię Martyna, jestem mamą dwóch chłopców. Moja choroba zaczęła się kilka lat temu... Początkowo były to tylko obfite, bolesne miesiączki. Lekarz twierdził, że nie widzi w tym nic niepokojącego, lecz bóle z czasem się nasilały, pojawiało się uczucie rozpierania w dole brzucha, wzdęcia, bóle pleców, promieniujące od miednicy przez pośladek do biodra i uda. Był to ból przypominający wbijanie noża. Towarzyszył mi rano, wieczorem, w nocy i sprawiał, że niestety stałam się więźniem własnego ciała.

W październiku 2021 w końcu po 6 latach tułania się od lekarza do lekarza zostałam zdiagnozowana. Endometrioza głęboko ściekającą w nerwy i mięsień prosty, torbiel na jajniku. Trafiłam do szpitala na stół operacyjny, z zajmującą już znaczną część brzucha endometriozą. Jak się okazało, lekarze stwierdzili, że nie są w stanie mi pomóc. Wycięli tylko część jednej zmiany, gdyż mięsień był tak obrośnięty, że trzeba byłoby usunąć cały, żeby mi pomóc.

Martyna Zembrzuska

Byłam zmuszona szukać pomocy dalej. Znalazłam w Warszawie lekarza, który podjął się leczenia i ratowania mojego zdrowia...

Dzięki Waszej pomocy, 17 lutego odbyła się druga operacja, bardzo skomplikowana – usunięcie macicy, oczyszczanie więzadeł krzyżowo macicznych, resekcja jelita w dwóch miejscach, oczyszczenie jajników i uwolnienie wszystkich narządów ze zrostów. Na szczęście się udała, ale to nie koniec mojej drogi...

Endometrioza jest chorobą, która uniemożliwia normalne funkcjonowanie w życiu codziennym. Postępuje i wyniszcza od środka. W moim brzuchu są torbiele, nacieki, zrosty i dużo ognisk endometriozy. Ból brzucha nie pozwala normalnie żyć, wybudza w środku nocy. Nie chcę, żeby moje dzieci musiały mnie więcej oglądać w takim stanie.

Pod koniec roku czeka mnie kolejna operacja, również bardzo skomplikowana, ponieważ endometrioza porosła moje mięśnie brzucha, w tej chwili wszystkie. Trzeba je usunąć i zrekonstruować. Sama operacja to ogromny wydatek, nie wspominając już o długiej, kosztownej rehabilitacji...

Tylko dzięki wam moje życie może w końcu się zmienić. Chciałabym już żyć bez bólu, ta podstępna choroba zjada mnie od środka. Błagam o pomoc...

Martyna

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Martyna Zembrzuska wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj