Mateusz Gawron - zdjęcie główne

Strażak i ojciec walczy o życie! Pomóż Mateuszowi pokonać raka!

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie onkologiczne

Organizator zbiórki:
Mateusz Gawron, 39 lat
Tarnowskie Góry, śląskie
Nowotwór złośliwy płuca lewego, stan po usunięciu raka trzonu języka
Rozpoczęcie: 8 sierpnia 2024
Zakończenie: 23 września 2024
250 224 zł(69,18%)
Wsparło 3797 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie onkologiczne

Organizator zbiórki:
Mateusz Gawron, 39 lat
Tarnowskie Góry, śląskie
Nowotwór złośliwy płuca lewego, stan po usunięciu raka trzonu języka
Rozpoczęcie: 8 sierpnia 2024
Zakończenie: 23 września 2024

Światło dla Mateusza zgasło, ale może nadal świecić dla innych... [*]

Dobro, jakim obdarzyliście naszego ukochanego Mateusza wciąż może pomóc innym. Dlatego niewykorzystane środki ze zbiórki w wysokości 150 tys. złotych postanowiliśmy przekazać na leczenie Krzysztofa, który wciąż walczy o życie.  (otwiera nową kartę)

Dziękujemy za Wasze wsparcie, zaangażowanie i każde dobre słowo. Dzięki Wam Mateusz miał szansę walczyć do końca, a Wasze serca wciąż dają nadzieję innym. 

Rodzina i bliscy Mateusza

Aktualizacje

  • Trudne tygodnie za Mateuszem. Dalej potrzebne wsparcie!

    Nowe wieści od Mateusza, walczącego z rakiem! Prosimy o pomoc!

    Ostatnie tygodnie to było dla mnie piekło. Męczył mnie wykrztuśny kaszel i okropny ból... Przy raku oskrzeli i leczeniu mogło to być normalne. Okazało się jednak, że to stan zapalny płata płuca. Całkowicie odebrało mi to jakiekolwiek siły...

    Gdyby tego było mało, zrobiła mi się też przetoka, a to chyba najgorsze, co mogło mnie spotkać na tym etapie choroby. Przez jakiś czas nie mogłem jeść i pić... Założono mi stent.

    Mateusz Gawron

    Bałem się, że po tym, co przeszedłem, nie będę mógł mieć podanej chemii, ponieważ terapia mogłaby nieść śmiertelne zagrożenie. Na szczęście wyniki były na tyle dobre, że można było dokonać wlewu.

    Dalej jest trudno... Moje ręce wyglądają, jakby ktoś mnie torturował. Ponad 15 wenflonów, ponad 40 prób wkłuć... Mam jednak nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej.

    Bardzo dziękuję za pomoc, to dzięki Wam mogę dalej walczyć. Proszę, bądźcie dalej ze mną!

    Mateusz

Opis zbiórki

Jestem Mateusz, mam 39 lat. Żonę i dwójkę dzieci. Walczę dla nich, walczę dla siebie. Niestety przeciwnik, z którym przyszło mi się mierzyć, jest niezwykle trudny. To rak języka, który dał już wiele przerzutów. I choć trudno mi prosić o pomoc, nie mam innego wyjścia – brakuje mi środków na leczenie ostatniej szansy…

Diagnozę usłyszałem we wrześniu 2022. Wtedy szybko przeszedłem operację usunięcia części języka. Wykonano przeszczep z przedramienia. Niestety do dziś moja mowa nie jest taka, jak wcześniej. Po zabiegu wdrożono niezwykle silne leczenie – 33 cykle radio-chemioterapii. Leczenie było trudne, ale ja nie zamierzałem się poddawać nawet na chwilę. Walczyłem z chorobą i skutkami ubocznymi leczenia, ale wierzyłem, że terapia pomoże.

Mateusz Gawron

Niestety kilka miesięcy później okazało się, że rak zaatakował inne części ciała. W płucu pojawiło się ognisko nowotworu… Konieczna było radykalne działanie, lekarze wycięli mi płat płuca… Gdy czekałem na rozpoczęcie kolejnego chemii, przyszły następne fatalne wieści: wykryto przerzut do drzewa oskrzelowego.

Ponownie wdrożono bardzo silne leczenie, chemię i immunoterapię. Niestety okazało się ono nieskuteczne… Niedawno miałem jeszcze radioterapię paliatywną. Myślałem, że nie ma już dla mnie ratunku…

Okazuje się jednak, że można mnie leczyć! Badania genetyczne pokazały konkretny gen, na który można oddziałować leczeniem celowanym. Niestety lek nie jest refundowany. Jestem już po pierwszym wlewie, ale nie dam rady opłacić kolejnych.

Mateusz Gawron

Trudno jest prosić o pomoc. Pracuję od 18. roku życia i zawsze radziłem sobie sam. Teraz staję jednak pod ścianą. Czas ucieka, a leczenie jest niezwykle kosztowne…

Całe życie to ja starałem się pomagać innym. Choroba zmusiła mnie do rezygnacji z pracy jako strażak po 19 latach służby. Jestem też sportowcem i trenerem personalnym. Doradzałem ludziom jak dbać o siebie, na co zwracać uwagę, jeśli chodzi o jedzenie i styl życia. Niestety ta wiedza nie uchroniła mnie przed chorobą… 

Zwracam się do Was w najtrudniejszym momencie mojego życia. Wierzę, że leczenie jest mi w stanie pomóc. Mam dwójkę dzieci i kochającą żonę. Marzę o tym, żebym nie musiał ich zostawić, jeszcze nie teraz… Bardzo proszę o wsparcie!

Mateusz Gawron

Mateusz Gawron

➡️ Instagram (otwiera nową kartę), na którym relacjonuje walkę z chorobą - TUTAJ (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według