
Trzynastolatka walczy, by znów stanąć na nogi… Pomocy!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Masza – etniczna Polka, która urodziła się na Białorusi.
Jest naszym późnym i bardzo wyczekiwanym dzieckiem. Jej tata jest muzykiem, a ja - opozycyjną białoruską dziennikarką. Z przyczyn politycznych nasza rodzina była zmuszona opuścić Białoruś.
W 2020 roku otrzymaliśmy status uchodźców politycznych w Ukrainie. Ukraina została naszym drugim domem. Masza zaczęła chodzić do ukraińskiej szkoły, jednocześnie odwiedzając też polską – żeby nie tracić więzi z kulturą. Można powiedzieć, że zaczęliśmy życie na nowo.
A potem zaczęła się wojna… Na własne oczy zobaczyliśmy powietrzne walki śmigłowców wojennych, usłyszeliśmy wybuchy, których nie da się zapomnieć… To był koszmar. Chowałam córeczkę w piwnicy, próbując ją uspokoić, choć sama nie byłam pewna, czy dożyjemy jutra…

Początek wojny miał ogromny wpływ na stan Maszy. Córka zaczęła chodzić na palcach, jakby bała się dotknąć podłogi. Najpierw myśleliśmy, że jest to problem psychologiczny, ale ostatecznie zdiagnozowano u niej zniekształcenie stóp oraz stawów skokowych.
Zaczęliśmy leczenie, ale postępów nie było. Poza tym w ciągu roku Masza urosła aż 35 cm, co tylko pogorszyło problem. Nastąpił moment, kiedy nie mogła już chodzić… A nawet stać bez pomocy… Nie chciałam wierzyć, że moja aktywna 13-letnia córka na zawsze zostanie w wózku inwalidzkim…
Poza tym wciąż mieszkaliśmy w Ukrainie. Podczas zagrożenia trzeba było lecieć do ukrycia. Masza nie mogła sama biec. Tata znosił ją na rękach, ale nastolatek to nie niemowlę… Każde wahanie mogło kosztować nas życie…

W kwietniu br. udało nam się zrobić wizę do Polski oraz przyjechać do Warszawy na operację. Przeprowadził ją wspaniały lekarz, dzięki któremu córka dostała szansę, by podnieść się z wózka. Czeka ją teraz długa i kosztowna rehabilitacja. Jest to jej jedyna szansa, by Masza mogła chodzić.
Mimo tego wszystkiego, co przeżyła, Maszka nie straciła miłości do życia. Wciąż jest ciekawa świata i bardzo otwarta. Interesuje się historią i astronomią, uczy się grać na gitarze, uwielbia czytać. Tak bardzo chciałabym, by moja córeczka żyła zwyczajnym, beztroskim życiem, jak to przystoi każdemu nastolatkowi. Życiem bez bólu i ograniczeń…
By to marzenie miało szansę na spełnienie, Masza potrzebuje intensywnej rehabilitacji oraz wyjazdu na turnus rehabilitacyjny. To jest jej szansa na samodzielne chodzenie. Będę ogromnie wdzięczna za każdą pomoc i każde okazane wsparcie!
Alena, mama
- Ola50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł