Zbiórka zakończona
Mateusz Drwal - zdjęcie główne

W drodze do sprawności, w nadziei na lepsze życie.

Cel zbiórki: Roczna rehabilitacja, zakup wózka inwalidzkiego, leczenie, turnus

Organizator zbiórki:
Mateusz Drwal, 37 lat
Lublin
Mózgowe porażenie dziecięce
Rozpoczęcie: 4 sierpnia 2020
Zakończenie: 12 grudnia 2024
11 942 zł(27,72%)
Wsparły 343 osoby

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0077131 Mateusz

Cel zbiórki: Roczna rehabilitacja, zakup wózka inwalidzkiego, leczenie, turnus

Organizator zbiórki:
Mateusz Drwal, 37 lat
Lublin
Mózgowe porażenie dziecięce
Rozpoczęcie: 4 sierpnia 2020
Zakończenie: 12 grudnia 2024

Aktualizacje

  • PILNE❗️Mateusz zbierał pieniądze na wózek – wtedy pojawił się nowotwór❗️

    Nazywam się Mateusz Drwal, mam 33 lata. W Październiku 2020 r. zauważyłem, że mam powiększone węzły chłonne na szyi. Leczenie rozpocząłem antybiotykami, które nie przyniosły efektów, a stan zdrowia pozostawał bez zmian. Następnie dostałem skierowanie do onkologa i na badanie PET...

    Po niedługim czasie usłyszałem diagnozę: Nowotwór- chłoniak Hodkinga, zwany inaczej ziarnicą złośliwą. Wiadomość o nowotworze to dramat dla każdego, bez względu na wiek. Okazało się jednak, że mam spore szanse na wyleczenie, lecz moja droga dopiero się zaczyna a z nią związane spore koszta:

    Dojazdy do szpitala taksówkami, gdyż jestem osobą niepełnosprawną poruszająca się na wózku, chemioterapia i związane z nią leczenie
    Plan leczenia jest następujący: chemioterapia, naświetlania, terapia lekowa.

    Mateusz Drwal

    Samodzielnie nie jestem w stanie zapewnić sobie środków finansowych na leczenie i dojazdy.

    Moim jedynym źródłem utrzymania jest renta, która starcza na niewiele. Bez pomocy rodziców nie byłbym w stanie się utrzymać.

    Każda złotówka daje mi nadzieje, że mogę zwyciężyć walkę z chorobą.

    Proszę Was o pomoc!

Opis zbiórki

Mam 32 lata i nie wiem, co to znaczy być samodzielnym. Mam 32 lata i każdy mój dzień to walka. Walka o sprawność, o pokonanie barier, o samodzielność. Od urodzenia zmagam się z porażeniem mózgowym. Nie mogę się z niego wyleczyć, ale mogę codziennie pracować nad zniwelowaniem jego skutków i to właśnie jest cel nadrzędny mojego życia.

Nie jestem w stanie chodzić, cierpię na bolesne przykurcze mięśni, które sprawiają, że moje ręce nie są w pełni sprawne.

Praktycznie każda czynność wymagająca przemieszczenia się, nawet w obrębie mieszkania nie jest możliwa bez pomocy innych...
Najczęściej pomaga mi mama, jednak jestem dorosłym mężczyzną, który swoje waży.

Mateusz Drwal

W ostatnim czasie pojawiły się nowatorskie metody rehabilitacji, dzięki którym jestem w stanie choć przez chwilę przyjąć wyprostowana postawę, poruszać nogami… Taka forma rehabilitacji znacznie łagodzi  też moje bolesne przykurcze. Jest to dla mnie bezcenne. Niestety seanse na urządzeniu są kosztowne.

Od świata zewnętrznego dzielą mnie schody, których każde pokonanie jest dla mnie ogromnym wyzwaniem. Moje problemy mógłby rozwiązać lekki wózek inwalidzki.

W miarę swoich możliwości staram się pracować i zdobywać środki na utrzymanie i rehabilitację. Niestety koszty stale rosną...Moja choroba nigdy nie zniknie. Liczę na Państwa wsparcie i życzliwość.
Głęboko wierzę, że z Waszym wsparciem moje życie może być choć trochę lepsze.

Dziś już wiem, że nie poradzę sobie sam. Dlatego pełny wiary w powodzenie zwracam się do Ciebie! Pomóż mi zawalczyć o moją przyszłość!

Mateusz

––––––––––––––

TVP o Mateuszu –> KLIK (otwiera nową kartę)

Mateusz Drwal (otwiera nową kartę)

TVP o Mateuszu –> KLIK (otwiera nową kartę)Mateusz Drwal (otwiera nową kartę)

 

 

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Mateusz Drwal dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj