
Ból w klatce piersiowej okazał się nowotworem❗️Pomóż Mateuszowi wygrać walkę o życie❗️
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, dojazdy
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, dojazdy
Aktualizacje
Operacja się udała, Mateusz walczy dalej! Dziękujemy!
Kochani!
Dziękujemy z całego serca za każdą złotówkę, wpłaconą na zbiórkę Mateusza. Nasze serca są za małe, aby wyrazić nasza wdzięczność. Dziękujemy za ogromną wpłatę, która zazieleniła pasek zbiórki, ale dziękujemy równie mocno za nawet najmniejsze kwoty wsparcia, które sprawiły, że zbiórka osiągnęła 100%!
My walczymy dalej!Mateusz jest silnym chłopakiem. Jest po głównej operacji usunięcia guza.
Była to bardzo rozległa operacja – trwała 7 godzin. Po operacji przewieziono go na intensywną terapię, gdzie spędził 4 dni.
Walka syna jest bardzo ciężka. Mati zmaga się z bólem, dzielnie ćwiczy pod okiem rehabilitanta. Jest po kolejnej chemii – guza nie można było usunąć w całości ze względu na jego położenie blisko kręgosłupa i aorty.
Czekamy na wynik histopatologiczny. Od niego zależy, co dalej: chemia celowana, radioterapia, kolejna operacja. Czas pokaże. My jesteśmy gotowi do walki! Czekamy.Dziękujemy, że wciąż jesteście z nami!
Przed Mateuszem ważna operacja! Potrzebuje dobrych myśli i modlitw...
Kochani, dawno nas tu nie było, ale to był dla nas trudny czas.
Czas strachu, łez, lęku...
Dziś już opanowujemy emocje i wracamy do działania. Mateusz w ubiegłym tygodniu otrzymał ostatnią chemię przed operacją. Lekarze po długich debatach postanowili dać nam szansę na operację.
Ta już na dniach, jeśli tylko syn będzie miał zadowalające wyniki. Nie wiemy do końca, jakie leczenie będzie trzeba zastosować po operacji, dlatego cały czas prosimy Was o wsparcie, aby Mati był zabezpieczony na każde leczenie.
Operacja jest bardzo skomplikowana, lekarze i chirurdzy bardzo długo się do niej przygotowują... Mateusza czeka usunięcie guza a wraz z nim kilku żeber... Operacja jest niebezpieczna – guz usytuowany jest przy głównej tętnicy, dlatego już dziś prosimy Was o modlitwę.
Jeśli wszystko przebiegnie pomyślnie, syna będzie czekać bardzo długa żmudna rehabilitacja, aby wrócił do sił. Wycięcie żeber spowoduje olbrzymie zmiany w klatce piersiowej, ale będziemy robić wszystko, aby Mateusz mógł żyć normalnie.
Dziękujemy Wam za wsparcie finansowe, za dobre słowo, modlitwę.
Będziemy na bieżąco informować o wszystkich przebiegach leczenia.DZIĘKUJEMY za wszystko!
Niestety, nie mamy zbyt dobrych wieści... Ale Mateusz walczy, nie poddaje się!
Po serii badań nie mamy takich wieści, jakie chcielibyśmy Wam przekazać...
Mateuszowi zalecono kolejną dawkę chemii celowanej... Właśnie ją otrzymuje. Dostaje leki, aby móc zasnąć w czasie jej podania i nie czuć bólu. Pobyt na oddziale wywołuje złe wspomnienia...Mateusz jest bardzo zmęczony. Nie chciałby Was martwić, jednak od kilku dni cierpi na silne bóle w lewym boku – tam, gdzie jest nowotwór. Lekarze wciąż szukają przyczyny.

Niestety, operacja odwleka się w czasie... Lekarze nie chcą naruszyć nadal żyjącego guza, bo to doprowadzi do rozlania po organizmie!
Prawda jest jednak taka, że dopiero po operacji ten potwór zostanie dokładnie przebadany i dowiemy się, na ile chemia na niego zadziałała, a ile cykli nierefundowanej chemii celowanej Mateusz będzie jeszcze musiał przyjąć.
Terapii już rozpoczętej nie można przerwać, bo to wyrok! Dlatego wciąż bardzo prosimy o pomoc w zazielenieniu paska zbiórki.
Teraz musimy czekać, dla dobra Matiego... Czekać i mieć nadzieję.
Każde Wasze wsparcie dodaje nam otuchy, a tego teraz potrzebujemy. Nasza rodziną walczy z całych sił...
Dziękujemy Wam, że jesteście w tym z nami.
Rodzina Mateusza
Opis zbiórki
Najgorszy widok dla rodzica to patrzenie na cierpienie własnego dziecka. Ja patrzę na nie już tyle miesięcy, modląc się, by Bóg dodał mu siły, by nikomu z nas nie zabrakło wiary w to, że będzie dobrze.
18 urodziny Mateusz świętował na oddziale onkologii. Nie tak to powinno wyglądać wejście w dorosłość. Nie opuszcza nas jednak nadzieja, że kolejne urodziny będziemy świętować razem w domu. Jednak, aby tak się stało, potrzebujemy Twojej pomocy!
Wszystko zaczęło się 1 czerwca... Tego dnia u syna pojawił się silny ból klatki piersiowej promieniujący pod lewą łopatkę. Szybko trafiliśmy do ośrodka, gdzie od lekarza rodzinnego usłyszeliśmy, że wszystko jest dobrze, a objawy, które Mateuszowi towarzyszą są efektem złej postawy... Otrzymaliśmy receptę na leki przeciwbólowe i wróciliśmy do domu. Niestety, wieczorem ból znacznie się nasilił. Mąż natychmiast pojechał z synem na SOR, jednak i tym razem zostaliśmy odesłani do domu z diagnozą: zwykły nerwoból...
Dwa dni później Mateusz znów źle się poczuł i stracił przytomność! Bez wahania pojechaliśmy do ośrodka, wnosząc nieprzytomnego syna na rękach. Tam podjęto decyzję, aby wezwać karetkę i przewieźć Mateusza do szpitala.
Na miejscu pojawiły się problemy z oddychaniem oraz wymioty. Skierowano go na prześwietlenie płuc i nagle, ku zaskoczeniu nas wszystkich okazało się, że lewe płuco jest niewidoczne. Natychmiast zabrano nas do szpitala w Poznaniu.
Tam wprowadzono Mateusza w stan śpiączki farmakologicznej i w trybie pilnym przeprowadzono operację odbarczania jamy płucnej. Następnie wykonano tomograf, który wykazał wielkiego guza! Badania histopatologicznego nie pozostawiał złudzeń, to mięsak Ewinga – bardzo podstępny i bardzo agresywny.

Nasz świat rozpadł się na tysiące kawałków. Pojawiły się łzy, paniczny strach i same pytania... Jak to możliwe, że nikt wcześniej nic nie zauważył? Tylu specjalistów zdążyło zobaczyć naszego syna, jednak nikt nie zlecił dodatkowych badań, które już wtedy mogły dać odpowiedź, z czym zmaga się Mateusz. Ogarnęło nas ogromne cierpienie pomieszane z poczuciem niesprawiedliwości.
Przerażeni i wciąż nie do końca świadomi tego, co się dzieje, rozpoczęliśmy leczenie. Mateusz wybudził się ze śpiączki, został odłączony od respiratora i otrzymał pierwszą dawkę chemii. W kolejnych dnia był niezwykle słaby, znacznie stracił na wadze. Nie był w stanie się podnieść, nie chodził, nie siedział, nie mógł samodzielnie jeść... Dla rodzica to widok, który rozdziera serce. Jednak nie mieliśmy innego wyjścia, musieliśmy walczyć!
1 sierpnia syn został przewieziony do Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. Tam oprócz chemioterapii, wdrożona została długa rehabilitacja oddechowo – mięśniowa. Ostatecznie przebywaliśmy w tamtejszym szpitalu aż trzy miesiące i właśnie tam syn miał wyprawioną 18-stkę. Choć nie tak wyobrażaliśmy sobie jego wejście w dorosłe życie, wtedy po raz pierwszy od wielu miesięcy widziałam szeroki uśmiech i radość w jego oczach... To bezcenne.
Nasza walka wciąż trwa. Obecnie jesteśmy w trakcie 8. cyklu chemioterapii. Przed nami operacja usunięcia guza i jeszcze wiele miesięcy, a może nawet i lat intensywnego leczenia i rehabilitacji. Koszty już teraz przerażają, jednak wiemy, że to jedyny sposób, aby uchronić nasze dziecko przed śmiercią...
Dlatego błagam, bądźcie z nami i pomóżcie nam ratować kochanego syna. Nie wyobrażam sobie, że moglibyśmy go stracić...
Rodzice

➡️ Dobrem w Ewinga - Walczymy o Mateusza 💙 (otwiera nową kartę)

18.01.2023:
Zwiększamy kwotę zbiórki! Sytuacja Mateusza jest mocno niepewna – właściwie na każdej szpitalnej wizycie i po każdych kolejnych badaniach lekarze reagują na bieżąco. Nie mogę nic zaplanować, ani niczego być pewni – wszystko zależy od tego, jak organizm Mateusza zareaguje.
Niestety, realne jest widmo konieczności wprowadzenia nierefundowanego leczenia, którego koszt to od 6 do nawet 25 tysięcy złotych za jedną dawkę... Do tego dochodzi konieczna rehabilitacja. Walka Mateusza nie skończy się szybko. Będzie trwała miesiące, a może nawet lata... Ważne, by nie trzeba było się bać choć o to, że brać środków stanie na drodze do walki o życie i zdrowie.
*Kwota zbiórki jest kwotą szacunkową.
- DZICZEK MATEUSZ 🐗150 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Dzicza Puszka czyli Dziki Zamek dla Mateusza
- Szkoła podstawowa w Krzycku Wielkim250 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Stos-groszy-dla-mateusza
- Puszka 28/5974143,70 zł
Sklep ABC Janiszewo
- Salon fryzjerski Karolina Gościniak155,90 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Stos-groszy-dla-mateusza
- Wpłata anonimowa120,86 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Stos-groszy-dla-mateusza
- Wpłata anonimowa531,09 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Stos-groszy-dla-mateusza