Mateusz Martin - zdjęcie główne

Choruję na stwardnienie rozsiane... Proszę, pomóż!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Mateusz Martin, 30 lat
Lipka
Stwardnienie rozsiane, niedowład kończyn dolnych
Rozpoczęcie: 26 lutego 2026
Zakończenie: 26 maja 2026
2660 zł
WesprzyjWsparło 50 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0936948
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0936948 Mateusz

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Mateuszowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Mateusz Martin, 30 lat
Lipka
Stwardnienie rozsiane, niedowład kończyn dolnych
Rozpoczęcie: 26 lutego 2026
Zakończenie: 26 maja 2026

Opis zbiórki

Mam na imię Mateusz. Od dekady choruję na złośliwe stwardnienie rozsiane. Od kilku lat poruszam się na wózku inwalidzkim. Przez dwa lata przechodziłem ciężką chemioterapię. To był bardzo trudny czas, ale terapia przyniosła efekt – choroba w końcu się wyciszyła. Niestety zostawiła po sobie coś, co dziś jest moją codziennością... Silną, lekooporną spastykę całego ciała!

Najgorzej cierpią moje nogi. To nie jest zwykłe napięcie mięśni. To bolesne, niekontrolowane skurcze, które potrafią wykręcać ciało i odbierać sen, spokój i normalne funkcjonowanie. Przetestowałem wszystkie dostępne leki syntetyczne. Niestety – nie działają. Mało co realnie zmniejsza ból i napięcie, dlatego często szukam alternatywnych metod. To dzięki nim moje ciało, choć na chwilę staje się „miękkie”, napięcie odpuszcza, a ja mogę normalniej funkcjonować.

Problem w tym, że leczenie jest bardzo drogie. Od dwóch lat nie pracuję. Kiedy choroba zabrała mi sprawność, zabrała też możliwość dalszej pracy. Utrzymuję się z renty. Po drodze zaciągnąłem kredyt na rozszerzoną diagnostykę i leczenie. Dziś rzeczywistość wygląda tak: kredyt, koszty leczenia, rehabilitacja, codzienne życie i rachunki... Rehabilitacja na NFZ to 3 turnusy w roku po 10 zabiegów, to stanowczo za mało...

Ja potrzebuję jej praktycznie codziennie, od poniedziałku do piątku. Bez terapii ruchowej spastyka się nasila, ból wraca ze zdwojoną siłą. Koszty są ogromne, sam nie jestem w stanie tego udźwignąć. Dlatego proszę o wsparcie. Każda wpłata i każde 1,5% podatku to realna pomoc w mojej codzienności, w walce o mniejszy ból, większą sprawność i zachowanie jak największej samodzielności. Dziękuję każdej osobie, która zechce mi pomóc.

Mateusz

Wybierz zakładkę
Sortuj według