Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Kiedy chore ciało nie ma siły, by prosić o pomoc...

Marysia Sawicka

Kiedy chore ciało nie ma siły, by prosić o pomoc...

4 013,64 zł
Wsparło 41 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0153346
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0153346 Marysia
Cel zbiórki:

Leczenie, rehabilitacja, pomoc społeczna

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Marysia Sawicka, 9 lat
Łódź, łódzkie
Rdzeniowy zanik mięśni
Rozpoczęcie: 8 Października 2021
Zakończenie: 13 Kwietnia 2022

Opis zbiórki

Codziennie patrzę, jak moja córeczka powoli znika. SMA, czyli rdzeniowy zanik mięśni, to powolne umieranie w coraz większym cierpieniu. Od wielu lat walczymy o jej każdy kolejny dzień. Choroba kradnie Marysi coraz więcej... Odbiera siły, zdolność ruchu, jedzenia czy oddechu. Jedną szansą na jej powstrzymanie jest kosztowne leczenie i intensywna rehabilitacja... 

Kiedy Marysia przyszła na świat, pękałam z radości i dumy. Urodziła się taka piękna, pogodna, ale przede wszystkim zdrowa! Nic innego nie miało znaczenia. Byłam wtedy bardzo szczęśliwa i niestety zupełnie nieświadoma dramatu, jaki miał za chwilę się wydarzyć. A właściwie po cichu dział się cały czas… 

Kiedy moja córeczka skończyła 3. miesiąc, pojawiły się pierwsze niepokojące objawy. Marysia zamiast nabierać sił, stopniowo zaczynała je tracić. Z uśmiechniętej i aktywnej dziewczynki, stała się apatycznym i nieobecnym dzieckiem. Mniej się poruszała, a jej chwyt z dnia na dzień robił się coraz słabszy. Po kilku dniach Marysia całkowicie straciła siły do unoszenia i utrzymywania swojej główki. Wszystkie dotychczas ukształtowane umiejętności zaczęły zanikać... Byłam przerażona! 

Bez zastanowienia rozpoczęłam maraton. Zaniepokojona biegałam od lekarza do lekarza, prosząc każdego o pomoc. Chciałam wierzyć, że wraz z diagnozą przyjdzie ulga. Tak się jednak nie stało... Marysia otrzymała bolesny wyrok – SMA1, czyli rdzeniowy zanik mięśni. Te 3 litery już na zawsze zmieniły nasze życie... 

Marysia Sawicka

Marysi cierpi na SMA typu I, najbardziej agresywną postać. Choroba kawałek po kawałku niszczy jej mięśnie. Nie tylko te, dzięki którym jest w stanie chodzić, czy utrzymać coś w rączkach. Przede wszystkim te, dzięki którym je i oddycha... 

Obecnie od momentu diagnozy dzieli nas 9 lat. Z każdym rokiem Marysia powinna być coraz bardziej samodzielna, jednak tak się nie dzieje... Moja córeczka wciąż bardzo cierpi. Jest zupełnie niesprawna. 

Nie jest w stanie usiąść ani przekręcić się z boku na bok. Dodatkowo boryka się ze skoliozą, niewydolnością oddechową i częstymi zakażeniami układu oddechowego. Do tych trudności dołączają również problemy z połykaniem, mową, czy częstym kaszlem...

Marysia wymaga stałej opieki. W ciągu doby kilkanaście razy muszę odsysać wydzielinę, która zbiera się w jej ustach, a następnie ją oklepywać. Sama po kilka razy dziennie próbuję z nią ćwiczyć, karmić i przewijać. Jednak to wciąż nie wystarcza... 

Marysia Sawicka

Robię wszystko, co w mojej mocy, jednak choćbym stawała na głowie, bez wsparcia osób o dobrych sercach nie dam rady pomóc Marysi w tej walce...

Moja córeczka potrzebuje intensywnego leczenia i rehabilitacji, które poprawią jej stan zdrowia. Niestety, by to zrealizować potrzebna jest bardzo duża suma pieniędzy, której nie mamy... 

Wiem, że z Twoją pomocą na pewno się uda, dlatego błagam, wesprzyj zmagania Marysi!

Mama Marlena

4 013,64 zł
Wsparło 41 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0153346
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0153346 Marysia

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki