

Nieszczęśliwy wypadek doprowadził do śpiączki. Dziś walka o zdrowie i sprawność wciąż trwa!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Muszę się z Wami czymś podzielić...
Już od pewnego czasu wiedziałem z moją trenerką Sarą, że aby w ogóle myśleć o dostaniu się do kadry to będę musiał dobrze się pokazać na mistrzostwach Polski (wywalczyć minimum podium), więc zwiększyliśmy częstotliwość treningów z jakiegoś 1-2 w tygodniu do 3-4 jednostek treningowych. W dużym skrócie ciężka praca i bardzo duże zaangażowanie mojej trenerki, bez którego to nie byłoby możliwe, pomogły mi osiągnąć cel.
Zostałem powołany do Kadry Narodowej w parawspinaczce!
Gdy się o tym dowiedziałem, oczywiście poczułem ogromną radość, jednak z tyłu głowy cały czas miałem, że to dopiero początek mojej „sportowej przygody”. Pojawiło się kilka trudności – przez to, że jestem osobą z niepełnosprawnością i aktualnie nie prowadzę samochodu, a do tego mieszkam na wsi, moja dostępność w dużej mierze jest uzależniona od pomocy bliskich. Mam również problem z orientacją w terenie, dokładnie opisałem to w moim najnowszym tekście – link. (otwiera nową kartę)

Traktuje swoją „sportową przygodę” bardzo poważnie, jako część pracy. Aktualnie utrzymuję się głównie dzięki rencie i comiesięcznemu wsparciu, które mogę otrzymywać dzięki Waszej pomocy. To trochę łączy się z tą samodzielnością… Docelowo chciałbym móc być niezależny od pomocy społecznej. To dla mnie bardzo ważne.
Myślę, że coraz bardziej zaczynam zauważać konsekwencje urazu mózgu i to nie koniecznie w aspekcie, że jest gorzej czy lepiej, jest po prostu inaczej. Terapia, na którą uczęszczam, bardzo mi pomaga w wielu aspektach życia. Coraz lepiej uczę się funkcjonowania w nowej rzeczywistości, jednak jeszcze dużo przede mną. Czasem martwię się tym, że nie mam jeszcze ściśle opracowanej sytuacji zawodowej. W moim życiu dużo się dzieje i muszę po prostu przywyknąć. Pracuje też nad aspektem emocjonalno-społecznym.
Nie zawsze jest idealnie, ale nie poddaję się, bo widzę, co jestem w stanie osiągnąć dzięki ciężkiej pracy, którą wykonuję każdego dnia. Dziękuję za Waszą dotychczasową pomoc i proszę, trzymajcie za mnie kciuki!
Mateusz
Mateusz robi postępy! Zdobył 2. miejsce na Mistrzostwach Polski w para-wspinaczce! Nie przestawaj pomagać!
Kochani!
Ciężka i systematyczna praca przynosi wyraźne efekty! Nie potrzebuję już tak intensywnej i czasochłonnej rehabilitacji oczu. Turnusy, na które jeździłem kilka razy w roku, zastąpiła jedna kontrola rocznie. Nie muszę już tak często wykonywać ćwiczeń w domu – wystarcza raz lub dwa razy w tygodniu. Podobnie z logopedią: zamiast cotygodniowych wizyt mam terapię raz na dwa tygodnie.
Są jednak obszary, z których nie zrezygnuję już nigdy i których stale potrzebuje. Miesięczne „mini turnusy” rehabilitacyjne po cztery dni dają zdecydowanie najlepsze efekty, więc to właśnie one stały się podstawą mojej terapii. Nieustannie pracuję też nad emocjami i co tydzień mam sesję z psychoterapeutką.
Ważną częścią mojego życia stał się sport. Kilka razy w tygodniu się wspinam, ćwiczę rozluźniająco, a czasem chodzę także na basen. Choć sport przyczynił się do mojego wypadku, to paradoksalnie dziś pomaga mi wracać do formy i daje mi ogromną siłę i motywację do dalszej pracy.

W codzienności nadal zmagam się z utratą części niezależności i samodzielności. Nie mogę prowadzić samochodu i muszę polegać na bliskich lub komunikacji publicznej, a na wsi to bywa trudne. Szukam też swojej drogi zawodowej i nie wykluczam, że będzie ona związana ze sportem lub z pomaganiem innym w podobnej sytuacji. Choć część terapii została zmniejszona, to stałe koszty związane z rehabilitacją, lekami i badaniami, pozostają bardzo wysokie. Wasze wsparcie daje mi siłę i pozwala skupić na leczeniu i treningu.
Emocjonalnie ta droga bywa trudna, ale czuję ogromną wdzięczność. Zdobycie 2. miejsca na Mistrzostwach Polski w para-wspinaczce pokazało mi, że Wasza pomoc naprawdę zmienia moje życie! Dzięki niej mogę iść dalej, walczyć, rozwijać się i budować swoją przyszłość na nowo. Dziękuję z całego serca i proszę, bądźcie ze mną dalej!
Mateusz
Wasza pomoc odmieniła życie Mateusza!
Kochani! Dzięki Waszej pomocy jestem już w stanie sam napisać Wam kilka słów o moim obecnym stanie zdrowia. Zacznę od tego, że jestem ogromnie wdzięczny za dotychczasową pomoc. Bez Was nie byłoby mnie w miejscu, w którym aktualnie jestem!
Podarowaliście mi szansę na odzyskanie dawnego życia. Zmieniło się naprawdę dużo nie tylko pod kątem zdrowotnym – wziąłem ślub! Wraz z bliskimi postanowiliśmy też pomagać innym osobom w podobnych sytuacjach i założyliśmy stowarzyszenie Tam i z powrotem, które staramy się prężnie rozwijać.

Kontynuuję także rehabilitację – część zajęć wykonuję pod opieką specjalisty, a część samodzielnie. Duże efekty daje mi wspinaczka, która zdecydowanie jest moją ulubioną formą rehabilitacji. Od dawna jest moją ogromną pasją, która przy okazji pomaga mi w powrocie do zdrowia. Ma też charakter sportowy – w tym roku będę brał udział w mistrzostwach Polski dla osób z niepełnosprawnością. Przed wypadkiem szanse na udział w jakiejkolwiek olimpiadzie po prostu nie istniały. Teraz marzę nawet o tym, by w przyszłości reprezentować nasz kraj na paraolimpiadzie!

Pracuję także nad aplikacją do ćwiczenia wzroku, która ma w przyszłości pomagać osobom, które zmagają się z podobnymi trudnościami. Dodatkowo samodzielnie wykonuję ćwiczenia logopedyczne 5 dni w tygodniu i ćwiczenie rehabilitujące mój wzrok 3 dni w tygodniu. Oprócz tego dwa razy do roku jeżdżę na dwutygodniowy turnus rehabilitacji wzroku i właśnie to jest aktualnie moją największą potrzebą. Niestety, na wyjazd brakuje mi jeszcze środków.

Moja przygoda z powrotem do zdrowia trwa, a dzięki Wam mogę wciąż iść drogą, którą podążam już od ponad 2 lat! Będę niezmiernie wdzięczny za Wasze dalsze wsparcie!
Mateusz
Opis zbiórki
Cuda się jednak zdarzają. Mateusz rehabilituje się w ekspresowym tempie!
Dzięki Wam i Waszej pomocy może skupić się na tym, co teraz dla niego najważniejsze – rehabilitacji, która może mu pomóc w powrocie do zdrowia. Wasza pomoc jest niezbędna!
Historia Mateusza:
Mateusz to człowiek, którego synonimem może być sumienność. Wiemy, że kiedy już się wybudzi starczy mu sił i zapału do walki o zdrowie. Jedyną przeszkodą mogą być koszty leczenia. Przyjaciół ma się niewielu, ale za to Ci prawdziwi zostają na całe życie. Niektórzy z nas znają Mateusza już ponad 15 lat! Jesteśmy grupą znajomych, która przeżywa ze sobą wszystkie wzloty i upadki. Dlatego i dzisiaj nie mogło nas obok niego zabraknąć.
Mateusz zmroził nam wszystkim krew w żyłach, gdy dowiedzieliśmy się o wypadku... Miał niestety ogromnego pecha! Ale o ile można coś takie powiedzieć w tej sytuacji — byliśmy spokojni. Trafiło na gościa, który nigdy się nie poddaje i jest po prostu silnym wojownikiem!

19 lipca w wyniku nieszczęśliwego wypadku na rowerze trafił do szpitala wojskowego w Krakowie. Kornel (bo tak nazywają go najbliżsi) pokonywał jedną z przeszkód. Zawsze brał pod uwagę bezpieczeństwo. Miał na sobie kask i długo przed zjazdem obmyślał wszystko za i przeciw.
Zjechałem przed nim i obserwowałem jego podejście. Korni miał wielkiego pecha, bo o ile przeszkoda nie sprawiła kłopotu, to zrobił to rower. Złe ustawienie, upadek i tragedia. Widząc to wszystko, pomyślałem: „Skończy się złamaniem obojczyka”. Ale Mateusz nie wstawał… W taki sposób zaczęła się jego i nasza tragedia.

Mateusz był w śpiączce. Wcześniej podłączony do respiratora w końcu zaczął oddychać samodzielnie. Pod opieką medyczną oraz wsparciem swojej rodziny i najbliższych był w coraz lepszej formie.
Rurka tracheostomiczna, odżywanie pozajelitowe, niedowład kończyn, wózek inwalidzki... To wszystko za nim. Dziś chodzi, a nawet próbuje biegać – chociaż musi jeszcze popracować nad równowagą. Mówi, chociaż czasami ślizga się po słowach, więc cały czas pracuje z neurologopedką oraz ćwiczy oczy, bo ma bardzo ograniczone pole widzenia z lewej strony.

Stąd pomysł na aplikację pomagającą w ćwiczeniach. Robi ją dla siebie i innych. Ćwiczy też lewą rękę, która wciąż jest słabsza, nie pracuje tak, jak prawa. Jakby zapomniała, że może się prostować. Także w codziennym życiu. Bo na zajęciach rehabilitacyjnych na ściance jakby zapomina, że jest trochę niepełnosprawna.
Ale potem szybko sobie o tym przypomina. Mateusz wciąż się rehabilituje i jeszcze długo będzie musiał walczyć o powrót do zdrowia. Jesteśmy za to nieustająco wdzięczni. Bo bez Was nie byłoby tego wszystkiego. Siła wielu małych kwot sprawiła, że mogliśmy RAZEM pomóc w wybudzaniu Kornela. Naszym celem jest teraz walka o to, by znowu RAZEM pomóc mu w rehabilitacji.
Bliscy

➡️ Mateusz w TVP3 Kraków (otwiera nową kartę)
➡️ Mateusz w TVP1 (otwiera nową kartę)
➡️ Historia Mateusz na blogu "Tam i z powrotem" (otwiera nową kartę)
- Aleksander5 zł
Mam nadzieję że wszystko się ułoży
- Wpłata anonimowa3 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł