Mateusz Barabasz - zdjęcie główne

Stał się lekarzem, żeby pomagać – po wypadku sam potrzebuje Twojej pomocy❗️

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Mateusz Barabasz, 31 lat
Nowy Sącz, małopolskie
Stan po wypadku - liczne złamania odcinka szyjnego kręgosłupa, znaczny niedowład kończyn górnych, plegia kończyn dolnych
Rozpoczęcie: 3 stycznia 2024
Zakończenie: 11 kwietnia 2026
238 516 zł(41,83%)
Brakuje 331 697 zł
WesprzyjWsparło 2700 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0429928
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0429928 Mateusz

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Mateuszowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Mateusz Barabasz, 31 lat
Nowy Sącz, małopolskie
Stan po wypadku - liczne złamania odcinka szyjnego kręgosłupa, znaczny niedowład kończyn górnych, plegia kończyn dolnych
Rozpoczęcie: 3 stycznia 2024
Zakończenie: 11 kwietnia 2026

Aktualizacje

  • Od wypadku minęły już dwa lata...

    Kochani! Bardzo dziękuję Wam za ciągłe wspieranie mnie pomimo braku mojego odzewu. Od mojego wypadku minęły już 2 lata, a wraz z wyjściem z ośrodka rehabilitacyjnego, nastąpiło zderzenie z rzeczywistością i moimi ograniczeniami. Samo szukanie dostosowanego mieszkania zajęło mi wiele miesięcy, nie wspominając już o ciągłej konieczności rehabilitacji na własną rękę, bym był w stanie pracować i jako tako „być w formie”.

    Udało mi się rozpocząć pracę jako rezydent psychiatrii i wytrwać na tym stanowisku już 5 miesięcy. Nie jest mi łatwo piastować tak poważne stanowisko z moimi schorzeniami (przykurcze kończyn, odleżyna) i przewlekłym zespołem bólowym, wynikającym z uszkodzenia rdzenia kręgowego. Każdy dzień jest dla mnie wyzwaniem: wstaję o 5:00, wracam po 15:00 i 10 godzin siedzę na wózku. Na szczęście w pracy dzięki pomocy innych, staram się zmienić pozycję, aby odleżyna na kości ogonowej nie pogorszyła się jeszcze bardziej.

    Mateusz Barabasz

    Po pracy muszę się położyć, następnie na krótką chwilę wstaję w celu odbycia czynności pielęgnacyjnych. Potem idę spać, aby móc wstać do pracy. Niestety ciągle jestem zależny od osób trzecich, a codziennie czynności nadal pochłaniają ogromne ilości czasu. Póki mam trochę sił, chcę rozwijać moją karierę zawodową, pomimo kosztów zdrowotnych.

    Obecne środki pieniężne uzyskane ze zbiórki są przeznaczone na rehabilitację ambulatoryjną, specjalistyczny transport, kupno ortopedycznego urządzenia do pionizacji, pokrycie wizyt lekarskich oraz zakup leków niezbędnych do życia. W mojej aktualnej codzienności nie zawsze mam siły i czas na rehabilitację, ale muszę ją kontynuować, aby móc żyć. Będę wdzięczny za wiarę w moje możliwości, chociaż czasem są ponad moje siły.

    Mateusz

  • 23 maja minął rok w ośrodku rehabilitacyjnym – bez Was nie dałbym rady!

    Wciąż nie potrafię się samodzielnie przesiadać, potrzebuję pomocy w higienie, ubieraniu się. Nie jestem w stanie samodzielnie wyjechać poza ośrodek, bo dzielą mnie przewyższenia, spadki, krawężniki lub zbyt ciężkie drzwi torują mi drogę.

    Udało mi się uzyskać dużo, ale wiem, że już do końca życia będę na wózku inwalidzkim, z pampersem, cewnikiem, niedowładem rąk i ze słabą stabilizacją tułowia, zależny od osób trzecich.

    Mateusz Barabasz

    Jednak nie poddam się, liczę, że w moim obecnym stanie będę jeszcze kiedyś szczęśliwy i spełnię się zawodowo. Mam nadzieję na względnie normalne życie po wyjściu z ośrodka.

    Jeśli się uda, to niebawem planuję podjąć pracę w zawodzie na terenie Małopolski i rehabilitować się już poza pobytem stałym w ośrodku rehabilitacyjnym. Dziękuję Wam za wsparcie i wiarę!

    Mateusz

  • Mogę już coraz więcej – dzięki Wam!

    Witajcie, Drodzy Darczyńcy!

    Chciałbym podzielić się z Wami najnowszymi wiadomościami z mojej codzienności oraz ewentualnej aktywizacji zawodowej.

    Od mojego wypadku minęło 490 dni. Jeszcze przed nim dostałem się na wymarzoną specjalizację z psychiatrii, ale miejsce po pewnym czasie przepadło. Nie ukrywam, że zwątpiłem w ponowną kwalifikację oraz zyskanie sprawności, która dawałaby mi chociaż cień szansy.

    Mateusz Barabasz

    Jeszcze przed ogłoszeniem list zastanawiałem się co, jeśli się nie dostanę ponownie; w jakiej dziedzinie szukać pracy? Udało mi się jednak przejść rekrutację! Wiem, że nie gwarantuje mi to rezydentury i będzie potrzebny szereg zgód od szpitala, oddziału macierzystego, lekarza medycyny pracy, konsultanta krajowego i wiele innych... To niejako zacieranie szlaków i domyślam się, że walka z wiatrakami, ale tak łatwo nie się nie poddam.

    Ponadto cały czas uczę się obsługi komputera oraz ręcznego pisania. Jeżdżę na wózku inwalidzkim, pokonując coraz dłuższe dystanse. Udało mi się pojechać do sklepu, zrobić zakupy oraz na miasto. Te najprostsze czynności i zmiana przestrzeni sprawiają mi najwięcej radości – nie jestem już całkowicie przykuty do łóżka.

    Dziękuję Wam za dotychczasowe wsparcie i wiarę.
    Z wyrazami wdzięczności,
    Mateusz

Opis zbiórki

Marzeniem Mateusza było zostać lekarzem. Swoją ciężką pracą i determinacją zrealizował ten cel (3 lata nauki po liceum, 6 lat studiów, 1 rok stażu), jednak nagły wypadek pokrzyżował mu plany. Po przebytej poważnej operacji na złamanym w wielu miejscach kręgosłupie szyjnym i walce o oddech rozpoznano u niego porażenie kończyn dolnych i znaczny niedowład kończyn górnych, uniemożliwiający poruszanie nogami, tułowiem i dłońmi, palcami, przedramionami.

Oznacza to, że nie może wykonywać żadnych czynności życiowych sam, ani celowych i precyzyjnych ruchów. Nie jest więc w stanie samodzielnie jeść, pić, nawet minimalnie zmienić pozycji (usiąść, obrócić się na bok), zgiąć palców, ani poruszyć głową. We wszystkim, co chce zrobić, potrzebuje pomocy innych osób. Utracił też czucie w nogach i tułowiu. Mimo upływu paru tygodni nadal przebywa na oddziale intensywnej terapii, a każdy nowy dzień niesie ze sobą niewyobrażalne cierpienie.

Mateusz Barabasz

Prosimy Cię o pomoc w zrealizowaniu planu leczenia, który tyczy się długotrwałego pobytu w ośrodkach rehabilitacji na terenie Polski. Mateusz wymaga intensywnej rehabilitacji, by móc wykonywać najprostsze ruchy: poruszać dłońmi, palcami, przedramionami. Jest szansa na przywrócenie sprawności w rękach, liczymy także na cud i choć częściowe odzyskanie czucia w nogach. Gdy tylko stan zdrowotny Mateusza się poprawi, musi podjąć rehabilitację jak najszybciej, by przyniosła zamierzone efekty. Pieniądze ze zbiórki będą przeznaczone na pokrycie kosztów leczenia i rehabilitacji. 

Ludzie zawsze mówili, że jego śmiech i dobry humor są zaraźliwe. Chcielibyśmy, aby Mateusz mógł znów beztrosko się śmiać i cieszyć życiem tak jak wcześniej. Dzięki Twojej pomocy będzie miał szansę na poprawę jakości życia i złagodzenie cierpienia.

Dziękujemy każdemu z osobna za okazane wsparcie i zrozumienie.

Rodzina Mateusza

Mateusz Barabasz

Facebook – razem dla Mateusza (otwiera nową kartę)💚

Licytacje 💙 (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według