Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Maryia Parfionava - zdjęcie główne

Trzynastolatka walczy, by znów stanąć na nogi… Pomocy!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Maryia Parfionava, 13 lat
Kijów
Zniekształcenie lewego i prawego stawu skokowego oraz obu stóp
Rozpoczęcie: 10 sierpnia 2026
Zakończenie: 10 listopada 2026
1371 zł(14,35%)
Brakuje 8183 zł
WesprzyjWsparło 26 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
1005412
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%1005412 Maryia

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Marii poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Maryia Parfionava, 13 lat
Kijów
Zniekształcenie lewego i prawego stawu skokowego oraz obu stóp
Rozpoczęcie: 10 sierpnia 2026
Zakończenie: 10 listopada 2026

Opis zbiórki

Masza – etniczna Polka, która urodziła się na Białorusi.

Jest naszym późnym i bardzo wyczekiwanym dzieckiem. Jej tata jest muzykiem, a ja - opozycyjną białoruską dziennikarką. Z przyczyn politycznych nasza rodzina była zmuszona opuścić Białoruś.

W 2020 roku otrzymaliśmy status uchodźców politycznych w Ukrainie. Ukraina została naszym drugim domem. Masza zaczęła chodzić do ukraińskiej szkoły, jednocześnie odwiedzając też polską – żeby nie tracić więzi z kulturą. Można powiedzieć, że zaczęliśmy życie na nowo.

A potem zaczęła się wojna… Na własne oczy zobaczyliśmy powietrzne walki śmigłowców wojennych, usłyszeliśmy wybuchy, których nie da się zapomnieć… To był koszmar. Chowałam córeczkę w piwnicy, próbując ją uspokoić, choć sama nie byłam pewna, czy dożyjemy jutra…

Maryia Parfionava

Początek wojny miał ogromny wpływ na stan Maszy. Córka zaczęła chodzić na palcach, jakby bała się dotknąć podłogi. Najpierw myśleliśmy, że jest to problem psychologiczny, ale ostatecznie zdiagnozowano u niej zniekształcenie stóp oraz stawów skokowych.

Zaczęliśmy leczenie, ale postępów nie było. Poza tym w ciągu roku Masza urosła aż 35 cm, co tylko pogorszyło problem. Nastąpił moment, kiedy nie mogła już chodzić… A nawet stać bez pomocy… Nie chciałam wierzyć, że moja aktywna 13-letnia córka na zawsze zostanie w wózku inwalidzkim…

Poza tym wciąż mieszkaliśmy w Ukrainie. Podczas zagrożenia trzeba było lecieć do ukrycia. Masza nie mogła sama biec. Tata znosił ją na rękach, ale nastolatek to nie niemowlę… Każde wahanie mogło kosztować nas życie…

Maryia Parfionava

W kwietniu br. udało nam się zrobić wizę do Polski oraz przyjechać do Warszawy na operację. Przeprowadził ją wspaniały lekarz, dzięki któremu córka dostała szansę, by podnieść się z wózka. Czeka ją teraz długa i kosztowna rehabilitacja. Jest to jej jedyna szansa, by Masza mogła chodzić.

Mimo tego wszystkiego, co przeżyła, Maszka nie straciła miłości do życia. Wciąż jest ciekawa świata i bardzo otwarta. Interesuje się historią i astronomią, uczy się grać na gitarze, uwielbia czytać. Tak bardzo chciałabym, by moja córeczka żyła zwyczajnym, beztroskim życiem, jak to przystoi każdemu nastolatkowi. Życiem bez bólu i ograniczeń…

By to marzenie miało szansę na spełnienie, Masza potrzebuje intensywnej rehabilitacji oraz wyjazdu na turnus rehabilitacyjny. To jest jej szansa na samodzielne chodzenie. Będę ogromnie wdzięczna za każdą pomoc i każde okazane wsparcie!

Alena, mama

Wybierz zakładkę
Sortuj według