
Najpierw straciła córkę, teraz ledwo uniknęła śmierci❗️URATUJ Marzenę!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Marzena była wulkanem energii. Zawsze aktywna – na spacerach czy rowerze. Uwielbiała chodzić do lasu, zbierać grzyby i jagody i tworzyć z nich domowe konfitury. Całe szczęście uleciało w jednej chwili, gdy Marzenę dotknęła jedna tragedia po drugiej. Najpierw utrata 19-letniej córki, a później ogromny krwiak w mózgu i walka o życie.
Marzena chorowała już od dłuższego czasu. Zaczęło się od niewinnych problemów jelitowych, przez które często przebywała w szpitalach. Najgorsze wydarzyło się 10 listopada 2025 roku. To wtedy Marzena, wracając z zakupów do domu, upadła na chodniku i uderzyła się w głowę. Jeszcze wtedy nie wiedziała, że najbliższa noc będzie dla jej zdrowia decydująca.
11 listopada w nocy Marzena trafiła do szpitala, gdzie okazało się, że w jej głowie jest ogromny krwiak. Doszło do wylewu. Przeprowadzono pilną operację, która uratowała jej życie. Marzena spędziła tydzień w śpiączce. Lekarze nie dawali jej szans na wybudzenie. Tylko my po cichu modliliśmy się o cud.

Dopiero pod koniec marca 2026 roku przeniesiono ją do hospicjum, gdzie ma zapewnioną specjalistyczną opiekę i rehabilitację. Obrzęk mózgu wciąż jest bardzo duży, dlatego głowa Marzeny wciąż jest zapadnięta – wstawienie płytki jest na ten moment zbyt ryzykowne.
Jej stan jest bardzo zły. Lewa strona jej ciała jest całkowicie sparaliżowana. Marzena nie chodzi i nie mówi. Nie wiemy, czy nas poznaje. Zdaje nam się, że niewiele pamięta życia sprzed tego tragicznego wypadku. Jedyne, co dostrzegamy, to ogromny ból w jej oczach i łzy spływające po policzkach.

My, jako najbliższa rodzina – siostra, mąż i dorosły już syn, odwiedzamy Marzenę, gdy tylko możemy. Najbardziej tęsknią za nią jej malutkie, kilkuletnie siostrzenice, dla których była niezastąpiona. Zuzia i Maja wciąż pytają o ciocię Marzenkę, marzą o tym, by mogły znów razem piec ciastka, dekorować dom i się bawić.
Nie sądziliśmy, że po stracie ukochanej córki los może być jeszcze bardziej dotkliwy. A jednak – naszą rodzinę spotkała kolejna tragedia, na którą nikt nie był w stanie się przygotować. Z całych sił walczymy o naszą Marzenkę, robimy wszystko, by do nas wróciła. By na jej twarzy zamiast łez, pojawił się znów szczery uśmiech.
Ta walka jednak kosztuje. Kwoty, którym musimy sprostać, są ogromne, a nasze możliwości finansowe – bardzo ograniczone. Dlatego dziś z całych sił wołamy o pomoc. Wierzymy, że dzięki Waszemu wsparciu jesteśmy w stanie zawalczyć o lepsze jutro Marzeny – o sprawność, by mogła choć jeszcze raz wyjść na spacer i z uśmiechem zaczerpnąć świeżego powietrza. Będziemy wdzięczni za każdy gest!
Najbliżsi Marzeny
- Wpłata anonimowa20 zł
- Ignat158,32 zł
Trzymaj się
- Wpłata anonimowaX zł
- Beata100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
Zdrówka Marzenko