Martynka Pudło - zdjęcie główne

Pilna operacja da nadzieję na przyszłość!

Cel zbiórki: Zabieg fibrotomii

Zgłaszający zbiórkę:
Martynka Pudło, 18 lat
Zakrzówek, lubelskie
Niedotlenienie okołoporodowe, padaczka, wodogłowie, zaburzenia neurorozwojowe, zapalenie opon mózgowych, żółtaczka, niedowidzenie
Rozpoczęcie: 13 sierpnia 2020
Zakończenie: 1 grudnia 2020
9154 zł(68,84%)
Wsparło 147 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Zabieg fibrotomii

Zgłaszający zbiórkę:
Martynka Pudło, 18 lat
Zakrzówek, lubelskie
Niedotlenienie okołoporodowe, padaczka, wodogłowie, zaburzenia neurorozwojowe, zapalenie opon mózgowych, żółtaczka, niedowidzenie
Rozpoczęcie: 13 sierpnia 2020
Zakończenie: 1 grudnia 2020

Opis zbiórki

Przecież miało być tak pięknie. Upragniona ciąża i plany, całe mnóstwo planów. Tymczasem jedna chwila zaważyła na naszym życiu... Podczas porodu córeczka owinęła się pępowiną. Doszło do niedotlenienia. A to wszystko okazało się być początkiem naszej walki...

Po miesiącu córeczka trafiła do szpitala z powodu utrzymywania się żółtaczki. W drugiej dobie pobytu w szpitalu Martynka zaczęła gorączkować. Doszło do zapalenia opon mózgowych. Dodatkowo badania wykazały, że córeczka ma liczne torbiele w główce. 

Niecałe trzy miesiące po urodzeniu Martynka przeszła pierwszą operację, z której tragicznymi skutkami walczymy do dziś. Wodogłowie, epilepsja, zaburzenia neurorozwojowe i utrata wzroku. Martynka ma jedynie lekkie poczucie światła.Usłyszałam, że moje dziecko zostanie "roślinką". Długo nie potrafiła samodzielnie jeść, siedzieć... Stale była przestraszona.

Martynka Pudło

I wtedy stał się cud! Martynka zaczęła się rozwijać. Dziś potrafi nawet chodzić z pomocą balkonika! Teraz wreszcie miało być dobrze.

I wtedy nadszedł kwiecień 2017. Martysia zachorowała na posocznicę. Kolejnym cudem było to, że przeżyła.

Niestety ta choroba zabrała nam wiele. Od nowa musieliśmy uczyć się praktycznie wszystkiego. Poradziliśmy sobie, jednak o chorobie przypominają bolesne przykurcze. Z nimi nie zdołamy rozprawić się nakładem ciężkiej pracy. Rozwiązaniem jest fibrotomia. Zabieg bardzo potrzebny i bardzo drogi. Zabieg, który powinien odbyć się już w połowie września.

Wiem, że sama nie zdołam zawalczyć o sprawność mojej córki. Dlatego zwracam się do Ciebie. Proszę, nie bądź obojętny!

Mama Martysi, Ela

Wybierz zakładkę
Sortuj według