Cudem przeżył tragiczne zderzenie z busem! Walczymy o zdrowie Mateusza!

Zbiórka zakończona
Potrzebujący zweryfikowany przez Fundację Siepomaga
32 606,80 zł
Wsparło 767 osób
Zbiórka na cel
Leczenie i rehabilitacja Mateusza

Mateusz Moroń, 29 lat

Ruda Śląska, śląskie

Stan po wypadku komunikacyjnym - obrażenia wewnętrzne i złamania

Rozpoczęcie: 22 Września 2020
Zakończenie: 10 Października 2020

Praktycznie każdy w Polsce słyszał o tragicznym wypadku na drodze krajowej 88. Pod koniec sierpnia nad ranem bus zderzył się z autobusem, w wyniku czego śmierć poniosło 9 osób. Kierowcą autobusu, w którego uderzył bus, byłem ja. Nigdy w życiu nie zapomnę tego, co się tam wydarzyło. Nie mogłem zrobić nic. Wszystko wydarzyło się w ułamku sekundy, a potem był ogromny huk, odgłos tłuczonego szkła i ból. 

Mateusz Moroń

Chwilę po zderzeniu autobus skierował się w kierunku rowu i tylko wyuczony przeze mnie podczas szkolenia odruch uratował nas od jeszcze większej tragedii. Ocaliłem moich pasażerów, a wkrótce potem oni ocalili mnie. Zostałem przygnieciony do kierownicy, która zmiażdżyła mi mostek i uszkodziła organy wewnętrzne. Ostatnią resztką tchu zawołałem o pomoc i ci ludzie pospieszyli mi z ratunkiem. Gdyby nie oni, już by mnie nie było. 

Tego, co zobaczyłem na drodze, nie da się opisać. Nawet nie chcę do tego wracać, ale obrazy z tego dnia cały czas do mnie wracają. Fizycznie przede wszystkim najbardziej ucierpiała moja prawa noga. Doznałem wieloodłamowego złamania otwartego III stopnia rzepki z uszkodzeniem kolana. Przeszedłem operację i po kilku dniach wypisano mnie ze szpitala. 

Mateusz Moroń

Póki co poruszam się jedynie o jednej nodze i o kulach. Tak naprawdę większość czasu spędzam w łóżku. Ale to się za kilka tygodni zmieni, bo po kolejnej operacji będę potrzebował mnóstwa bardzo konkretnej i specjalistycznej rehabilitacji, która niestety wiąże się z ogromnymi wydatkami. Muszę jak najszybciej dojść do siebie, bo czeka na mnie moja malutka córeczka, której chcę się poświęcić bez reszty. Do tego jednak potrzebuję sprawności…

Proszę Cię o pomoc i wsparcie. Miałem dużo szczęścia, że przeżyłem ten wypadek i jestem w stanie napisać do Ciebie te słowa. Mówię, czuję, jestem i pragnę być najlepszym ojcem na świecie. Wierzę, że uda mi się to dzięki Tobie. Dostałem od losu drugą szansę i muszę ją jak najpełniej wykorzystać. Muszę posklejać swoje potrzaskane życie na nowo...

Mateusz

Potrzebujący zweryfikowany przez Fundację Siepomaga
32 606,80 zł
Wsparło 767 osób